Jump to content
Dogomania

bou

Members
  • Posts

    4954
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by bou

  1. Wyrazy szacunku dla Ciebie. Tak właśnie wygląda miłość do stworzonka pod naszą opieką.Za wszelką cenę oszczędzić cierpienia nie patrząc na własne emocje.Płakać będziemy póżniej... ad rem: Sunia to seniorka,większość psów odchodzi z powodów onkologicznych,nowotwory zabijają... Przyglądałabym się uważnie,.bardzo uważnie,bo psy są mistrzami w ukrywaniu cierpienia.Dopóki je,pije,chętnie chodzi na spacer,bawi się ... podawałabym jedynie leki p/bolowe,non stop,bo rak= cierpienie.To jest niezaprzeczalny fakt. Natomiast uporczywa terapia ,jakakolwiek by nie była - przecież jej nie wyleczy,a jedynie przysporzy cierpienia i stresu. Przyglądaj się sunieczce,nadejdzie taki moment,gdzie będziesz wiedziała,że należy wezwać weta do domu... Dobrze byłoby,żebyś dowiedziała się juz teraz,"na zimno",kto może taka pomoc zaoferować.(który wet). Bardzo Ci wspólczuję,łap każdą chwilkę z sunią,ciesz się każdą godziną... Rozumiem Cię,przezyłam to kilka m-cy temu..................
  2. Psu z PNN jest często niedobrze,ma nudności,stąd niechęć do jedzenia.Dobrze robisz dodając wodę do karmy. Próbowałas gotowanego kurczaka z ryżem i marchewką?Na początku zwykle ta 'mieszanka" sie sprawdza. Spróbuj też "dosmaczać' - może ciut masła,może oleju,może jogurtu?Może drobno pokrojone surowe mięso wołowe? Żonglowanie karmami - dzis ta,jutro inna - nie wyjdzie jej na zdrowie. Spróbuj ugotować ten ryz z kurczakiem.
  3. Jak długo pies choruje,ile ma lat? Mam nadzieję,że wiesz,że bez picia,pies zginie w ciągu trzech dni...potrzebne mu kroplówki i decyzja - co dalej.
  4. Nie mam nic optymistycznego do napisania...mięsak to bardzo złośliwy nowotwór,a z tego co piszesz wyglada to bardzo źle.Pies odmawiający jedzenia,to pies odmawiający życia...Nie daj sie zwieść,że ma dobre samopoczucie,bo miłość w oczach będzie miał do ostatniego oddechu.Psy są mistrzami w ukrywaniu cierpienia. Wklej tę kartę informacyjną z leczenia i zabiegu,ale niespodzianek sie nie spodziewam.Przykro mi...
  5. Nic więcej nie mogę napisać.... wspólczuję ogromnie twojemu psu....niech się ta męka skończy jak najszybciej. Wiesz,zwierzęta mają ten komfort,że można przerwać cierpienie,pozwolić odejść godnie w ramionach ukochanej osoby,która uwalnia od bólu. Ludzie tego przywileju nie mają. Przemyśl wszystko,przyjrzyj się suni,popatrz jej w oczy,podejmij jedną z najtrudniejszych decyzji,zmierz sie sama ze sobą, odpowiedz sobie na pytanie kto jest w tej sytuacji ważniejszy - Ty,czy sunia,Twoje emocje,czy jej ból. To tyle ode mnie, M.
  6. Tak,boli...ale sunię boli jeszcze bardziej...pozwolisz jej odejść w mękach,w bólu nowotworowym? Czy ona w jakiś sposob cieszy się zyciem?Chętnie je?bawi się,wychodzi na spacer?Czy tylko pragnie uwolnienia od bólu. Słyszałas na pewno jak bardzo cierpią ludzie chorzy na raka,zwierzęta cierpią tak samo.Jest jednak jedna różnica - one nie krzyczą z bólu,one cierpią w milczeniu......................................................................
  7. Co z sunią... napisz.
  8. Odpowiedz w poście wyżej: "Podwyższona,lub wysoka lipaza wskazuje na chorobę trzustki,wątroby,lub jelit.Poza tym ważny jest cały - tzw.panel trzustkowy - wykonany z krwi." - wet przecież oglądał wyniki,co powiedział? Pies wymaga dalszej diagnostyki i leczenia.
  9. W jakich jednostkach podano ten wynik?Sama cyfra nic nie mówi. Podwyższona,lub wysoka lipaza wskazuje na chorobę trzustki,wątroby,lub jelit.Poza tym ważny jest cały - tzw.panel trzustkowy - wykonany z krwi.
  10. Możesz podawać częsciej - zdecydowanie.Masz psa w stanie terminalnym,ona umiera.(wniosek po zapoznaniu się z informacjami z karty pacjenta)Pozwól jej odejść z godnością,jesteś jej to winna,ona Tobie ufa najbardziej.A Ty z pewnością czujesz,że ona odchodzi...Przecież wyleczyć jej nie mozna,a uporczywa terapia to uciszenie Twojego sumienia,ale męka dla psa.Nowotwór to bezwzlędny morderca. Poza tym - dlaczego sunia nie dostaje np.opiatów (p/bólowo)?Sama Gaba jest zdecydowanie niewystarczająca.
  11. Yhm. Dziwne...Budowa i funkcjonalnośc przełyku u psa i człowieka jest prawie taka sama,a o takiej jednostce chorobowej nigdy nie słyszałam...No,ale na Dogo zdarza się sporo różnych schorzeń,nie od dziś./..
  12. Chciałabym spytać,co z psem...zaglądasz do tego wątku,ale nic nie piszesz,dlaczego?
  13. Jak najszybciej,Kasiu.Nie ma na co czekać,nie wiadomo co się tam w tym przełyku dzieje,a jak wystąpi obrzęk,to pies moze się udusić.Poza tym - jeśli nie może pić,musi zostać nawodniony (kroplówka).Jedź i daj znać jak wrócicie.
  14. Pewnie o coś poważnego.Na pewno już była/eś z nim u weta,napisz co powiedział.Żeby żyć - trzeba pić,więc zapewne dostał już kroplówkę.Czy przyczyna zostala ustalona?Trzeba się pospieszyć,to mały pies,bez pomocy - zginie.
  15. To są bardzo dobre wieść,dzięki,że się odezwałaś.Super,że znalazłaś specjalistę,życzę Wam wszystkiego najlepszego,przede wszystkim - zdrowia dla suni.Odzywaj się,proszę...
  16. Mała nie wygląda na rasowego psa pólnocy,ale może to kwestia zdjęcia...A skąd ją wzięłaś?Z hodowli,z peudohodowli,przygarnęłaś? https://pl.dreamstime.com/syberyjski-szczeniak-husky-miesięczny-przed-białym-tłem-izolowany-na-tle-studyjne-zdjęcie-studio-shot-śmiesznego-małego-image200653834
  17. https://fajnyzwierzak.pl/porady/usposobienie-staffordshire-bull-terriera-krok-po-kroku-poznaj-typowe-zachowania/
  18. Trzymam kciuki,daj znać.Pozdrowienia.
  19. chyba nie bardzo...:( Ile lat ma piesek? Na czym polega wada?Płyn zbiera się w płucach,czy w osierdziu?Od jak dawna jest w takim stanie? Niezależnie od Twoich odpowiedzi odwiedziłabym pilnie weta kardiologa (paskudny czas..święta).Psu z pewnością potrzebne jest rozstrzygające badanie - echokardiogram,samo usg,to za mało.Vetmedin - to też za mało... Tak,czy siak - idz do dobrej kliniki,echo można zrobić "od ręki". Z Twojego opisu jawi się bardzo trudna sytuacja i...cierpienie psa...
  20. |Tak na dobra sprawę,to chyba nie wiadomo na co go leczyć...zwierzęta,jak i ludzie mają czasem jakieś psychiczne deficyty.A może początek jego życia w szczenięctwie był naznaczony jakąs tragedią,traumami...Może miejsce w którym sie urodził i ludzie tam - nie zapewnili socjalizacji?A może 6 trenerów to za wiele?Może oczekujecie poprawy za szybko,rezygnujecie z jednego trenera i znajdujecie drugiego itd,itd...(bo z prostej matematyki wynika,że co 8 m-cy pojawia sie nowy trener...) Fobia to strach ukierunkowany na jedno zdarzenie,np.na głośne dzwięki...A opisany pies cierpi na uogólniony strach nie do opanowania... Skupiłabym się na dobrym wecie i lekach uspokajających (dając im czas zadziałać) i na dobrym trenerze z referencjami,który będzie pracował i z psem i z włascicielem.Tak - przeczytałam,to już było...ale czy to były działania długofalowe,czy obliczone na szybkie,spektakularne efekty?
  21. Najlepsze,co możesz zrobić dla psa,to zabrać go do dobrego,'miastowego' weta.Pogadaj z włascicielem i pomyśl,czy możesz się tego podjąc.Nie ma cudownych srodków na tego typu rany,ale wet może zdecydowanie pomóc,np.zakładając szwy.(to tylko przykład,bo przecież nie widzę psa i jego obrażeń)... biedna psina....
  22. bou

    Problem z psem

    Z tego wynika,że są razem od 4 lat,bo sunia jest chyba dłużej,skoro "jest już stara zawsze spała na dworze" - mylę się? Pytasz o radę...masz przecież jasną odpowiedź (a nawet dwie)- wykastruj psa,albo izoluj go (to i tak się nie uda) wtedy,kiedy sunia ma cieczkę.Co tu jest niejasne,NIE MA innej rady,czy Ci się to podoba,czy nie,ale Ty to ignorujesz i wściekasz się. A "co ma pisanie.." - a to,że jest to oznaka szacunku,lub jego braku - wobec odbiorcy. Tyle ode mnie.
  23. bou

    Problem z psem

    Jeśli masz oba psy 4 lata,to przecież nie pierwsza taka sytuacja.Najlepiej byłoby wysterylizować oba psy,bo natury nie oszukasz i w końcu doczekasz się szczeniaków,pies zawsze znajdzie sposób,żeby dostać się do suki z cieczką. p.s - piszesz bardzo niestarannie,nie używasz znakow przestankowych,robisz błędy.Zainstaluj sobie program poprawiający pisownię,skorzystasz i Ty i adresaci.
  24. Każda strata psiego futerka,to wyrwanie kawałka serca... współczuję Ci...
×
×
  • Create New...