Jump to content
Dogomania

ulvhedinn

Members
  • Posts

    13288
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by ulvhedinn

  1. [quote name='paulina2904']co za ironia, cudze kradną, a bezdomnych sporo.. może niech tacy ludzie zaczną okradać schroniska z pożytkiem dla ogółu? Chcą mieć darmowego pieska to porszę! Chociaż może oni wolą nowego pieska z małym zastrzykiem adrenaliny ?[/QUOTE] Kradną, niestety. I to mnie również przeraża, bo jeśli ktoś kradnie psa ze schronu, to albo dobrze wie, ze psa by nie dostał, albo nie chce podawać swoich danych, albo mu żal tych głupich 35 zł. Tak, czy siak, dobrze to nie wróży......
  2. Jakie one przepiękne- moje ulubione umaszczenie... szczególnie Filo i Klops :)
  3. Sprawdź jeśli możesz czy pinczerka nie ma tatuażu. Rasowe pinczery są często większe niż to do czego się przyzwyczajamy patrząc na ulicę- moja Lala waży ładnie ponad 5 kg (np fakt, spasiona jest). Co prawda, powinna mieć ciachnięte uszy, gdyby była rasowa, ale kto wie?
  4. Zapisuję i bardzo mocno trzymam kciuki....
  5. SBD, mówię na podstwie doświadczeń z kotami- im znacznie częściej zdarza się tracić oczy- na skutek kk. I naprawdę lepiej wygląda, a i większy komfort zwierzakowi daje usunięcie oka, niż oko mocno uszkodzone. Trudno mi oceniać z fotek, ale miałam Skora z jaskrą i to wyglądało fatalnie...... Oczywiście, jesli oczko jest niebolesna, i "tylko" mleczne, czy po prostu niewidzące, to wtedy nie ma problemu. Poza tym upierałabym się przy szybkiej diagnozie, ze względu na ryzyko nowotworu- znasz kaukaza Igora u Biafry?
  6. No, a na jednej poduszce się położyłam z rozpędem. W środku było pierze, ktre bardzo entuzjastycznie zareagowało na możliwość opuszczenia wnętrza poduszki.....
  7. Zupełnie bez zmian, poza tym, że Maciek do spółki z Piku poogryzali mi rogi poduszek.... Zabawę sobie urzadzili kurka wodna....
  8. Powiem jak ja to widze. W Wawie macie Garncarza, pokazała bym mu sunię. Jeżeli nie ma szans na odzyskanie wzroku, to ja bym rozważyła usunięcie gałek ocznych. Wbrew pozorom, to przyniesie suni ulgę szybciej i pewniej niż zakraplanie, tym bardziej, że jaskra może wrócić, a uszkodzone oczy mogą znów zacząć powodować ból. No i w głębi może czaić się nowotwór. A poza tym..... zaszyte oczodoły bedą robić mniej paskudne wrażenie niż wywalone, ślepe, zmienione oko- wiem z doświadczenia- a tym samym jest wieksza szansa na adopcję. Oczywiście, jeśli jest szansa na chociaż częściowe widzenie, to warto powalczyć. Jesli chodzi o samą ślepotę, to nie jest to ŻADNA przeszkoda w życiu, tym bardziej dla młodego psa, który ma szanse szybko się przystosować i wieść zupełnie normalne życie.
  9. Słowik dalej ma cieczkę, już niby się uspokajało, ale.... byłyśmy u weta, usg nie wykazało nieprawidłowości, nie ma zmian w macicy, nie widać też cyst. Zbadana została też pochwa w kierunku guzów- nic. Wymaz z pochwy pokaże jaki jest to etap cyklu. Wygląda na to, że jednak nie obejdzie się bez wyciszania hormonalnego i sterylizacji, mimo dużego ryzyka. Pięknie, nic tylko się zastrzelić..... Wydatki z dziś- 40 zł. Aha- pani doktor ułożyła nam pięknie zbilansowany przepis na domowe jedzenie dla Słowicy.
  10. [quote name='Mearta']Czy ktoś leczył psa tutaj: VITA-VET s.c.Ewa Opoń-Tymorek, Adam Bardon 781 al. [B]Armii[/B] [B]Krajowej[/B] 2/3 Wrocław Chodzę tam i chwalę sobie weterynarzy ze względu na podejście do psa (pies się nie boi), ale z leczeniem nie mam doświadczeń, a przymierzam się do sterylizacji.[/QUOTE] Dr Ewę lubię, potrafi podejść niekonwencjonalnie do problemu, i niekoniecznie zaczyna od ciężkiej artylerii. Stosuje metody naturalne. Do dr Adama nie mam zaufania. Ad dr Kanzawy, co do ceny i terminu musisaz po prostu zadzwonić ;) Leczyłam tam kilka lat temu benię i byłam zadowolona.
  11. Biały serek kupowałam, ale to drobiazg..... dostałyśmy sporo puszek od Hitoshi, która kupiła je z funduszu pozostałego po huskym, który ekspresowo znalazł domek. Dwa razy w charakterze urozmiacenia dostawała kurczaka z ryzem i warzywami, zaraz poszukam paragonów.... .
  12. Wręcz przeciwnie ;) tzn owszem, sytuacja między pannicami jest napięta i DS/DT dla Kseni i Kuli jest bardzo potrzebny , wręcz na wczoraj, ale do Agnieszki chyba nareszcie zaczęło się uśmiechać szczęście :)
  13. Ludzki beta-glukan, trzeba tylko przeliczyć dawkę na psa/kota. To ta sama substancja vo w immunodolu i scanomune, a wychodzi taniej. Zylexis to juz mocniejszy kaliber. Jeszcze bardziej- interferon (a własciwie roferon).
  14. Zrobię, ale za chwilę, bo mi tu skrzypią o spacer. No i wyszperałam trochę fantów, muszę się wziąć za bazar
  15. Cos ma w sobie z teriera, chyba najbardziej podobny jest do niektórych jagdterierów....
  16. "Słowisia. Ta urocza, delikatna prawie- jamniczka trafiła kilka miesięcy temu do schroniska w fatalnym stanie. Możemy się tylko domyślać, że było to dzieło człowieka. Człowieka? Sunia była skrajnie zagłodzona, miała uszkodzoną łapkę, połamany ogon.... Niestety zagłodzenie spowodowało uszkodzenie wątroby - kiedy okazało się, że aby przeżyć malutka musi mieć indywidualną opiekę- trafiła do domu tymczasowego. Słaba, krucha, przygaszona. Dzisiaj Słowisia to zupełnie inny psiak, utyła (chociaż dalej jest pieskiem o filigranowej figurze), ma świetny humor, bawi się zabawkami, wesoło biega na spacerach. Niestety- uszkodzenie wątroby jest trwałe, Słowisia musi cały czas być na diecie i przyjmować leki (na szczęście nie są to bardzo drogie leki ;) ) Słowisia szuka domu!!!! Domu w którym znajdzie się dla niej miejsce na kanapie, czas na zabawę na dworze i miejsce w sercu właściciela. Uwielbia aktywe, chociaż nie forsowne spacery, ale w domu nie rozrabia, nie niszczy. Umie grzecznie zostawać sama. Słowisia zgadza się z innymi psami, niestety potrafi gonić koty i polować na mniejsze zwierzątka (gryzonie, ptaki).
  17. Basiu, to nie było do Ciebie. Ale te zacytowane teksty padły na wątku Kaja i dało się to odczuc, jakby się właśnie do Kaja odnosiły, prawda? Postaram się jeszcze dziś skrobnąć tekścik Słowikowej....
  18. To znaczy, że sama zapłaciłam za leczenie Kaja, Lalki, Dudka, a wczesniej Piku i teraz rozpaczliwię skamlę o pomoc w wyrównaniu przynajmniej części. Zadowolone? Jasno napisane? Poker, mam w d..... (edit: może źle to wyraziłam, nie tyle mnie to nie obchodzi, co nie amierzam się na nikim wzorować) co ktoś inny robi z psami, czy je utrzymuje dla własnej satysfakcji, poprawienia sobie dobrego samopoczucia, czy coś. Te zwierzeta które do mnie trafiają, są leczone, w miarę potrzeby i możliwości. I po pierwsze, żaden nie zostanie zabity tylko dlatego, że "to się nie opłąca" i po drugie, każdy zostanie uśpiony w momencie, kiedy nie będzie istniała szansa pomocy, a zwierzę będzie cierpiało. Niezależnie od moich uczuć, poczucia niesprawiedliwości życiowej itp. Tak jak uśpiłam Pałka, a oddałabym wszystko co mam i połowę swojego życia, żeby tylko on mógł żyć. Ale też nie usypiam zwierzat niepełnosprawnych, ani takich, które są w stanie normalnie funkcjonować, a ból da się uśmierzyć. Jeśli komuś sie to nie podoba, to od razu mówię, może się sianem wypchać. Nie w mojej gestii leży ocena, którego psa, kota, szczura, czy mysz opłaca się ratować, ani wycenianie życia zwierzęcia. Czasem da się przedstawić paragony i faktury, a czasem nie. Za Dudka np nie mam jak, bo faktura poszła do gminy Żmigród. Czasem wet robi coś po kosztach i wtedy mi nie wystawia faktury. Czasem jeden wet sprzedaje mi RC po cenie hurtowej, czego mu nie wolno i też mi nijak rachunku nie wystawi. . Jak mi dystrybutor sprzedaje taniej karmę ze stłamszonym workiem, czy z krótkim terminem ważności i nie daje faktury, to też raczej nie będę się czepiać... Natomiast rozliczenia są prowadzone na bieżąco i moge jedynie poprosić, żebyście uwierzyły- ja raczej nie uwzględniam w rozliczeniach niektórych drobiazgów (że np kupiłam psu serka, szelki, czy smaki) , niż że podbieram kasę. Co do Kaja, będzie kasa- będzie faktura z lecznicy. Co do Lali - info na PW.
  19. To zwyczajnei napiszcie : JA nie mogę. Pomóżcie rozsyłać wątek. A sugestie, że Kaj cierpiał bez sensu........ :shake: nie odpiszę bo to byłyby mało cenzuralne słowa.
  20. Baśka, nie manipuluje, ale przy wypowiedziach typu "nie mamy kasy, żeby wspierać bezpłatne DT, wiec bierz na płatne" to mi ręce opadają. Gdzie tu logika? I tak, zabolało mnie cholernie na watku Kaja, bo to co zostało napisane, zahaczało już o stwierdzenie, że Kaja ratowałam dla nie wiem- własnego samopoczucia, chociaż biedny pewnie strasznie cierpiał: "Przede wszystkim ze względu na ból i męki zwierzaka (...)" "Mam wrażenie ,że czasem to jest bardziej potrzebne osobom ratującym niż temu biednemu psu , który jak stary czy też schorowany człowiek chciałby w końcu spokojnie odejść , zakończyć życie ,a tu mu w imię jakiejś miłości nie dają. Czasem jest to okrutne." Raz w życiu zbyt długo zwlekałam z eutanazją- w przypadku Chestera i tylko dlatego, że nie było diagnozy i ciagle miałam nadzieję, że to coś mechanicznego, do "naprawy". Gdyby Kaj się męczył, to zostałby uśpiony, nawet na święta miałam telefon do wetki pod ręką, gdyby się pogorszyło i była konieczność uśpienia. Kaj chodził, jadł, cieszył się z mizianek, przytulał, domagał smaczków, wygrzewał na słoneczku. Potrafił sprawnie włomotać młodszemu psu!!!! Słowik jest tak samo nieuleczalnie chora, po tak długim podawaniu leków i karmy nie ma już szans na cofnięcie zmian w wątrobie. Owszem, jest od Kaja sprawniejsza, lepiej widzi i słyszy. Ale też jest to pies o ograniczonym "terminie ważności". Więc pytam, skoro Kaja najwyraźniej powinnam uśpić, to Słowicę też?
  21. Tak. Słowik dzięki Hitoshi :Rose: maw tej chwili 12 puszek, wcześniej też dostała, i są zamówione nastepne. Cioteczka Hitoshi wyczaiła jakieś puchy niemieckie, wątrobowe, o fajnym składzie i duuuużo tańsze niz RC :) Słowik zaakceptowała ;) A to kilka fotek z dzisiejszego spacerku na ND, w razie czego Korenia potwierdzi, że Słowik rzeczywiście przybrała i porosła futerkiem, to nie sztuczki optyczne, aani fotoszop Słowik cały czas bawiła sie swoją zabaweczką- kupiłam jej dwie- pomarańczowego tygryska i fioletowego smoka, są akurat tak małe i miękkie, że pasują do słowisiowego pyszczka. A teraz czekam, kto uważa, że nie warto dalej ratować Słowiki, ręka w górę. Bo- tak, ona do końca życia będzie na karmie weterynaryjnej i diecie, będzie musiała brać leki i nie umiem powiedzieć, czy będze żyła lata, miesiące, czy tygodnie- załamanie może przyjść w każdej chwili.
  22. Co do ratowania, tak jasne, tylko następnym razem, jak będę miała psa, który jest po prostu stary- bo tak naprawdę na to chorował Kaj- to zapraszam każdą mądrą cioteczkę, żeby wzięła psa, którego NIE boli, który drepcze- powoli, bo powoli, który cieszy się z każdego wyjścia na słoneczko, z michy, który przychodzi się przytulać i uśmiecha, kiedy go drapiesz- żeby wzieła tego psa i zabiła (tak, nazwijmy rzecz po imieniu), stwierdzając- tobie się nie opłaca dawać wiecej leków, bo jesteś za stary. Która chętna? Ale co was obchodzi, że Kaj do ostatniej chwili dreptał sobie za ciocią, żeby być blisko, że do przedostatniego swojego dnia miał apetyt, że jeszcze wieczorem przyszedł do łóżka cioci się pomiziać... że jeszcze poprzedniego dnia rano czekał rano przy stole na swoją porcję smakołyków. Za stary, nieopłacalny. A co do długów- radzę pczytać z umiejętnością- długów jako takich nie ma, a ja proszę o wsparcie bo całą tą kasę- za Lalę, za Dudka, za Kaja, za wszytkie inne tymczasy wpłacam sama ze swoich własnych pieniędzy... Aaaa ------ i chyba rzeczywiście pora odpuścić, w momencie, kiedy powszechne i jak najbardziej popierane staje się zbieranie na HOTELIKI dla psów- a niektóre "cioteczki" zbierają deklaracje na kilka, a nawet kilkanaście psów, a bezpłatny DT jest piętnowany, bo prosi o wsparcie na leczenie- NA LECZENIE!!!!!!! tymczasów. Gdzie wystarczy tylko policzyć- hotelik dla psa to minimum 300-400 zł miesięcznie, często przez wiele miesięcy i to jest w porządku, ale zapewnienie godnej starości i śmierci staremu psu za niewiele wyższą kwotę- to przesada.
  23. [quote name='Wala2006']tak to sunia, ma około 5-6 lat. ale jest szansa ze siostra pani kierownik weźmie sunie do siebie bo p.kierownik bardzo w niej się zakochała i pamiętała że siostra zawsze chciała mieć benia a tu taka okazja :)[/QUOTE] A możesz mi napisać jeszcze jaki ma stosunek do innych zwierząt?
×
×
  • Create New...