Jump to content
Dogomania

ulvhedinn

Members
  • Posts

    13288
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by ulvhedinn

  1. We Wrocławiu na szczęście został jeden, młodziutki, pozostałe wyadoptowane:multi:
  2. Olesia ja z chęcią rozwieszę we Wrocławiu:multi: Szczególnie Wedelek mnie "gryzie", przez to, że sama mam Aksę...
  3. Brak mi słów...:-( Tak wygłodzonego bernardyna to faktycznie jeszcze nie widziałam, a moja miała 20 kg niedowagi (a podobno i tak już ją podpaśli w schronie:shake: )... Emir, kochana jesteś- trzymam kciuki za "maluszka", postaram się coś wrzucić na bazarek, inaczej nie mogę pomóc:shake:
  4. [quote name='Koperek']Przed chwilą napisalam pięknego, dlugiego posta i mi się skasowal:angryy: :placz: :placz: No można się zalamać... Ale o czym to ja napisalam... hmmm... O tych wszystkich metodach, to ja akurat wiem:eviltong: , a po "wywiadzie" z tą dziewczyną (która "zwrócila" Świnkę) wiem, że ona też stosowala: wybieganie- zmęczenie psa, kość w domu- na czas jej nieobecności. Nie sądzę, żeby stosowala klatkę lub kaganiec- bo mówila o pogryzionych meblach. Sądzę, że metody by podzialaly, ale nie po tych [B]nieszczęsnych 6 dniach![/B] Gdyby miala trochę cierpliwości (+kastracja!), to myślę, że udalo by się. Co o tym sądzisz ulvhedinn?[/quote] Podstawą skuteczności jest cierpliwość... Z Aksą pracuję od kiedy stanęła na łapy a właściwie już wcześniej, czyli od kwietnia, a nawet lutego. Fakt, że Aksa ma ewidentne ADHD:evil_lol: ale skutek jest- z psa, którego nie mogłam zostawić samego idąc do kibelka (wrzeszczałam przez otwarte drzwi- "jestem, nie poszłam nigdzie, leż grzecznie!!") z psa który demolował, wył, piszczał, gryzł wszystko- zrobił się pies, który umie siedzieć cicho po kilka, awaryjnie nawet kilkanaście godzin, gryzie rzeczy tylko sporadycznie i nie usiłuje wydrapać dziury w drzwiach, albo ścianie...;)
  5. Badzo mi przykro z powodu wypadku, ale czasami niestety nie da się wszystkiego dopilnowac... Myślę, że brak łapki nie jest dla psa jakąś przeszkodą nie do pokonania... psy na szczęście nie myslą na zasadzie "miałem- nie mam- jestem nieszczęśliwy" i naprawde zadziwiająco szybko uczą się radzić sobie z nowymi sytuacjami. Wiem coś o tym, miałam psa ślepego ze starości a obecnie mieszkam z Aksicą na wózku- i to tylko czasem mi jest przykro, że sunia nie może robić wszystkiego tego, co zdrowy pies- Aks kompletnie nie przejmuje się swoją sytuacją:razz: Nie zrażaj się, jeżeli na początku twój psiak będzie zdezorientowany, czy będzie miał kłopoty ze swobodnym poruszaniem- zobaczysz, szybko nauczy się jak radzić sobie na trzech łapach i zapomni o tym, żekiedyś miał cztery! Życzę wam jeszcze długiego i dobrego wspólnego czasu:lol:
  6. Zapytaj Majagi, niedawno operowała swojego Łaciora, futro mu odrasta szybko, myślę, że blizn też nie będzie widać
  7. Właśnie chyba nie... moze czegoś tam w kompie nie mam? ja się nie za bardzo znam :oops: A Aksa nareszcie zmęczona, jednak te krzaki i kałuze dały jej radę:diabloti: No i ostre tempo w drodze do domu... Śpi i chrapie jak stary chłop:evil_lol:
  8. My też przesyłamy całuski dla Dawidka i Wenulca i Szoguna.... i dzielnych rodziców:cool3: Ale ja nie wiem, skąd te ciotki biora takie cuda ruchome ja tak nie umiem:shake:
  9. A mi się ani te, ani poprzednie nie otwierają...:-(
  10. [quote name='gamoń']Krecinko do jutra :loveu: :loveu: :p :p Osoby pragnące pomóc Krecikowi w leczeniu prosimy o wpłaty na AFN Jutro jedziemy z Elurinem do Emir koł 14 Ps. A mama mówi, że jestem paskudna cholera :mad: Pozdr. Aga[/quote] Niedaleko pada jabłko od jabłoni....:diabloti: Trzymam kciuki!!!!
  11. Ciemno to ja lubie, ale [B]netuuu nie miaaałaaam!!!!!![/B]
  12. [quote name='Kasia25']Ciotki śpiom:mad: brzydko!!![/quote] Jakie śpiom? Do doma dopieroż wrócili:mad: Mi sie zapomniało wczoraj, ze Andrzejki... ale lanie wosku było, a jakże, chociaż troszkę nieplanowo:roll: Zabrakło prądu (skleroza nie boli...) i musiałam z towarzystwem siedziec po ciemku, a właściwie przy świecach, bo ja mam mnóstwo świec w pokoju, nawet zamiast lampy kandelabr sie buja... I oczywiscie któraś świeca była felerna, zakapała pół podłogi i kawałek Aksy... Więc mi wyszedł woskowany pies:evil_lol:
  13. Zaczyna mi w myslach brakowac inwektyw pod adresem tzw. "ludzi"... Zmniejszyłam trochę foty- śliczna sunia!!! [URL="http://imageshack.us/?x=my6&myref=http://www.imageshack.us/"][IMG]http://img134.imageshack.us/img134/3595/sunia019vt0cx0.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/?x=my6&myref=http://imageshack.us/"][IMG]http://img301.imageshack.us/img301/1025/sunia020oy9le0.jpg[/IMG][/URL]
  14. Cierpliwość:evil_lol: niestety konieczna... No i poza tym klasyczne metody- pies musi mieć zajęcie, być wybiegany, zmęczony... Dobrze sie sprawdza zazwyczaj kenelówka (tyle, że Aksa rozłożyła ją od środka), a w przypadku gryzących - lekki, wygodny, dobrze dopasowany kaganiec... Warto zostawiac coś zastępczego np. kość, gryzak, konga... i pochować wartościowe przedmioty:evil_lol: Przyznam, że po poprzednich wyczynach Aksy teraz się dziwnie czuję, wracając do domu, w którym wszystko jest na swoim miejscu i w całości:diabloti: przyzwyczaiłam się chyba...:diabloti:
  15. Ciotka niestety z powodu niejakiej niewydolnosci czasowej zaniedbała ciut tresurę:oops: ale Aksa na szczęście jest mądra i uczy sie szybko, zaczęła już łapać "waruj" i stara się chodzić przy nodze (szczególnie kiedy są smakołyki:evil_lol: ) Poza tym zjadła mi dzisiaj z nudów drewniany guzik od kurtki i obraziła się rzetelnie za popsikanie Fiprexem:evil_lol: (impregnowałam całe towarzystwo hurtowo...)
  16. Strasznie sie cieszę, że się tym zajeły moje ulubione cioteczki:loveu: A ciocię Rybon to kilka osób z dogo (włącznie ze mną) powinno po pietach całować za rady wirtualne, nierzadko trafniejsze o niebo od rad na żywo coponiektórych wetów. Gamońki kochane:lol: :lol: :lol: PS.A alergia długofalowo to potrafi zrobic z psiej skóry spękany pancerz nosorożca...
  17. No nie!!! Jak nie Aksa to i tak zawsze ktos musi narozrabiać... no i padło namnie. Nachlapałam rano kawą do myszki i klawiatury, i o ile klawiatura działa dobrze to myszka sie zakleiła na amen:shake: Wymyłam ten poklejony plastik (elektroniki nie) i teraz nie działa wcale a ja mam w ręce taka małą sprężynke i za chiny nie wiem gdzie ją tej myszce wsadzić:-( Ratunku!!!! mam chwilowo pożyczoną, ale tylko do jutra, a nowej nie kupię bo mnie dziś wet za badanie Pałka skasował 42 zł:-( Ja się normalnie zastrzelę:flaming:
  18. To ja sie wtrące i opowiem śpiącym ciotkom, o moim bratanku ciotecznym:evil_lol: Małe to było, tak ze 2-3 lata... No i przychodzi i pyta: "mamo a co to jest sumienie?" Więc biedna mama tłumaczy: "wiesz, sumienie, to taki głos w środku, który mówi ci, że źle robisz":cool3: Kornel wtedy mówił o sobie "on". Chodzi po domu i mówi do siebie: "sumienie mu mówi, ze on źle robi... ale on i tak to zrobi!!!"
  19. No, kochane cioteczki po prostu:loveu: A Milusia czuje się dobrze... Dzis miała kolejna chemię, i zrobilismy też badanie... W sumie jest lepiej niż mozna by sie spodziewac, węzły ładne, z krwia też nieźle, trochę anemiczna dziewczynka i mało płytek, ale poza tym świetnie:multi: Jutro zrobie rozliczenie bo sie potem nie połapie, w każdym razie dzis zapłaciłam 100 za Milę. A że przy okazji za króciutkie badanie Pałkiego, bo mi sie kundello cos ostatnio niemrawo rusza wybuliłam zdrowo.. to już inna bajka:roll: ale przynajmniej wiem, ze nic strasznego sie nie dzieje...;)
  20. Dzisiaj uzyskałam nowy dowód, że Aksa jest hmmm... normalna inaczej:evil_lol: Okazało się, że bardzo lubi się odkurzać- wpycha się pod ssawkę od odkurzacza i z lubością nastawia do miziania...:cool1: Ciekawy sposób czyszczenia psa, prawda? Ale faktycznie teraz jest błyszcząca i puchata:evil_lol:
  21. Na wątku przyjaciółek juz jest info, więc tutaj też napiszę: Grubiutka Kora wczoraj pojechała w podróż- po nowe życie!!!!:lol:
  22. A wiecie co było najlepsze? Jak tylko dzieciaki porosły i poszły, Koreczek miała sterylkę. I dopiero potem polubiła naprawdę "te rzeczy"... bez ograniczeń czasowo-cieczkowych... no taaak... nie ma to jak bezpieczny seks:evil_lol:
  23. No Koralinki to trzy dni nie było, jak wróciła była brudna, skołtuniona... i bardzo zadowolona z siebie:angryy:
  24. Emir, co z Kreciątkiem????:-( Ja mam cały czas nadzeje, ze to wygląda gorzej niż jest w rzeczywistości... tak jak nasza Konga;) [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=33202&highlight=konga[/URL] Poza tym brzuszkiem, który jest naprawde fatalny, nie wydaje mi sie, żeby te zmiany były AŻ TAK straszne, żeby małego kwalifikować do uśpienia. Nużeniec jest faktycznie wredny, szczegółnie w kombinacji z innymi goownami, ale (chociaż niektórzy weci mówią ciągle inaczej:angryy: ) jest ULECZALNY!!!! I tak jak xxxx52 widziałam juz psa w gorszym stanie, który doszedł do siebie... A co do brzuszka- wiadomo co to za zmiany? Na pewno nowotwór? Będzie biopsja? (bo tylko biopsja, lub badanie wycinka może potwierdzić na 100% nowotwór i jego rodzaj...). Czekam na wiadomości!!!
  25. [URL="http://imageshack.us/?x=my6&myref=http://www.imageshack.us/"][IMG]http://img135.imageshack.us/img135/4597/15fu4.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/?x=my6&myref=http://load.imageshack.us/"][IMG]http://img241.imageshack.us/img241/573/24tz5.jpg[/IMG][/URL] To jest własnie Piesia mojej cioci. Jak widać ma łysy łepulek i sporą część ciałka,a jesli dodać do tego niedokrwienie peryferyjnych "elementów", to chyba jasne, że chodzi w ubranku nawet po domu? Zresztą bardzo lubi swój płaszczyk i jeśli go nie dostanie to nawet ucha spod koca nie wystawi:evil_lol:
×
×
  • Create New...