-
Posts
21459 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
34
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mar.gajko
-
[quote name='Kasie']Mariolu, przepraszam ze na wątku Misia ale znaazłaś coś dla tego 9-letrniego kocura? Z powodu moich "duzych" psów i panpneumo... czegos tam (mam chore 2 koty na DT i 2 pozostałe tez pewnie bedą chore) nawet nie odpisałam. A takie rany jak Misiowa po zszyciu goja sie jak na psie, będzie dobrze ;)[/QUOTE] Kasiu panleukopemia to nie żart. Jest 100% zakaźna, u kociąt 99% śmeirtelna; u dorosłych szcunkowo w 80%. Bardzo się nosi, opiekunowie moga przenieść na ubraniu, butach czy rękach.
-
[quote name='Jagienka']o rany boskie, biedny dziadeczek... mar.gajko z ogłoszeń nie było nic?? ani jednego telefonu?? :crazyeye: ogłoszenia, były świetnie spreparowane, proste, zwięzłe i na temat, rzucały się w oczy, a Misiek kradł serce tym spojrzeniem...[/QUOTE] Niestety nikt nie dzwonił, a to niemożliwe prawie, bo po całej wsi porozwieszane. Wczoraj po zabiegu Misio słabiutki był. Pocerowany jest mocno. Nietaktowi ludzie mówią do niego Frankeinstein. Okropny nietakt. Luiza się śmieje, że jeszce kila szyć i cięć i zrobi z niego buldożka, bo maść odpowiednia tylko tu przyciąć tu dodać...:evil_lol:
-
Dziura duża jest. Na szczęście wypadł tem taki czarny krwiak. Co dwa dni było czyszczenie i wyduszanie. Wczoraj byłyśmy znowu u weta. No i trzeba o jednak zszyć, bo wielkie. To całe gooowno chyba już wyszło. Mają resztę doczyścić i ładnie zaszyć. jednocześnie wyciągnąć szwy "przy okazji". Że też tak sie pomajtałao. Niestety nikt nie szuka tego cuda Miśkowego. Pan Tomek z uśmiechem stwierdził "coraz, hmmm, ładniejsze te pieski macie"; problem, ze sezon, kojców jak na lekarstwo, myślałąm, że poszyjemy, zagoi się, 10-15 dni i jego babcia go zabierze. A tu dupa zbita. Już druga operacji, kilka wizyt, pobyt w hotelu się przeciąga i licznik kasowy tyka. Już dobił do 500. Zgroza. A jeszcze ta cholera nie je suchego i puszki mu trzeba kupować różnorakie. Ale i tak go kocham :).
-
Strasznie isę ciesze. Piszcie co u malucha. Byłam 4 dni bez netu. Na bazarek wygrzebałam: bluzkę letnią, nowa, beżyk z motylkami dołem, trochę brokatu, trochę przeźroiczyste na tym dole, z metką, nawet nie pamiętałam, że kupiłam. Pierścionek srebrny; bronzoleta (jesu jak się pisze brązoleta?) z paciorków z tzw. szkła weneckiego; mam prośbę o info. Czy komuś to przesłąć i wystawi w kupie; bo ja teraz mam trochę ograniczony dostęp do netu, więc mogę mieć przerwy. Prosze o info. No i jak maluch się czuje?????
-
Niech wet obejrzy czy krwiakó wielkich nei ma. Bo po moim ostatim Misiu, to masakra taki krwiak jak sie przetoka zrobi. No i ta nóżka. Cholera, żeby się dało złożyć. To tzreba już natychmiast. Sorry że sie tak czepiam, ale świeżo mam w oczach obraz psa po wypadku. Jak leży i bezradny nei wie co sie dzieje. Szok. Ból.
-
Przeciez lecznice "kredytują", o tym wiem najlepiej. Nawet moj ostatni Misio (tez po wypadku) na razie jedzie na kreskę; i operacja i wizyty i hotel, a teraz mu się przetoka zrobiła i też na kreskę wizyty i leki; ale przeciez nie ma innego wyjśćia. Gdym czekała, aż nazbieram na Misia to by padł na tej drodze.
-
missieek: PROSZE O POMOC w szukaniu domow... 15+5 futer
mar.gajko replied to missieek's topic in Już w nowym domu
Jeżeli chodzi o potwierdzenie "wiarygodności" Missieek. Czyli mówiąc po ludzku, tego że, haruje, pracuje, opiekuje się, wszelkimi siłami usiłuje zapewnić każdemu napotkanemu ziwrzakowi potrezbną pomoc. Jest osobą, która zapewnia wszytskim zwierzakom pomoc weterynaryjną. Co bardzo istotne dba o sterylizacje. To ja zapewniam wszystkich dogomaniaków. Też ją znam juz ze 2-3 lata. Jeszce studiując w Krakowie i mieszkając tu opiekowała się "moimi" kocikami na tymczasie. Ostatnio juz chyba je brakuje sił. Tak ja wielu z nas. Brak pienięzy, dużo zwierzaków. Nie ma na karmę, leki. I poza tym ma kłopoty z "władzą" przez podłych wrednych ludzi. Jeżeli komuś jest potrzebna pomoc, to Missieek jest w pierwszej 5 na Dogo; na kilka tysięcy użytkowników. A, że nie prosi. Nie umie. Nie lubi. -
Trzeba poprosić Jagienkę, Karusię albo inne dziewczyny co bywają w schronie, żeby się dowiedziały więcej.
-
[quote name='Ela_and_Krzys']A ja mam pytanie z innej beczki. Czy wiecie gdzie można kupić Baypamun (potrzebujemy dla Bimusia). Jeszcze nie szukałam (mam L4 i jestem uziemiona) ale wetka Bima (z Lublina) sugerowała że mogą być trudności...[/QUOTE] Baypamun już nie produkują. Prepatarem identycznym, innego producenta, dostępnym w lecznicach jest Zylexis. Tak samo skuteczny. Zalecana minimu 3 dawki. Jedna średno od 40-60 zł, w zalezności od lecznicy.