-
Posts
4954 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by bou
-
oczywiście,ale należałoby uważać,żeby nie dostał zawału ze śmiechu. p.s - kiepski temat na trolling. EOT.
-
Możesz napisać,jak miałaby wyglądać taka "pomoc"??????
-
Zawsze istnieje ryzyko powikłań podczas porodu,a taka dysproporcja w jakims stopniu je zwiększa.
-
Zartujesz sobie,prawda? To portal internetowy,a nie gabinet weterynaryjny,do którego powinnaś trafić z tymi pytaniami,a przede wszystkim - z psem.
-
Choroby pojawiaja się zwykle nagle,szczególne te neurologiczne.Mógł np.źle z czegoś zeskoczyć,nie dojdziesz tego,przyczyn moze być wiele..Dobrze,że jest z nim lepiej,ale Twoim obowiązkiem jest dbać o zdrowie seniora.
-
Myślę,że niekoniecznie i myślę,że u weta nie byłeś.A jeśli - to wet niekompetentny.Należy przede wszystkim zrobic rtg kręgosłupa,wybierz sie z psem do porządnego,miastowego weta,jeśli nie chcesz go stracić.
-
KalmVet to preparat dla psów i kotów łagodzący objawy stresu, agresji, niepokoju. Podawany z wyprzedzeniem w łagodny, naturalny i skuteczny sposób przeciwdziała objawom stresu związanym np. z podróżami, wystrzałami, burzą. Unikatowa, jadalna kapsułka Twist off gwarantuje łatwość podania i wysoką smakowitość (kapsułka jest jadalna). Skład: 2.20.1 olej sojowy, 13.6.2 monostearynian glicerolu, 2.21.1 lecytyna sojowa. Dodatki: 2b Rumianek (Chamomilla recutita) 80 mg, 3c3.4.1 Tryptofan 50 mg, 2b Kozłek lekarski (Valeriana officinalis) 20 mg. Składniki analityczne: białko surowe 13,55%, popiół surowy 8,99%, tłuszcz surowy 23,56%, wilgotność 2,58% Dawkowanie: koty i psy do 10 kg masy ciała 1 kapsułka dziennie. Od 10 do 25 kg masy ciała – 2 kapsułki dziennie. Powyżej 25 kg masy ciała – 3 kapsułki dziennie.
-
Jesteś bardzo dzielną osobą... Ludzie (jak i Twoja mama) boją się decyzji,unikają ich,pozwalają na umieranie w cierpieniu.Nie wynika to ze złej woli,tylko z kompletnego niezrozumienia. Ludziom chorym na raka podaje sie w końcu ich życia bardzo silne leki p/bólowe,a i tak,b.często - cierpią koszmarnie... Zwierzeta,nasi przyjaciele - mogą skorzystać z naszej,ludzkiej pomocy,można im oszczędzić tych męczarni,na które nawet ciężko patrzeć...zwierzę cierpi w milczeniu...człowiek krzyczy z bólu,ale w oczach np.cierpiącego psa - ten niewyobrażalny ból mozna zobaczyć.Patrząc sercem (i nie tylko)... Jeśli jesteś pełnoletnia - podejmij decyzję nie ogladając się na mamę. Jeszcze jedno - sączący się,rozpadający sie guz nowotworowy nie jest bezpieczny dla mającym z nim kontakt czlowiekiem. Dużo siły Ci życzę,a Twojej psinie godnego odejścia,na które zasłuzyła obdarzając Was miłością.
-
Nie da się zapewnić "wysokiego komfortu" pacjentowi,który umiera na raka...Możecie dla niej zrobić jedno - bacznie obserwować i nie przegapić momentu,kiedy sunia sie podda...przestanie jeść,będzie niespokojna etc.Przerzut na wątrobie jest bardzo bolesny... Andzeliko...najważniejszy jest pies,nie Wasze samopoczucie,czy chęc zatrzymania jej przy sobie kosztem jej cierpienia, pamietaj o tym...To są bardzo trudne decyzje,ale kto kocha, ten bierze na siebie odpowiedzialność za ulgę w cierpieniu, pies Wam ufa,nie zawiedź jej,nie pozwól na cierpienie............
-
Cena jest taka jaką zapłaciłaś (w różnych pkt.może być różnie),działa w ciągu doby,powtarzać w zależności od stopnia zarobaczenia (konsultuj z wetem) - dobrze jest zrobić badanie kału na obecność pasozytów przed kolejną dawką.
-
https://imeds.pl/paratex-palatable-50-mg-144-mg-tabletki-dla-psow-144mg-50mg https://www.scanvet.pl/oferta/lekarze-weterynarii/produkty-lecznicze/pies/rid,53.html https://sklep.hovet.pl/pgwet_kato/beta/www/?akc=kp&id=15472
-
Pisanie na portalu internetowym nie uzdrowi sytuacji,samo żalenie się - nic nie daje.Są odpowiednie organy,gdzie można złożyć skargę na działalność placówki,wreszcie - jest sąd. Ale takich krokow podejmować się nikomu nie chce,wygodniej,choć niekonstruktywnie - jest wygadać się na forum internetowym I tak to trwa od lat...Więc albo to konkurencja,albo ściema,albo nieprawdopodobna ignorancja... (taki wybór pisania,czarne tło - jest koszmarnie męczące dla czytającego.)
-
To jedyna sensowna rada.Trzymajcie się.
-
Tydzień po operacji pies nie pije wody i ma problemy z językiem.
bou replied to Pecet09's topic in Sterylizacja
Jeżeli je, mimo problemów z językiem,to nie ma tragedii.Natomiast ,czy pije,czy nie - przekonasz się dopiero po zupełnym odstawieniu kroplówek.Jeśli nadal będzie problem z "pobieraniem' płynów - niezbędna będzie wizyta u psiego neurologa.mogło się zdarzyć,że nastąpiła jakaś "awaria" w przebiegu podawania znieczulenia.Pamietaj,że pies musi być nawodniony - albo sam pije,albo dostaje wlewy dożylne,lub podskórne.Być może wszystko wróci do normy,skoro - jak piszesz- sytuacja sie poprawia.Oby.Daj znać jak się sytuacja rozwija.Pozdrawiam. -
mini wyżełka czarna, młoda i śliczna ZNALAZŁA DOM U ZDROJKI!!!!!
bou replied to AniaB's topic in Już w nowym domu
Nie jestem 'z tamtych lat',ale również,przed 2 miesiącami, odeszła moja miłość.Po 10 latach.Także rozumiem i bardzo wspolczuję...Trzymaj się. -
Teraz doczytałam....ogromnie mi przykro... :((
-
A ona tak od 3 lat siusia,czy od niedawna? Badanie krwi i moczu należałoby zrobić na początek.
-
A tutaj masz odpowiedzi... https://www.psy.pl/zanim-kupisz-bernenskiego-psa-pasterskiego/
-
Hej,Aniu.A czy nie byłoby fajniej,gdybys jednak kupiła najmniejsze opakowania (Pedigree kosztuje bardzeo niewiele,to kiepska karma),a potem przekazała jakiemuś psiarzowi,lub oddała do schronu?
-
Nie ma zdecydowanej odpowiedzi na to pytanie,większość epidemiologów uważa,że psy i koty nie choruja na Covid,ale są też przeciwnicy tej teorii.Natomiast prawie pewne jest,że nie ma sytuacji odwrotnej - zwierzęta nie mogą zakażać ludzi. Poproście kogoś,żeby zabrał psa do weta,to schorowany senior,trzeba mu pomóc, cokolwiek mu dolega. Zdrowia Wam wszystkim zyczę.
-
Byłoby bestialstwem - nie pomóc mu odejść.Bardzo cierpiał,przecież to wiesz.Podjęłas najlepszą dla niego decyzję. p.s współczuję straty Przyjaciela...
-
https://www.facebook.com/pages/category/Pet-Service/Airedale-Terrier-hodowla-There-And-Back-FCI-110786277449296/ jeśli to ta hodowla,to wszystko ok.
-
Bardzo współczuję Tobie i piesowi,ale....tu nikt nie jest w stanie niczego Ci doradzić.To bardzo poważny uraz,pies jest po operacji,tylko wet może decydować co dalej.Psy czasem zaskakują swoimi 'mocami',może i u Was wszystko pozytywnie sie zakończy...Rdzeń nie jest przerwany,jak się wchłonie krwiak (kilka dni),to już z grubsza będzie wiadomo co dalej. Rehabilitant też oceni możliwości psa i dobierze ćwiczenia.Jeszcze raz - powodzenia dla Was.