-
Posts
21459 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
34
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mar.gajko
-
AMICUSOWE MALAMUTY - piękne, uśmiechnięte. Saba się pożegnała ['].
mar.gajko replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
21.04.2007r. sobota, 17.30 - 18. - jeden z ostatnich dłuższych spacerków. [img]http://img522.imageshack.us/img522/6609/saba289ql6.jpg[/img] 21.05.2007r. poniedziałek, 17.30-17.45 - ostatnia droga. [img]http://img522.imageshack.us/img522/4523/saba289blackiy5.jpg[/img] -
AMICUSOWE MALAMUTY - piękne, uśmiechnięte. Saba się pożegnała ['].
mar.gajko replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
[img]http://img518.imageshack.us/img518/6507/zniczramkabeznapisupy8mw3.jpg[/img] Sabuniu ... -
[quote name='lavinia']Mar.gajko, ale ja nie mogę....bo to tak jak gdybym chciała o nim zapomnieć.... już sama o tym myślałam....może jak poproszę Lupe, to mi zrobi podpis tylko z jednym zdjęciem Ptysia i z Pepe i z Dodą......[/QUOTE] Ty nawet nie wiesz ile osób o nim pamięta, dużo...bardzo. A ile razy go widzę to mi się oczy szklą jeszcze.
-
A ja zupełnie o czym innym. Lavinio "zdejmij" juz Ptysia z atawarku i podpisu. Ile razy czytam Twoje posty, to mi się tak smutno robi, okropnie.
-
Wczoraj byłam świadkiem spaceru??? Hmmmm, nie wiem czy to tak można nzawać. Otóż niejaka Jagienka z niejaką Karusiąp spacerowały z małym puchatym. W pierwszej fazie spaceru puchaty leżał i był miziany w brzuszki, paszki, grzbieciki. W drugiej fazie spaceru puchaty leżał i był miziany w podobne miejsca łącznie z drapaniem i całusami, w trzeciej fazie spaceru Puchaty SZEDŁ samoistnie; w czwartej fazie spaceru puchaty byl niesony na rączkach i natarczywie ćlumkany przez ciotki, podobna była i piąta faza spaceru. Puchaty był zadowolony :), wyglądało na to że ciotki też. Trwało to dobre poł godziny.
-
AMICUSOWE MALAMUTY - piękne, uśmiechnięte. Saba się pożegnała ['].
mar.gajko replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
Wczoraj moje słonko ukochane jakby w lepszj kondycji. I spacerek był dłuższy i pokłóciłą się już ze mną:p w którą stronę idziemy. I ślicznie znowu zjadła. Niesamowite jest to jak aona jest kochana, wiem, że się powtarzam, ale to po prostu niesamowite. Łykamy sobei furosemid i idziemy na pierwszy spacerek, potem dostajemy jeść, zmieniamy wodę, sprzątam Pajusiowi i dajemy kroplówkę. I ona sobie chodzi po kojcu albo leży obok budki lub w budce jak już sia pożywi, a jak wchodzę z osprzętem do kroplówej to moje kochaniątko się kładzie pod kratą gdzie mam wieszak do butelki. Kładzie się na boczku i czeka. Ja nie wiem jak to możliwe; żeby taka kochan ai cierpliwa była. Przez całą kroplówkę nie musze jej trzymać tylko ona sobei leży a ja ją głaszcze i przytulam. Cudo moje kochane. No i wczoraj Pajut w końcu jabłko dostał a nawet dwa. Ponieważ dalej jestem wybitnie wyrodną Pańcią w kwestii jabłek:diabloti: nad biednym Pajutem zlitowala się Jagienka i przywizła mu dwa przepyszne jabłuszka. Szkoda, że nie widziałaś jak on się cieszył. Tylko zrobiłąm mu dylemat bo położyłam dwa i on się kurcze nie mógł zdecydować, to do jednego to do drugiego :evil_lol: Ponieważ już się moje wyrodniactwo rozniosło po Krakowie:eviltong: , że dręczę Pajusia brakiem witamin, proponuję wprowadzić zwyczaj, i ustalić "liste": w piątki jabłka dostarcza Myszu; Jagienko Ciebie przesuwamy na środę;) ; jeszcze mamy vacat w poniedziałek:cool3: . I w ten sposób Paju w końcu nie będzie uzależniony od mojej sklerozy i codziennie będzie dostawał pyszne jabłuszko:eviltong: -
Kilkuletni owczarek niemiecki w nowym wspanialym domu
mar.gajko replied to tamb's topic in Już w nowym domu
Wpłynęlo z Bazarku Tamb 40 zł; niestety bez nicku z Dogo; ale imię i nazwisko przekażę Tamb pw. W sobotę robimy generalne czyszczenie uszów. To coś się już rozmiękczyło i będzie można to w znacznej mierze wydłubać :). Widok pewnie będzie radosny bo Sabonka silna i czyścić uszków nie lubi; oj przydałaby się męska ręka to potrzymania tułowiu, wtedy jedna trzyma łebek a druga w tych uchach by sobie radośnie podłubała. -
[quote name='Jagienka']Kotke i koniec, no co ja zrobie... Z missieek ich skontaktowałam.[/QUOTE] Ich strata! Mobinek strasznie kochany jets.
-
[quote name='Asior']oto jedna z nich :P [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img100.imageshack.us/img100/9291/sisila5.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img100.imageshack.us/img100/1980/siskayo5.jpg[/IMG][/URL][/QUOTE] Kicia WIELKIEJ URODY, WIELKIEJ!!!!!
-
[quote name='black_sheep']E bo pewnie stare były! Cicho Asior, masz pisać, że nie znasz, żeby tamci wzieli Maćka;) (imię wymyśliłam;))[/QUOTE] Prawie, prawie... MOBY ma na imię; :p też na M.
-
[quote name='missieek']lekkie sprostowanie dostaje silimarol i ipacitine essenciale brala na samym poczatku ale sie juz skonczylo u/d owszem je ale nie caly czas najczesciej dostaje gotowany ryz z kurczakiem Dakota czuje sie ok jak na swoj wiek wyniki musimy powtorzyc w najblizszym czasie (a do tego nie mam 100% pewnosci czy lecznica w ktorej byly wykonane badania zrobila je poprawnie, a to z tego wzgledu ze Filip majacy robione tam 2 razy badania otrzymal zbizone do Dakoty wyniki, dopiero 3 badania zrobione juz gdzie indziej daly nam obraz na co my wlasciwie mamy go leczyc)[/QUOTE] Angela napisz co potrzebne poprostu: czy Essenciale niebierze bo nie trzeba czy dlatego że się skończyło; mam: Silimarol, Essenciale; różne Hepa.... (wątrobowe; rile, merzy, role), mam też Ipakitinę bo bierze moja Saba więc zobaczę ile tego mam. A Urinary nie dawać jak nie ma wskazań; jeżeli mięso to niestety tłuste; mniej białka więcej tłuszczyku (energii), bo nerki przy takim moczniku wysiądą. Pezyśłin mi sms adres i co przesłać .
-
Wszystko to z pewnymi nieścisłościami. Nie ma mieszkania do wynajęcia. W mieszkaniu mieszka córka, która się miala opiekować psem, znalazła sobie menna, który tej suki nienawidzi; oddała sukę do babki własnej; babka ma napady, hmmmmmm, nieświadomości i sukę chciała wypchnąć przez balkon. Do niedawna nie było opcji wydania; wszyscy się bali interweniować bo "właściciele" kochają i to ich "własność" i nie można suki zabrać. Widać sytuacja się zmieniła. To chyba to samo; chyba że sa dwie stare seterki w tej okolicy, jeżeli tak to sorry.
-
Bardzo proszę wolontariuszki krakowskie o wpisywanie w CZARNE KWATKI nieudanych domów adopcyjnych: Jamnik, Dafii i inne. To uchroni inne psy. Nie wiem czego tego nie robicie, ale prosze o uzupełnienie: Miasto, ulica i inicjały lub pierwsza litera nazwiska.
-
[quote name='Jagienka']:-? ok przekaże, a jakby co to tel do Pani moge podać?[/QUOTE] Pewnie!!! 663 36 11 17 lub 601 07 02 67.
-
[quote name='Jagienka']Nie wiem, zadzwonie do nich później i zapytam, a czy kociak jest już wykastrowany? Najbardziej im zależało na tym, zeby była przytulanka, że kotki łagodniejsze i nie znaczą.... itd A się na kotach ni w ząb nie znam :cool1:[/QUOTE] Kot był znaleziony już wykastrowany. To domowy kot i chyba komuś się znudził. A swoją drogą koty - panowie w 90% sa łagodniejsi i bardziej przytulaści niż kociczki. A co do znaczenia, to tak czy inaczej trzeba kastrować i sterylizować. Nic bardziej nie robi syfu w domu jak nie wystrylizowana kotka w rui; szcza wszędzie "zachęcając" chłopów do przyjścia.
-
[quote name='Jagienka']Mam dom dla młodej, łagodnej kotki... Słyszał ktos coś??[/QUOTE] A nie może być młody, przekochany, łagodny, bury kocurek. Bez oka. Ktos mu zrobił "dobrze" i dostał przez łeb. Strupy zeszły ale oka się nie dało uratować. No ma jeszcze blizny na łapach i złamany ogon. Ale jast taki kochany i przytulasty, że aż serce sie kraje. [img]http://img221.imageshack.us/img221/1977/moby1ua9.jpg[/img]
-
Doczytałąm wyniki. Dlaczego dostaje przy takim moczniku Urinary??? A nie Renal właśnie. No i chyba Lotensil i Furosemid powinna brać???? Może trzeba wyniki skonsultować z jakim weterynarzem.
-
Jamnikowaty Scooby wylądował w schronie w Krakowie :(
mar.gajko replied to anilla's topic in Już w nowym domu
[quote name='Perfi']dostalam info ze skubi w schronie siedzial tylko 2 dni i zostal adoptowany. sorry ze tak dlugo to trwali ale nie wyrabiam osatnio.[/QUOTE] Z nadzieją, zę to prawda. A nie dołączył, zagryziony, do braci zza Tęczowego Mostu. -
[quote name='Therion']Dostaje. sylimarol i essencialei ,karme na nerki Hills u/d.Missieknie ma za duzo czasu zeby tu zagladac bo pracuje caly dzien ,a w domu ma 10 psow i ze 20 kotow na tymczasie do opieki.[/QUOTE] I jedno i drugie: sylimarol i essenciale mam; to drugie dwa pełne listki; a to dosyć drogie. Moge przesłać listem. Urinary je? Ma kamuszki jakieś. Myślałm, ze Renal raczej.Ale to lepiej że Urinary, to znaczy że nerki czynne.
-
Alusia w ferworze "chcicy". Po jednej stronie drzwi szklonych Alusia i wyje, po drugiej Puszek (sąsiadów) siedzi i wyje. Nic mi nie wiadomo, zeby czas się kończył Alusi; nisitety Dorotka lub Tomasz muszą być w domu, któreś z nich przynajmniej, gdyż mają Kotkę Zuzię, któą im dałam jakieś 2 lata temu, kotka ma cukrzycę, nowotwór ucha i to miały być jej "ostatnie chwile", żeby mogła odejść w godnych warunkach, przy człowieku. Minęło dwa lata Zuzka kwitnie, ale wymaga specjalnej opieki: jedzenia, leków, także oboje na raz nigdy nie wyjeżdżają. Taka jestem kochana koleżanka. Alutka zaakceptowała Tomka; już go lubi i może Tomek "przy niej robić", tj przeglądać na kleszczyki, zakładać obróżkę, myć łapki, etc.
-
Kilkuletni owczarek niemiecki w nowym wspanialym domu
mar.gajko replied to tamb's topic in Już w nowym domu
Sabonka dziękuję Dziuni 40, za 40 zł - wpłynęło dziś na konto AMICUSA. I ja też dziękuję, bo w piątek odbiramy fakturkę i płacimy za Sabonkę.