-
Posts
4941 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by bou
-
A dużo już tych ras kupiłeś? A te funkcje - to jakie niby mają być? Ludojad,kotojad,czy cos w tym stylu?(na własnym podwórku,np.?) Jak widzę przed sobą psa,którego z jakiegos powodu sie obawiam,to ostatnią rzeczą jest patrzenie na to,jakie ma uszy. " końcu lepiej żeby sprawiać psu więcej cierpienia niż to wymagane" W Y M A G A N E???????? np.przez kretynów,którzy szpanują "agresywnym psem",a sami są mięczakami? Ktos wyżej już to Ci powiedział - wiedzą kynologiczną nie jesteś obdarzony. Żałosne...
-
Nie można! Masz niezłego weta,wygląda na to,że wie,co robi.Trzymaj się jego zaleceń. Pies chce być blisko Ciebie,bo nie czuje się najlepiej. Napisz jak z chodzeniem,co z tylnymi łapkami.
-
Więc nic masz już nie zmniejszać,skoro to wet zmienił (zmniejszył) dawkę. Zobaczysz po dwóch,trzech dniach,czy te tylne łapki sie stabilizują. Problem moze byc w chorobie,nie w leku,trudno powiedzieć.
-
Prawdopodobnie...Pies jest seniorem,ustalenie przyczyn epilepsji byłoby b.trudne.Przyczyn moze byc kilka,w tym guz mózgu.Przy niewydolności nerek mogą pojawić się ataki padaczkowe.Próbuj kombinować (z wetem,oczywiście) z lekami.Skuteczny bywa Phenoleptil,pogadaj z wetem.Tomografii nie robiłabym...Natomiast teraz,przed weekendem zmniejszyłabym dawkę Luminalu - na noc 1 tabletka,na dzień pół.Zwiększyć - zawsze możesz.(gdyby to był mój pies,oczywiście.) Powodzenia,odzywaj się.
-
Antenka w górze,dobrze jest!
-
My nie,ale nasze psy - owszem. Idz do drugiego weta,trzeba albo zmienić lek,albo zmienić dawkę. Jaki lek dostawała przed Luminalem i czy jej pomagał?Czy w ciągu tych 3 dni ataki sie powtórzyły?
-
Moim zdaniem tak,ale uzgodnij to z wetką. mam! Capillaria plica jest pasożytem bytującym zazwyczaj w pęcherzu moczowym psów, lisów i wilków. Zakażenie najczęściej jest bezobjawowe. Mogą też występować zapalenia pęcherza moczowego, hematuria, oliguria, stranguria. Rozpoznanie opiera się na stwierdzeniu obecności jaj Capillaria plica w osadzie moczu. W leczeniu zaleca się stosować fenbendazol.
-
To bardzo duża zmiana.Dlaczego nie wybierzesz się do weta wczesniej?Jeśli masz taką możliwość,to idź jak najszybciej.
-
Czy coś postanowiłaś? Bo jesteś,czytasz i...milczysz. Odezwij się,los suni - jak widzisz - nie jest nam obojętny.
-
Jak najszybciej umawiałabym badania przedoperacyjne i zabieg usunięcia listwy mlecznej. Im dłużej czekasz tym większe niebezpieczeństwo rozprzestrzenienia się komórek nowotworowych i przerzutów. Jeśli potrzebujesz się upewnić - idź do drugiego weta nie mówiąć nic o tym,że już sunia była diagnozowana i posłuchaj jakie on będzie miał zdanie. Nowotwór (rak) jest tak bardzo śmiertelną chorobą,m.inn z tego powodu,że mimo,że już sie toczy proces chorobowy,to nie ma jeszcze objawów,a te - jak sie pojawią,to w 99% jest już za późno na cokolwiek...
-
Nadal uważam,że niezbędne są badania krwi (w tym TSH!).Mogą wykluczyć organiczne problemy psa,mogą też wskazać na przyczynę takiego zachowania psa.Przyznaj,że nic nie dzieje się bez przyczyny. Jeśli wszystko wyjdzie w normie,to mozna podejrzewać problemy behavioralne.
-
Nie rozumiem,A.g.a...to jak wet "przebadał" psa?Obejrzał,obmacał,popatrzył? Badania krwi to podstawa diagnostyki.Być może nie dzieje się nic poważnego,ale niekoniecznie.Wygląda na to,że może go coś boleć,takie stękanie w nocy należy wyjaśnić, ppokładanie sie na spacerach też na to wskazuje (lub na problemy krążeniowe).Gdyby chodziło o okoliczne sunie,pies byłby nadaktywny,wyrywajacy się do nich. Zmień weta,tak bym zrobiła.
-
Bardzo wspólczuję suni i Tobie... z przykrością jednak muszę Ci powiedzieć,że w tej sprawie pomoc mozesz uzyskać wyłącznie u doświadczonego weta,bo my - zwykli opiekunowie psów nie jesteśmy przecież specjalistami.Problem jest trudny,zdrowotny,szukaj pomocy u wetów specjalistów.Myślę,że można opanować ten problem,ale jedynie u dobrego weta.Powodzenia.
-
To co musiałoby się wydarzyć i jak wyglądać,żeby "chodził nienormalnie"? Szukaj w swojej okolicy weta ortopedy,lub neurologa.
-
Rozumiem,co czujesz i bardzo Ci współczuję.Weź jednak pod uwagę,że na starość i związane z nią choroby nie ma lekarstwa.Twoja piesia ma szczęście,że tak bardzo o nią dbasz i robisz co możesz,ale....więcej już się prawdopodobnie nie da.Przy jej schorzeniach,to i tak niemalże cud,że jest psią seniorką i że jej układ pokarmowy wytrzymuje takie ilości leków.... Staraj się zapewnić jej godną starość,nie męcz badaniami,kochaj i ciesz się każdą chwilką.
- 1 reply
-
- 2
-
-
...parami,albo i trójkami biedy wszelkie chadzają podobno...biedactwo. Wiosno - respect. Poproszę nr.konta.
-
No ale on ma rację.Po unormowaniu pracy tarczycy wiele parametrów wróci do normy,a badanie to jedynie pobranie krwi i wynik w ciągu dnia-dwóch.Natomiast na stabilizację pracy tarczycy po podaniu leków,trzeba poczekać 2-3 tyg. ech...no dobra..... do powtórki za miesiąc jest USg i ocena zmiany na śledzionie.Zrób to - to jest ważne. p.s - poszłabym do innego gabinetu,tak dla zasady wiarygodnosci interpretacji wyników.
-
To powinno być pilne i kluczowe badanie w przypadku Twojego psa. Poza tym...konsultuj sie z wetami,tu - na forum nie ma weterynarzy,nikt nie moze konsultować wyników badań etc.oraz udzielac medycznych porad.Nie moze,bo nie jest kompetentny. Zdrowia dla suni.
-
Dlaczego zatem sprawy nie trafiają do sądu? Bo nikomu nie chce się wikłać w procesy etc?.Łatwiej jest oskarżać w necie? Taki wpis niczego nie zmieni,a podjęcie kroków prawnych - owszem.Przytoczone przez Pana opinie są mocno zróżnicowane,jedni są zadowoleni,inni nie,jak to zwykle bywa w życiu. Nie,nie jestem adwokatem,wykonuję zawód,który również jest poddawany nieustannie ocenom i gdybym spotkała się z takimi zarzutami - z pewnością spotkalibysmy się w sądzie.Jest jeden warunek - ktoś musiałby mi takie zarzuty przedstawić,a nie wypisywać litanię w internecie.Co np. Pan, zrobił,żeby opisywany weterynarz nie miał okazji do potencjalnego wyrządzania krzywd?Gdzie zgłaszali swoje zażalenia jego klienci?Nigdzie?Wystawiali jedynie opinie,co zabierało im b.mało cennego czasu,bo na wszystkie procedury właściwe dla takiej sprawy, tego czasu nie ma? Milczenie i nic nierobienie jest przyzwoleniem i zgodą. Tyle ode mnie,nic więcej do powiedzenia w tym temacie nie mam. EOT.
-
Super!To dobre wieści.Badania powtórzyłabym,jak zacznie Cię coś niepokoić.Trzymajcie sie dzielnie,Kat!
-
Co u Was? Mam nadzieję,że sunia sie trzyma,napisz.
-
To,co piszesz - kwalifikuje się pod pomówienie,jak pisałam do kogos wyżej - oddaj sprawę do sądu,podaj konkretny przykład,w przeciwnym razie grozi Ci odpowiedzialnośc sądowa. "Świadków zastrasza, napada i bije" I ci świadkowie cierpią w milczeniu,tak?Trochę to absurdalnie brzmi... opinie o lekarzu: (na dole strony) https://www.oferteo.pl/jaroslaw-paryzek-lekarz-weterynarii/firma/2604226