-
Posts
13288 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by ulvhedinn
-
Wedelkowa droga do szczęścia. Vanilka biega za TM[']
ulvhedinn replied to Olesia.b's topic in Już w nowym domu
Aguś, jesli jeszcze masz watpliwości co do bolesności "wysikiwania" (a może AśkaK, Ty masz?:diabloti: ) to możecie się skontaktować z Kasią: [URL]http://www.kociswiat.org.pl/[/URL] Tam mieszkają dwie sparaliżowane kicie- Agrafka popuszcza, natomiast Spinkę trzeba bezwzględnie wyciskać... I jest mimo to miziastą, wesołą, śpiącą w łóżku, przytulastą kotą... -
Wedelkowa droga do szczęścia. Vanilka biega za TM[']
ulvhedinn replied to Olesia.b's topic in Już w nowym domu
Ja ze swojej strony dodam tylko, że: A. [B]cieszę sie że niezmiernie, że moja KrA nie trafiła na początku na takiego weta.. pewnie już by jej nie było...[/B] B. nam też sugerowano uśpienie, a jednak niedawno [B]naprawdę[/B] wybitny specjalista, który radził ją uśpic przyznał sie do błędnej oceny C. znam zwierzęta które są [B]wyciskane[/B] (Aksa, piesek u mnie z miasta, a ostatnio wypatrzyłam taka kicię na miau) i one naprawdę nie cierpią!!! To nie boli, jesli jest umiejętnie robione, czego najlepszym dowodem jest fakt, że Aksa na hasło "kibelek" sama pędzi do łazienki, ciesząc się jak dzika (lubi, jak sie nią zajmować...) -
Wedelkowa droga do szczęścia. Vanilka biega za TM[']
ulvhedinn replied to Olesia.b's topic in Już w nowym domu
Beata do ciebie nic nie mam, ale moze nie broń tej... pani. 7 krąg który? Piersiowy? Lędźwiowy? Bo mi sie wydawało że ma uszkodzony w obrębie miednicy? Tzn lędźwiowy... [I]ZŁAMNIE 3 KRĘGU LĘDZWIOWEGO ZE ZNACZNYM PRZEMIESZCZENIEM BRZUSZNO-DOGŁOWYM Kompresja kręgu. [/I]To jest opis diagnozy KrAksy... Ma niemal na pewno całkowicie przerwany rdzeń. Nie ma zupełnie czucia głębokiego. Nie panuje nad wydalaniem. Nie rusza łapami i ogonem w najmniejszym stopniu... No i co z tego? W sumie jeśli pies trzyma mocz i trzeba go odsikiwać, to lepiej, niz pies który ciagle posikuje... Wolisz 4 razy dziennie wysadzić psa (a to naprawdę łatwe, jak juz sie opanuje) czy mieć dom smierdzący siuskami, albo psa w pieluszce? Brak obsikiwania siebie i posłania- to mniejsze ryzyko odparzeń czy odleżyn... Poza tym, bądźmy uczciwi... gdyby o uspieniu zdecydował Psi Los, nikt nie miałby wątpliwości... Ale na Książęcej uśmiercono juz niejednego psa, który miał szanse na życie... chociażby Ognika. Mercedes, tak mi przykro kochana:-( ['][']['] -
Wedelkowa droga do szczęścia. Vanilka biega za TM[']
ulvhedinn replied to Olesia.b's topic in Już w nowym domu
A co masz ty do tego??? Mnie obchodzi fakt, ze jakaś osoba (nie napiszę gorzej) zabiła psa w imię swoich wyobrażeń, najwyraźniej nie mając pojęcia o tym, jak wygląda opieka nad takim zwierzakiem. I tyle. PS. Och... dodam, jeszcze, że konieczność "wyciskania" jest raczej mniej niż bardziej mecząca niz konieczność wychodzenia z psem na min. 3 spacery niezależnie od pogody i stanu naszego zdrowia... A to chyba jasny obowiązek dla każdego posiadacza psa? W przypadku psa "wysadzanego" trzeba tylko zapewnic mu odpowiednią dawkę ruchu, ale to może być np. 2x dzień... A tak to zadek na miskę/klozet, 2 minuty i gotowe... więc o co chodzi???:angryy: -
Wedelkowa droga do szczęścia. Vanilka biega za TM[']
ulvhedinn replied to Olesia.b's topic in Już w nowym domu
Dokładnie tak!!!! I jak mi jeszcze raz ktoś powie, jakie to straszne poświęcenie , to mu powiem coś naprawdę paskudnego... Kto tego nie przerobił, ten nie ma ZIELONEGO POJECIA o czym mówi!!!!:angryy: I jak dla mnie nie jest to powód, zeby tak po prostu uśmiercić młodego psa, który mógłby jeszcze długo prowadzić szczęśliwe życie:angryy: -
Wedelkowa droga do szczęścia. Vanilka biega za TM[']
ulvhedinn replied to Olesia.b's topic in Już w nowym domu
Nie no słów brak...:placz: Przecież tak być nie moze, co to jest, k..., pełna bezkarność? Przecież Mercedes była pod opieka PL!!! Powinna być bezpieczna... -
Sara ma aukcję dzięki Tomkowi- gallegro:lol: http://www.allegro.pl/item156205900_sara_starsza_podhalanka_szuka_kochajacego_domku_.html
-
a to jest KrAkulec na swoim posłaniu, po tym, jak rozpirzyła poduszkę na kawałki i na dodatek nadgryzła maskotkę- pana ropuchę... Wszędzie było to białe coś, czym sie wypycha:angryy: A w dodatku wcale a wcale nie było jej głupio... tylko się wesoło usmiechała majtając ta poduszką w zębach i rozrzucając dookoła "wypych":angryy: O, proszę jaki śmietnik!!!! [URL="http://www.dogomania.pl/forum/"][IMG]http://img72.imageshack.us/img72/5749/image008azv9.jpg[/IMG][/URL]
-
Taka słodziutka misia do przytulania:loveu:
-
Parę fotek, niestety słabych, bo spróbujcie złapać trzy rozbrykane totalnie psy w obiektyw;) [URL="http://www.dogomania.pl/forum/"][IMG]http://img167.imageshack.us/img167/4258/image006ada6.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/"][IMG]http://img167.imageshack.us/img167/8753/image007aix0.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/"][IMG]http://img224.imageshack.us/img224/4900/image005aoz6.jpg[/IMG][/URL] Zgadnijcie, kim jest ta druga czarna panna? Zaznaczę, że te okulary, to w zadnym razie nie od nużycy, tylko od zapalenia spojówek...
-
Konga ślicznie dziękuje Worel i Pixie za czerwony komplecik:loveu: Poza tym , niestety wiadomosci sa takie średnie- panna ma koszmarne zapalenie spojówek, ropa sie leje aż włoski wylazły wokół oczu, jakby miała co najmniej nużycę:-( Dostała krople i coś do przemywania, jak nie pomoze do znowu jazda do weta:-(
-
No to skopiuję sama siebie, bo mi się pisać nie chce drugi raz.... Sposób na opryszczkę: Kupujesz ciotka, butelke wina, koniecznie czerwonego, najlepiej takie, które leżało w dębie:cool3: Wino wypijasz(niekoniecznie wszystko na raz:evil_lol: ), a kieliszka(ów) pod żadnym pozorem nie myjesz, tylko zostawiasz do zaschnięcia. Na drugi dzień na dnie masz takie lepkie cóś. I tym własnie smarujesz sobie opryszczkę jak najczęściej!!! Zoviraxy i inne takie mogą sie schować, a i przyjemność z tej metody płynie, i masz czyste sumienie, przecież się leczysz, i dlatego pijesz wino:diabloti: Acha i stosowane przy każdym nawrocie leczy długofalowo- nawroty są rzadziej i słabsze:cool3: PS.A ja mam ogieniek:eviltong:
-
Ja mam KrAksę z tego wątku: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=21954&highlight=Aksa[/URL] I prawdę powiedziawszy zastanawiam się nawet nad sprowadzeniem wózeczka z USA... Strasznie mi przypadła do gustu różnorodność dostępnych tam modeli... NA razie mamy wózeczek produkcji pana z Wrocławia i jesteśmy bardzo zadowolone, szczególnie, że serwis mamy na miejscu:evil_lol: a Krakulec potrzebuje niekiedy poprawek, bo szaleje strasznie na wózeczku i ciagle coś psuje:evil_lol: W tym modelu, który pokazałaś fajną rzeczą są kółka pod kątem, dające większą stabilność, chociaż chyba skraca to ich żywotność... Popatrz jeszcze tu: [URL]http://www.handicappedpets.com/prodwalk.htm[/URL] ...fajny mają sprzęt, nie?
-
Wydaje mi się, że to dosyć sporo... ale z drugiej strony wózek musi być mocny, więc swoje waży. Amortyzatory, hmmm, większość wózków z którymi sie zetknełam nie ma żadnych amortyzatorów, ale za to są kółka z gumą, albo opona tłumiacą wstrząsy. Co jest ważne- mozliwość regulacji- czyli bardzo precyzyjnego dopasowania do psa. Szeroko rozstawione kólka- zbyt wąskie zwiększaja wywrotność. Zwróć uwagę na jakość kółek, to dość wrażliwy punkt. Aha- miękkie wyścielenie elementów, majacych styczność z psem (np. podpórki pod łapy) Dobrze jeśli są takie zapięcia do stabilizacji łapek, żeby nie latały luzem... Pałąk ten nad pupa, za który łapiesz powinien byc taki, zeby psa się wygodnie wkładało, może też przebiegac za pupką psa... Z ciekawości zapytam, kto robił/robi wózek dla Twojej psicy?
-
O, ciocia Monia, istny raróg;) No więc... Po pierwsze mamy znowu dodatkowego lokatora, tym razem to ... gołąb:evil_lol: Znalazł go wnuczek mojej cioci (jest u niej na dwa dni z wizytą), fajne dziecko, bardzo pro-zwierzęce:lol: Gołąb (a własciwie gołębica) miał łapki i skrzydło zaplątane w kłąb nitki, jest już uwolniony, ale jest też głodny i wyczerpany, więc spędzi u nas kilka dni na podkurowaniu:evil_lol: Na szczęście nitka musiała byc zaplątana niedawno, wiec łapki są zdrowe. A widziałam już gołębie, które straciły palce na skutek martwicy od zaplątanej żyłki lub nici....:-( I, niestety muszę was prosić o pomoc... Aksa bedzi epotrzebować domku zastępczego na ok. 3 tygodnie, jeszcze nie wiem kiedy dokładnie... Musze się podleczyć. To pewnie będzie nie wcześniej niż za miesiąc, ale trzeba pomysleć już teraz...:roll:
-
Zamiast gadać głupoty o kimś, kto chciał pomóc, ale nie potrafił, albo go to przerosło, pomyślcie co z psami!! Trafia do Dzierżoniowa, który ma opinie mordowni. Jeśli macie pomysł na pomoc, zapraszam na wątek na PwP.