-
Posts
21461 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
34
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mar.gajko
-
Wacuś..okruszek..nie wiem co robić....nie jest różowo.chyba...
mar.gajko replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
No tak, ale lepiej żeby ignorował lub lubił, niż ganiał kilka sztuk cały czas po mieszkaniu. Bo raczej tego nikt nie zniesie. No i do roboty ludzie chadzają. -
Wacuś..okruszek..nie wiem co robić....nie jest różowo.chyba...
mar.gajko replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
A czy wiemy cokolwiek jak on z kotami żyje?? -
[quote name='kinga']Joanno - pomijając już wszystko inne :p - jakiż to przepiękny pies wyrósł z tego Gareta! :loveu: a na dodatek wygląda tak nobliwie :crazyeye: i dystyngowanie :crazyeye: , jakby całe zycie nic nie robił, tylko nieruchomo kontemplował świat... :p[/QUOTE] Szczera prawda Kingusiu ci z ust płynie. WYJĄTKOWO PIĘKNY I DYSTYNGOWANY!:loveu: :loveu: :loveu:
-
Wczoraj Alunia miała zabieg sterylizacji. Umówiłyśm p. doktor. Alunia zabieg przeszła "standartowo", jak się dowiedziełam. Czyli wszystko w największym porządku. Najbardziej blada, jak sie śmiała p. doktor, była Ada, blada i mdlęjąca i przerażona. Dzisiaj będziemy znowu dzwonić jak się maleństwo czuje.
-
Kilkuletni owczarek niemiecki w nowym wspanialym domu
mar.gajko replied to tamb's topic in Już w nowym domu
Przede wszystkim dziękuję Poker i Dziuni za wpłaty. Mogłam doskładac na zabieg. Sabonka czuje się dobrze. Jets radosna. Czyściutka. Ładnie je. Uwielbia jabłak i czereśnie (troszeczkę). Mam nadzijeę, ze w końcu jakiś domek o nią będzie pytał. Superowy domek!!! -
Az takich dojść to ja nie mam. Do kundla prześlę pani Magdzie. Ale w innych programach raczej nie da rady. Kamień w wodę.
-
Nie wiem. Może nikt go nie lubi. A może dla wszytskich to przypadek beznadziejny. Mam go codziennie w realu i cudniejszego, wdzięczniejszego za najmniejszy gest psiaka nia ma na świecie. I o tak pięknym usmiechu.
-
Mam coraz czarniejsze myśłi, od tej kobiety z dobermanem, nikt nie dzwonił, nikt nie widział. To niemożliwe, to duży psiak. Mam nadzieję, że jutro, pojutrze będzie w Dzienniku. Jesu, spać nie mogę. I tak pada. To już ttrzecia doba. On taki głodny musi być. Moje słonko. Nigdzie ani śladu. Przecież to nei do wytrzymania.
-
23 czerwca nasz Robinek stał się psem czyimś. Ma teraz Panią + Panią + Babcię Panią + Dziadzia Pana + Mrusię Jamnikopodobną. Panie były u RObinka w odziewdzianch tydzięń temu w weekend żeby zapoznać go z Mrusią; potem Robinek był dwa razy w gościach, że by Mrusia go polubiła i ... stała się nowym domownikiem. Jak mówi z płaczem Beatka, która się Robinkiem opiekowała: teraz ma 4 pary rąk do głaskania, a miał tylko jedną i pół. Nastał wielki płacz (Beaci i mój) a w nowym domku wielka radość. Bo śliczny kochany, filigranowy, słodki, grzeczny, etc. Moje kochane Robisiątko, tak bardzo wszyscy go pokochali, bo naprawdę jest tego wart. W nowym domku też mam nadzieję będą go kochac mocno, mocno.
-
Atos z Krakowa: przywiązali go na przystanku... A już MA DOM!
mar.gajko replied to Kasie's topic in Już w nowym domu
[quote name='samoglow']sie charakteryzuje owa psina, oprocz szczekania?:cool3:[/QUOTE] Jest ON-ką Sabonką; ma dobre oczy i nade wszystko kocha ludzi. -
Kraków. Kłopoty z dalmatynczykiem - ZOSTAJE W SWOIM DOMU!!!!
mar.gajko replied to andzia69's topic in Już w nowym domu
Może do Andrzeja Kłosińskiego ich podesłać? -
AMICUSOWE MALAMUTY - piękne, uśmiechnięte. Saba się pożegnała ['].
mar.gajko replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
A miał srakę!!! Ale On nie żałuje bo "powód" był taki smakowity. Otóż, wyczulona jestm na: żabie chipsy, przejechane myszki, inną padlinkę; uważam okropnie żeby nicnie złapał. Ale zupełnie, całkowicie mnie zaskoczył rodzaj przekąski na środku jezdni: ok. 20-25 cm kawał kiełbasy zwyczajnej; pachnącej, smakowitej, cudnej. Wcześniej na spacer szla Pani, któa się opiekuje takim rottkopodobnym Maxem i "zdobywa" go poprzez rozmaite smakołyki i musieli zgubić to pyszne pożywienie. Paju z takim skowytem napadł na tę zdobycz, że najpierw chciałam mu to wyszarpać, ale tak powywał, żę dałam spokój. No i pożarł tę kiełbasę i był ZACHWYCONY; MRUCZĄCY; PEŁNIA SZCZĘŚCIA. Czyli opłacało się, tak mi powiedział. "Ciociu było pyszne" :). -
Atos z Krakowa: przywiązali go na przystanku... A już MA DOM!
mar.gajko replied to Kasie's topic in Już w nowym domu
[quote name='Fiona.22']Ludzie to maja pomysły :shake: A podały jakiś konkretny powód ?[/QUOTE] Chcą takie jak nasza Sabonka, której im nie dałyśmy. A Sabonka musi mieć ludi ciągle i nieustająco. Bo szczekocze. -
Atos z Krakowa: przywiązali go na przystanku... A już MA DOM!
mar.gajko replied to Kasie's topic in Już w nowym domu
[quote name='samoglow']a dzwonilas do tych ludzi, ktorych naraila Ci Mariola?[/QUOTE] :-( Nie chciały Panie Atoska. -
[quote name='Hala']ależ mi się to psisko podoba...ehhhh[/QUOTE] Brać! Brać i kochać!!! :loveu:
-
Też o tym myślałam. Podejrzewałam albo Gralla albo Martę - Faro :).
-
A na usprawiedliwiene Grallika dodam tylko, iż jedna suczka ma cieczkę i ewidentnie to było powodem tych nocnych eskapad i wyczynów.
-
A Grallik z przedwczoraj na wczoraj w nocy zrobił nr tysiąclecia. Zresztą to był ogólna noc cudów. Pan Tomek opowiadał, że gdzieś ok. 2 -giej w nocy cały hotel się rozszczekał; i pawilon i boksy zewnętrzne; szczekają i szczekają; więć idzie sprawdzić i co widzi. Po terenie hotelu spaceruje sobie Grallik usmięchnięty, zadowolony a inne psiaki ujadają i się złoszczą. Ta niecnota wylazła górą z kojca; gdyż wydawała się nam że króliczek kochany nie musi mieć siatkowanego kojca, że nie wylizie. Ael wylazł i bardzo była zadowolony. Po czym się okazała, że po pawilonie równie rdośnie spaceruje Ciapek, któego w jakimś pijanym widzie (choć rękę bym se dała uciąć) musiałam nie zamknąć w kojcu. Tak więc nasze dwa pieszczochy zapewniły rozrywkę całąmu hotelowi, i niwątpliwe p. Tomkowi, bo jak wszyscy wiemy nocne spacery sa bardzo przyjemne i pożądane :).