-
Posts
13288 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by ulvhedinn
-
[quote name='zerduszko']Może ona Ci w ten sposób sugeruje, że woli na "gołym" spać? Najlepiej na gołym betonie w lochu ;)[/QUOTE] No nie wiem.... bo potem ściąga ze mnie w nocy kołdrę albo koc i się owija (Kra potrafi się owinąć w koc jak naleśnik)..... coś Wam pokażę. Start na zawodach, widać jaki to biedny niepełnosprawny pies: [URL]http://www.youtube.com/watch?v=eeF_-RJG37s[/URL]
-
Spędziłam dobrze ponad godzinę nad maszyną do szycia, łatając najlepsze posłanie Kraksy, a raczej to co z niego zostało.....
-
Właśnie jak durna nie, a akurat tą smycz miałam kupowaną nową, a nie z odzysku. Zanim pomyślałam, to wywaliłam z nerwów- sytuacja była okropna, bo Daktyl wpadł po zerwaniu smyczy pod auto i cudem chyba nic mu się poważnego nie stało.....
-
Jak już kiedyś pisałam, mi psy dwa razy zrywały Flexi. Raz drobny niby-dalmat- linkową maxi (no dobra, fakt, że juz trochę używaną), raz... foksterier 8 kg - również linkową do 25 kg. Prawie nową, w idealnym stanie.
-
Uwaga!Kto nie wpłacił, kto nie wysłał :) Wyjaśnienia i Czarna lista.
ulvhedinn replied to Czarodziejka's topic in Bazarek
Jestem prawie pewna, że czegoś komuś nie wpłaciłam i za skarby świata nie mogę dojść co i komu...? Ktoś coś wie? -
Tak, cieczka na szczęście wyciszyła się bez interwencji hormonalnej- to bardzo dobrze, ze względu na zwiększone ryzyko ropomacicza. Teraz muszę odczekać tydzień- dwa i powtórzyć wyniki. Poza tym mała ma świetny humor, czuje sie dobrze, jest wesoła i kochana ;) Aha- ostatnio zaakceptowała łaskawie inne puszki wątrobowe niż RC, kupione dzięki Hitoshi, więc zamówiłam jej zgrzewkę.....
-
Jak napisała Arwilla, jesli kupujesz yorka, to niech ona będzie z dobrej hodowli z papierami. Pomijając kwestie moralne wspierania rozmnażaczy, yorki to i tak dość chorowita rasa, a york z pseudo.... rosyjska ruletka. Poza tym- dwa psiaki w podobnym wieku, podobne gabarytowo i temperamentem ;) Uważajcie tylko na to, żeby się nie nauczyły wzajemnie nakręcać, bo będziecie mieć rozjazgotany duet i żeby Was za bardzo w konia nie robiły (specjalność małych piesków). Cieczka- no cóż, istnieje coś takiego jak sterylizacja i kastracja ;) poza tym przy odpowiednich chęciach można psy izolowac....
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
ulvhedinn replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Ja nie lubię stwierdzenia "to tylko zwierzę", ze szczególnym naciskiem na "TYLKO". Zbyt często to stwierdzenie jest używane w celu usprawiedliwienia złego postępowania ze zwierzakami ("wielkie rzeczy, że powiesił psa, przeciez to tylko zwierzę"), lub obojetności ("no to co że potrącony i cierpi, przecież to tylko zwierzę"). Owszem, każdy zwierzak może zareagować zaskakująco, ale też bym nie przesadzała z takim twierdzeniem- jednak zdecydowana większość zwierząt sygnalizuje swoje zamiary, a znając kod sygnałów NASZEGO zwierzaka powinnismy być w stanie zareagować. Natomiast ważny jest uwazny nadzór nad zwierzakiem w potencjalnie "zapalnych" sytuacjach, np kiedy pies ma do czynienia z dziećmi, z innymi psami, jest głaskany przez obcych itd. No i trzeba pamiętać przy tym, ze własnie ludzie czy inne psy moga zrobić coś co sprowokuje nam psa. Swoją drogą miałam psa, który nie sygnalizował złych zamiarów, ale wiedząc, co może go sprowokować byłam w stanie zapobiec nieszczęściu. Fakt, wymagało to ciagle napietej uwagi i refleksu ;) Swoją drogą człowiek też nieraz reaguje w sposób nieprzewidywalny, szczególnie jeśli jest czymś zaskoczony. Sama niechcący złamałam nos koleżance, która złapała mnie znienacka z tyłu za nogę (stałam na parapecie), przez co straciłam równowagę. Odruchowo wierzgnęłam.... -
[quote name='Avaloth']Nie jestem pewna czy dobrze pamiętam ale wydaje mi się że Ulv opowiadała, że już w pierwszych dniach pobytu u niej, Kraksa w ciągu niedługiego czasu rozwaliła klatkę, kołnierz i swoje szwy ^^ Świetny jest ten wątek[/QUOTE] Dobrze pamiętasz.... Kra zostawiona na 2 godziny sama, na silnych lekach uspokajających, rozwaliła kołnierz, otworzyła klatkę (wygięła jeden bok na tyle, że wskoczył do środka), nadgryzła gorset z żywicy i wyciągnęła sobie szew. Aha- w drobny mak podarła podkład i koc na których leżała. Na szczęście nie zdążyła załatwić reszty szwów.... Ma również na koncie totalne zdemolowanie klatki (pogięte i wyrwane pręty, wygięte w paragraf drzwiczki i podłoga w kawałkach), a nie było to żadne aluminium, tylko solidny, stalowy kennel starego typu, ciężki i masywny. Potrafi w drobne drzazgi rozwalić drewniane drzwi, jeśli chce wyjść, pewnego razu przedrapała ścianę do pół cegły (na szczęście nie zdążyła na wylot). Podejrzewam, że zamknięcie jej w pomieszczeniu ze ścianką działową z płyt karton-gips byłoby skuteczne na jakieś 15 minut od momentu, kiedy odkryłaby, że to nie jest lita ściana (a Kra jak chce wyjść to starannie bada otoczenie i zamknięcie. Bramkę do kuchni (lite drewno na stalowych zawiasach mocowane solidnymi wkrętami) najpierw nauczyła się otwierać z haczyka i zasuwki, a po założeniu skobla z kłódką- wyrwała zawiasy. Niestety ja już jestem nastawiona na fakt, że jeśli Kraksiulec zechce wyjść z betonowego bunkra- to wyjdzie. ;) (Jeżeli Kra była akurat grzeczna, to znaczy że chciała być grzeczna, więc ja wtedy chwalę po niebiosa...... ) P.S. Sztucznej szczęki nikt mi nie zażarł, z braku takowej ;) P.S.2. właśnie- ktoś wie, gdzie można niezbyt drogo dokupić spód (szufladę) do dużego kennelu? Nasz niestety przestał istnieć.
-
Piękny pies wilczasty adoptowany i znowu wrócił do Schronu!
ulvhedinn replied to psot123's topic in Już w nowym domu
Zapisuję sobie ;) -
Kraksa miała dziś operację. Jest w kołnierzu. Nie przeszkodziło jej to stworzyć kolejnej rzeźby awangardowej z kociej puszki, oraz okraść lodówki......
-
Biedulka Kra miała dzisiaj kolejną operację- jesli dobrze pójdzie to na razie ostatnią..... Trzeba było wyciągnąć śrubę, której poprzednio nie udało sie zlokalizować, dopiero RTG pokazał, że tkwi sobie w talerzu biodrowym. Na szczęście śruba wylazła dość łatwo (chociaż oprócz standardowych narzędzi wet musiał użyć.... śrubokrętu :evil_lol:), a Kra doszła już grubsza do siebie- teraz leży głęboko nabzdyczona i oburzona kołnierzem :eviltong: Do kompletu Laleczka miała usuwane dwie brodawki, tak na wszelki wypadek, żeby z nich coś brzydkiego nie powstało. I jest również zapakowana w kołnierz i również potężnie obrażona.....
-
Ślepy ONek już w wspaniałym domu z kochającą rodziną!!!
ulvhedinn replied to sunia2000's topic in Już w nowym domu
No ta. Szkoda, że ona niesympatyczna do innych dziewczyn.... -
Karen - mikro psia prababcia - za TM [*]
ulvhedinn replied to Malwi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Z tłuszczów "odżywkowych" to ja daję mojej bandzie po łyżce/łyżeczce do jedzenia : oleju lnianego, oleju lniankowego (tzw rydzowego), oleju z ryb (kupionego na bazarku od Biafry) albo mieszanki powyższych. Poza podstawowym działaniem NNKT i fajnym stosunkiem omega3 do omega6 olej lniany i olej lniankowy wywierają pozytywne działanie na układ nerwowy, co jest szczególnie dobre dla zwierząt starszych i zwierzaków po urazach neurologicznych. Co do smażonego, zgodziłabym się, ale... naleśniki i racuchy okazały się ostatnią deską ratunku dla mojej pierwszej zagłodzonej beni, która na początku nie dość, że wyglądała jak łysy szkielet, to miała szeroką nietolerancje pokarmową na różne rodzaje mięs. Z czasem się unormowało, ale doprrowadzic ją do stanu przyzwoitego dało się niestety własnie na smażonych plackach... Zamiast smażonych natomiast można by pomysleć o gotowanych na parze ziemniakach, jarzynach lub ryżu z dodatkiem mięsa - mieso najwyżej! 1/3. Dla smaku można dodać np troszkę masła, plus własnie oleje j.w. (tu uwaga- psom nie odkładają się złogi cholesterolowe, tak jak nam). Jeśli pies ma wyniki wątroby w miarę w porządku można nawet dodawać w rozsądnych ilościach ... smalec. To dobre źródło energii. Inga, pamiętaj, że kocie watroby są dużo bardziej wrażliwe na różne czynniki niż psie- szczególnie zresztą na przegłodzenie- np juz tydzień głodówki może u kota spowodować stłuszczenie wątroby.... Słodycze sporadycznie i w niewielkich ilosciach- czemu nie ;) byle nie dawać czekolady i pochodnych, no i nie karmić regularnie słodkościami, ze względu na ryzyko cukrzycy. -
Ślepy ONek już w wspaniałym domu z kochającą rodziną!!!
ulvhedinn replied to sunia2000's topic in Już w nowym domu
Piękny jest .... kurcze kolejna sierotka. coś więcej na tema jego wieku, kondycji, stosunku do psów? Sunia2000, bros, mam przy okazji takie pytanie, wiecie coś więcej na temat dużej, starszej suki owczarka z boksu chyba nr 2? -
Konkurs na najbardziej ,,oryginalne" imię dla pesa:)
ulvhedinn replied to e.m.i.l.@'s topic in Wszystko o psach
Spośród moich tymczasów: psy: -Pająk -Busia Glizdeczka -Jańcio Pająk -Helena -Lalka -Daktyl i Figa koty: -Wytrzeszcz (kotka) -Spadochron (kotka) -Sówek -Arystoteles i Cezar -Conan Barbarzyńca Mój własny Pałek i Pikulinka. Częto mam zwierzaki o ludzkich imionach, Jacek, Maciek, Milena, Zuzia itd co skutkuje zabawnymi sytuacjami, kiedy np krzyczę "Maciek, nie dokuczaj Jackowi!!!" Aha, były też np gołąb- Typek, czy szczurzyca Szelma. I całe mnóstwo innych ;) -
Karen - mikro psia prababcia - za TM [*]
ulvhedinn replied to Malwi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nie żebym się wymądrzała, ale przytakich wynikach to mała powinna dostawać karmę renal, lub być karmiona gotowanym jedzeniem tak zbilansowanym, zeby miało małą zawartość fosforu i białka. Nie rozumiem też dlaczego wet nie kazał podawać jej kroplówek, oczywiście przy takim starszym piesku to ostrożnie i w małych dawkach, ale płukanie organizmu w zasadzie stosuje się prawie zawsze przy PNN? Bo jak rozumiem, diagnoza to przewlekła niewydolność nerek, a nie ostra? Czy mała miała robione USG nerek? To daje czasem pojęcie jakiego rodzaju jest przyczyna niewydolnosci. aha, te wyniki dobre nie są, ale tragiczne też nie. Białe krwinki- WBC na tym poziomie to może być po prostu jakikolwiek stan zapalny, lub sto innych przyczyn u takiej staruszki. Aha, jakie są wyniki czerwonokrwinkowe? -
Ktoś (jeszcze nie odkryłam, Maciuś czy Piku) uznał, że świetną zabawą jest odgryzanie rogów poduszek i kołder. No i wieczorem klapnęłam z rozpędem na poduszkę, która miała starannie odgryzione dwa rogi i jest wypełniona pierzem.... Efekt- no sami sobie wyobraźcie..... :evil_lol:
-
U nas też spokojnie. Poza pozbawieniem lodówki połowy uszczelki, oraz zeżarciem Pół kilo szynki razem z folią i sznurkiem (spokojnie- wróciły, już bez zawartości), plus rozwaleniem mojego pamiątkowego talerzyka, to nic się nie dzieje. Przy czym to raczej efekt nie tyle zgrzecznienia Kry, co tego, że intensywnie cwiczymy, byłyśmy na zawodach i wogóle Kra spędza więcej czasu ze mną na dworze, niż w domu sama ;)