-
Posts
13288 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by ulvhedinn
-
A dzisiaj na ziemi był kilogram obślinionego, suchego ryżu, czyli wszystko w normie:evil_lol: Jutro się wybieramy znów na trening, o ile przestanie chociaż troszkę lać, bo na razie to jest okropnie:shake: Jak nie, to za tydzień już koniecznie!!!! [B]Mam wielką prośbę o pomoc!!!!:help1: [/B] [B][COLOR=red]Potrzebuję kogoś, kto przyjdzie w czwartek popołudniem/wieczorem i w piątek rano wysadzić Aksicę i wyprowadzić Milenę... [/COLOR][/B] [B][COLOR=red][/COLOR][/B] [B]Jadę do Żagania z ciocią, zabieram Pałka, ale reszty nie dam rady...[/B]
-
Myślę, że faktycznie trzeba zaczekać na ostateczny wynik, bo ja się np. dowiedziałam, że byc może wcale nie wysłali mi dwóch przesyłek, mam jutro przyjść albo w poniedziałek, jeszcze lepiej... może się łaskawie znają. Jeśli wszędzie poczta tak działa, to może się okazac, że jest sporo więcej list:roll:
-
Chora bernardynka, CHŁONIAK- odeszła nagle [']['][']
ulvhedinn replied to ulvhedinn's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No dobraaa... pcheł jakby mniej:p Dzisiaj byłam z Milą na ostatniej w tej serii chemii, na razie jest świetnie, węzły niemal niewyczuwalne, tylko te pod szczęką troszkę większe, ale niewiele. Gruba apetyt ma, gania, jest wesoła, za to znowu usiłuje napadać na obce psy:mad: paskuda... Było: Konga 0 Mila 0 Aksa 0 Wspólny -45zł Wydatki: Wet Mila 80 zł Aksa witamina C+ selen organiczny 26,50 żarło 10 zł Zostało: Aksa, Mila, Konga 0 wspólny -161,50 ...a jeszcze muszę kupic leki, bo się kończą (Encortolon i Endoxan)... -
Cholera, czuję się winna:shake: nie wiem, może powinnam była coś zauważyć, ale przecież wszystko wydawało się w porządku... Niech to jasny szlag trafi!!!! Ja się nie zgadzam,po prostu się nie zgadzam!!!! Tak być nie powinno...:shake: Witchpati, trzymajcie się, razem coś wymyslimy, musi być dobrze i już!
-
Postaram się w tym tygodniu:oops: na razie zrobiłam porządki i łatwiej mi się połapać.... Aksica mi zupełnie zgrzeczniała:shake: i coś mi brakuje pogryzionych rzeczy i ogólnego totalu... za dobrze ją wychowałam:shake: No chyba, że to tylko pozory, a naprawdę coś knuje podstępnie, żeby mnie zaskoczyć:p
-
Każda operacja neurochirurgiczna kosztuje dużo:-( Kilkaset złotych z reguły (np. mi policzyli 400 za każdą ale to po kosztach, a w cennikuwidziałam 700-1200). Swoją drogą, możesz mi później na PW, podać namiary na tego weta, tak trochę jestem ciekawa... i oczywiście pisz co z psem!!!! Taks, ja mam bzika i sprawdzam wszystko od strony naukowej, szukam i szperam i chyba bywam ciężko upierdliwa:p Wiem też, że w Wlk. Brytanii było prowadzone eksperymentalne leczenie właśnie na psach...
-
Finanse to w ogóle u mnie leżą i kwiczą... na święta będzie suchy chlebek chyba:-( Poza tym auto jednak się sypie, powinno się zmienić gaźnik na nowy, popsuła mi się myszka i głośniki, bolą mnie stawy jak cholera, mam całe mnóstwo kłopotów (takich raczej poważnych).... :flaming: ... no to sobie ponarzekałam....:placz:
-
kurcze zżarło mi post:angryy: Taks, owszem, istnieją takie metody, ale koszta są ogromne i nie sądze, żeby ktoś to zastosował u psa... 1.przeszczep komórek macierzystych, najczęściej pozyskiwanych z płodów; dobrze opracowana na szczurach- dr Douglas Kerr, USA; 2.przeszczep komórek nabłonka węchowego, zachowujących się jak komórki macierzyste- badania prowadzone są m.in. we Wrocławiu na neurochirurgii; 3.bardzo kontrowersyjna terapia makrofagami, niepotwierdzona skuteczność - stosowana m.in w Izraelu; 4.terapia magnetyczna, dająca czasową poprawę, wymaga serii zabiegów, nieoperacyjna... Poza tym, na jakiej podstawie stwierdzono przerwanie rdzenia? Mielografia, rezonans magnetyczny? Bo samo prześwietlenie nie mówi byt wiele... Może chodzi tylko o odbarczenie uciskanego rdzenia? No i jaka jest przyczyna? Dyskopatia? Wypadek? Amputacja rdzenia zachodzi raczej na skutek silnego urazu mechanicznego, a ucisk i obrzęk mogą dać podobne objawy...
-
No:mad: uśpić to sie niektórzy sami mogą:mad: Aksica dzisiaj doszła do porozumienia z Milą i obrabiały gnata we dwójkę, każda z jednego końca:evil_lol: Gnat zresztą bombowy, ulubione mamlanko całego stadka, zawsze któryś stwór go ciamka:evil_lol: Poza tym Aksica juz załapała dokładnie o co chodzi z tym waruj, tylko jakoś nie chce warować bez parówek; gorzej z chodzeniem przy nodze, moje kolano wygląda tragicznie...No i faktycznie jest zachwycona piłką na sznurku, którą dostała na Mikołaja, gania za nią jak zbzik:evil_lol: Poza tym i Milą, to wszystko inne jest O-K-R-O-P-N-E:placz: Takiego parszywego miesiąca to już dawno nie miałam....
-
Konga, a właściwie Kora, bo chyba jednak takie imie jej najbardziej pasuje, faktycznie robi wrażenie, jakby ją ktoś podmienił:evil_lol: Sierść jest już dłuższa niż na fotkach,w zasadzie nie widać "prześwitów", może jeszcze troszke na szyi, tam, gdzie miała najgorsze rany... Jest inteligentna, wobec dzieci łagodna i cierpliwa, wobec obcych lekko nieufna, a poza tym przylepka i całuśnik:multi: Kocha biegać, pięknie aportuje, daje łapkę i siada, teraz uczy się warować... Jedyne wady to to, ze płacze zostawiona, troszkę rozrabia i ma skłonność do ganiania kotów... W zasadzie istnieje szansa, że domek tymczasowy sie złamie i już-nie-łysa u nich zostanie:p wiecie- dzieci marudzą, pies jest kochany i bezproblemowy...
-
Rozumiem, że moje nie doszły:shake: no nic, jutro znów na pocztę, kolejna awantura mnie czeka...
-
Odsikiwać trzeba!!! Po prostu zalegający mocz powoduje przytruwanie organizmu i w dodatku spory dyskomfort (warto poczytać wypowiedzi nawet całkowicie sparaliżowanych ludzi). Trochę mnie dziwi, że weci nie chcą zrobić RTG...:roll: wydawało mi się, że to powino służyć dokładnemu ustaleniu przyczyny porażenia i pomóc w wyborze leczenia... hmmm... a jaka jest precyzyjna diagnoza?
-
Łyska, czyli Piesia- raz jeszcze, w świątecznej oprawie: [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images1.fotosik.pl/166/6937cf9ffb75fbcb.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/"][IMG]http://img529.imageshack.us/img529/2061/15ob7.jpg[/IMG][/URL]
-
Ewatr, nic się nie bój, do nas też możesz wpaść, kawą akurat dysponuję zawsze (uzależnienie najwyższego stopnia:evil_lol: )... Najwyżej kiedyś się zrewanżuję pięknym za nadobne- też mam rodzinę w Rzeszowie:evil_lol: Dawidku, takiego konika jeszcze chyba nie było? [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img453.imageshack.us/img453/1387/webpeoplehorse2gj2.gif[/IMG][/URL]
-
Chora bernardynka, CHŁONIAK- odeszła nagle [']['][']
ulvhedinn replied to ulvhedinn's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Przy KrA i Mili trzeba często prać, bo jednej zdarzają się wpadki, a w dodatku odleżyna zostawia krwawe ślady, a druga ma jeszcze problemy ze skórą i dosyć intensywnie wonieje:p zresztą kąty też zapsikałam.. Wstrętne owadziska:angryy: -
Mam nadzieję, że psiesa szybko stanie na nogi:lol: Jeżeli nie może się sama załatwić najprościej jest ją odsikać, uciskając pęcherz. Podkładasz pod sunię naczynie do którego ma siknąć (płaskie i stabilne) i rękami szukasz pęcherza. Jest wypukły i elastyczny, trochę tak jakby ucieka, przesuwa sie pod palcami; po kilku próbach załapiesz o co chodzi. Potem naciskasz dłońmi z wyczuciem na pęcherz, z boków i od spodu. Jeżeli wszystko zrobiłaś ok, pies sika:evil_lol: Przy wypróżnianiu pomaga delikatny masaż uciskowy brzuszka (podobny do tego jaki sunia robi szczeniętom). Mówiąc wprost "wymasowujesz" koopę z psa. W ostateczności, jezeli pies długo się nie załatwia, robisz tak: zakładasz na rękę rękawiczkę lateksową, smarujesz wskazujący palec np. gliceryna albo czymś tłustym i ostrożnie wsuwasz do odbytu do wysokości drugiego stawu palca (ok 3-4 cm); wykonujesz ruchy okrężne, lekko uciskając ścianki. To pobudza pracę jelit. I jeszcze dodam, w większości przypadków nawet nieodwracalny niedowład nie musi byc wyrokiem. Zawsze zostaje opcja wózka (właśnie jamole są najczęściej spotykanymi psami kółkowymi). Wbrew pozorom, pies na wózku naprawdę nie jest nieszczęśliwy...
-
Chora bernardynka, CHŁONIAK- odeszła nagle [']['][']
ulvhedinn replied to ulvhedinn's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Było: Aksa 0 Mila 0 Konga 97,0 wspólny 167,0 Wpływy: VikaBari 50,0 psiaki Celina12 50,0 Mila Magda S.? 15,0 bazarek "Zapomniany..." 37,0 Wydatki: Konga 2x50 = 100 Mila wet: 58+100 = 158 Aksa żarło 2x7,5 + 3x8 + 2x 7,5 + 12 = 66 Mila żarło ok. 80 Aksa, Mila, Konga fiprex w sprayu 30,0 odrobaczanie stada 25 zł Zostało: Konga 0 Mila 0 Aksa 0 Wspólny -45zł:-( Nie wliczam w koszty parówek treningowych Aksy:evil_lol: Słuchajcie, czy tylko ja mam taki problem? Chyba trafiłam na jakieś pchły mutanty, najpierw impregnowałam towarzystwo Frontlinem spot on, trochę tylko pcheł zginęło, teraz fiprexem juz drugi raz je zapsikałam i mam wrażenie że też nie do końca skutecznie... a pilnuję czasu kąpieli przed, niewylizywania, psykam dokładnie:shake: Poza tym trzeba było drobaczyć stadko, bo coś tam jednak w koo wyszło:roll: dobrze, że wet fajny i liczy hurtowo... No i niestety znowu mamy debet, a teraz zaraz kolejna chemia, dobrze, że już ostatnia w serii... -
Ogólnie jest taka zasada- ograniczyć węglowodany. Czyli może też być jedzenie domowe, ale wtedy więcej mięsa, tłuszczy, mało ryzu, makaronu itp... Najgorsze są karmy suche marketowe- a więc takżę pedigree! bazują na zbożach- w efekcie na węglowodanach...:shake: No i koniecznie podawaj nienasycone kwasy tłuszczowe, ja poza tym dodaję do karmy oliwę z oliwek i olej z pestek winogron... Ew. zapytaj weta, czy jako uzupełnienie terapii tradycyjnej nie byłoby warto podawac guza brzozowego? U Mili jak na razie efekty leczenia są bardzo ładne (chłoniak złośliwy:-( ), ma chemioterapie+ dietę+ leczenie ziołami (właśnie guz brzozowy). Aha, oprócz tego dostaje Scanomune na poprawę odporności...
-
Chora bernardynka, CHŁONIAK- odeszła nagle [']['][']
ulvhedinn replied to ulvhedinn's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Mileniasta czuje się jak na razie świetnie (puk, puk, odpukać:evil_lol: ). Jutro ostatnia chemia w tej serii, potem mamy przerwę... pewnie aż do "po-świąt" no chyba, żeby coś się działo. Na razie mam w chacie podchody, bo Mila usiłuje sobie przywłaszczyć wielgachną kość, którą Aksa dostała w prezencie, a Aksica ją potem równie podstępnie odbiera- w związku z czym w tej chwili np. Mila śpi z łapą na gnacie, a KrAksa czai się dookoła:evil_lol: -
Biedni Medar i Czarok, trzymajcie się!!! A rodzicom chrzestnym gratuluję!!!!