Nie byłam na tym wątku ale dotarło do mnie ,że są tu wątpliwości wobec Makili.
Byłam wielokrotnie u Anety,od lat znam hotelik i nigdy nie miałam zastrzeżeń.
Od dawna jest tam Megi, która wygląda jak pączek w maśle i z dzikiego, wycofanego psa zamieniła się w miłą , spokojną sunię.
Jest tam dziadzio Pepe, który zaczął chodzić, wręcz biegać a wiem jak się poruszał i wyglądał kiedy przyjechał do Makili.
Wszystkie powierzone pieski są pod kontrolą weta i wiem o ich każdej dolegliwości.Do Anety jeździłam z Panną Marple i obie uważamy hotelik za dobry i serdeczny wobec psiaków.
Wielokrotnie byłam w pomieszczeniach , w których są pieski , sama dawałam Anecie fotele i kanapy.