-
Posts
21459 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
34
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mar.gajko
-
AMICUSOWE MALAMUTY - piękne, uśmiechnięte. Saba się pożegnała ['].
mar.gajko replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
Otóz, dzięki bogu nie ma oczym pisać. To znaczy, Paju jak narazie jest w formie OK. Wczoraj nawet było nieco chłofdniej i poszliśmy nawet pod Chorągwicę na spacerek a to kawałeczek jest spory. Ponieważ rano słoneczko świci na te kojce co stoi Pajutek, zamontowałyśmy mu i Sabie angielce takie siatki cieniujące, żeby im nie świeciło mocno. Bardzo się im to podoba, bo nie wiedzą co to i tak się przyglądają. Miał lekka sraczkę, ale niestety zdaża mu się ilokrotnie coś "wyrwie" do jedzonka na spacerku; a żołądek ma bardzo wrażliwy, ale już przeszło. Zjada sobie jabłuszka i bananki; jakby troszeczkę, troszeczkę zaczął wylinkę; zobaczymy. Postaram się porobić jakieś aktualne zdjecia Pajusiowi, jaki jest pięknota uroczy. Myszu, szelki da się "poluźnić" odrobinkę, jest jeszcze taka możłiwość :). -
4 Szczeniaki znalazly dom - także Kropek! :)
mar.gajko replied to BoUnTy's topic in Już w nowym domu
[quote name='BoUnTy']Jeśli dalej będzie taki odzew to maluchy trafią do schroniska ;( Czy nikt nie cce takich uroczych psinek? Czy one zawiniły tym, że nie zostały utopione? ;( To jest poprostu nie fair, żeby takie male cuda musiały tak skończyć :/[/QUOTE] Ależ one niczemy nie zawiniły, jak zwykle zawinił człowiek. Dzięki niemu pojawiły się kolejen kundelki, któych nikt nie chce, któe zasilą schrony, będą stały na łąńcuchach, bez wody i żarła; będą bite i poniewierane; jak tysiące innych psów rozmnażanych bez pamięci przez oszołomów i idiotów. Nie, one niczemu nie są winne, ale one nie mają wpływu, że też będą sie szczenić i zapładniac suki, i że kolejne stada kundli będzie się pojawiac na świacie. Kundli niechcianych przez nikogo. Plątających się po wsiach, wpadających pod auta; leżacych dnaiami po poboczach, bo nie mają siły wstać i jeszce nie umierają. Bo jeden z drugim "dla zdrowia" z lenistwa czy ograniczenia umysłowego, produkuje szczenięta. One niczemu nie sa winne; ale NIKT nie chce tylu kundli. Podaz przewyższa popyt. Nie sznuje się tego co jest w nadmiarze, dostępne wszędzie. Taki ich los, mimo, że nie są niczemu winne. -
AMICUSOWE MALAMUTY - piękne, uśmiechnięte. Saba się pożegnała ['].
mar.gajko replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
Ciotka Myszu kochana jest i odwiedza nas. Przywozi jabłuszka, bananki i spaceruje parami; Pajutek z Sabą angielką; a Paju nawet zaczyna "powarkiwać" przez kojec tak jak do Saby-malutkiej mojej; tylko Saba angielka nie wie że trzeba mu odwarknąć :); A z niej to małą awanturnica jest; wiemy to doskonale. Chyba Paju jest w dobrej formie; może ostatnio ta pogoda daje mu w kość, tak zresztą jak i nam. Parno, duszno a on jednak staruszek jest, mimo, że pełen wigoru i oby jak najdłużej. -
Białka - leciwy foksterierek - znalazł dom :-)
mar.gajko replied to Camara's topic in Już w nowym domu
Obsikiwanie przejdzie, po kilku dniach. Często "zaznaczają" sobie nowe miejsce. Trochę cierpliwość. On tylko mówi - to moje - ja tu jestem. Jak się upewni to przestanie. -
Kilkuletni owczarek niemiecki w nowym wspanialym domu
mar.gajko replied to tamb's topic in Już w nowym domu
Domek tak, ale my jeszcze nie. Musze pojechać i zobaczyć, bo nie całkiem tak jest jak bylo mówione na początku. Odkryłam, że Sabonka uwielbia jabłuszka. Jak kroiłam Pajusiowi to oan tak patrzyłą, i patrzyła; myślę no to damy i zobaczymy...i Sabonka pożera jabłuszka, delikatnie przytrzymując je łapką. CUDO kochane. Brzuszki się goją OK; tylko jeden szew po guzku troszunie rozlizałam, paskudnica jedna. -
4 Szczeniaki znalazly dom - także Kropek! :)
mar.gajko replied to BoUnTy's topic in Już w nowym domu
[quote name='BoUnTy']Witam z pomocą przybyla forumowiczka z Niemiec - Kolonii, która zaproponowała że weźmie szczeniaczka, ale musiałby się za 3 tygodnie znaleźć transport z Bytomia (ew. Katowic) do Poznania :) Czy bylby jakiś dogomaniak chętny do pomocy w przetransportowaniu na wskazane miejsce? Pani ta podobno zaadoptowała już parę piesków z dogo, czy ktoś moze wie o jakich pieskach mowa?[/QUOTE] Jak forumowiczka, to nich tu coś napiszę. Parę piesków już zaadoptowała, i jeszcze chce??? Może za chwilę na cały miot się zdecyduje. Nie lubie adopcji do Niemiec, zwłaszcza, że przważnie to wielce tajemnicze wszytsko jest. -
Nasza Afrunia ciężko chora ... nowotwór płuc......
mar.gajko replied to czarna anda's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Tam jest bez bólu, zaopiekują sie Nią. -
Kraków przepiękny mix malamuta z huskim dla miłosnika rasy :)
mar.gajko replied to Asior's topic in Już w nowym domu
Malamutki to ludzkie lizaki; dlatego absolutnie nie nadają się do stróżówania - co się niektórym wydaje; bo wpuszczą wszytskich. W sumie chyba nie słyszałam o malamucie, któy by zaatakował człowieka. Słysząłam o dwóch huskach, ale o malamucie nie. -
A jednak niezaprzeczalnie coś w naszym Nortonku jest. Nawet p. Tomkowi teraz, ostatnio, zdaje się w piątek, "czknęło" się Nortonem, mimi, że to już tak dawno było i zapytał: A co tam u tego Nortona łaciatego słychać??? Czyli zapadł i jemy w pamięci, a nam wszytskim chyba w serce. To takie słodkie, kochane słoneczko jest. Ściski mocne dla wszytskich (a naj, naj mocniejsze dla Nortiego :).
-
Kilkuletni owczarek niemiecki w nowym wspanialym domu
mar.gajko replied to tamb's topic in Już w nowym domu
Sabonka po zabiegu czuje sie OK. Brzuszek ładnie wygląda. Dostaje rutynowo antybiotyk + przeciwbólowe. Zjadła już ładnie kolację i dzisiaj sniadanie. Czekamy na sobotę i decyzję ewentualnego domku. -
Kraków: Mix bokserka - znowu w schronisku, potrzebna pomoc!
mar.gajko replied to Trop's topic in Już w nowym domu
Pomóżcie Mordce!!!! Nie zostawiajcie jej samej, proszę. -
Piękna staruszka, niewiele jej trzeba, ciepłe spanie, jedzonko i ręka do głaskania. Czy to dużo??? Dakota czeka, a czasu ma niewiele...
-
Kraków: Mix bokserka - znowu w schronisku, potrzebna pomoc!
mar.gajko replied to Trop's topic in Już w nowym domu
[quote name='black_sheep']:crazyeye: Moze coś narozrabiała?:( I co teraz będzie:([/QUOTE] Nic nie mogła narozrabiać, bo Morda teraz chodzi z Martą i jest OK. Nie wiem. Zaczynam sie trochę martwić.