Jump to content
Dogomania

mar.gajko

Members
  • Posts

    21459
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    34

Everything posted by mar.gajko

  1. Acha, zabieg sterylizacji mamy umóiony za dwa i pół tygodnia u naszego weta i na nasz koszt; wizyta sparwdzająca czy OK, za jakieś 10-12 dni. Ponieważ Panie nei mają auta, my będziemy towarzyszyć przy wizycie.
  2. Alutka od soboty 26.05.2007 jestw nowym domku. Ma dwie panie, ok. 40 letnią i 14 letnią. Mieszka sobei w bloku. Winda jeździ jakby nic innego nei robiłą całe życie. Pierwszego dnia powarkiwała przy nakładaniu szeleczek, ale zostało to dzielnie zniesione. Mam zdjęcia robione telefonem, ale ... za nic ich nie umiem "przetransportować" do komputera. W tym tygodniu będzie u Aluni Dorotka, to zrobi normalne. Już zaprzyjaźniła się z kanapą... Mamy nadzieję, że obei pani zniosą dzielnie nastroje Alutki i jej powarkiwania i będa żyły długo i szczęśliwie.
  3. Gosiu, sorry, miałam w weekend wziąc próbki, ale życie miało inne plany. W piątek zachorował mój koci rezydent Como, kamnica, jeżdżenie po wetach, rengeny, branie krwii, cewnikowania; byłam w kilku lecznicach, ale nie myślałam o tym; wczoraj woieczorem Como umarł; ten tydzień mam czarny; w poniedzialek umarła mi Sabunia w niedzielę Como. Postaram sie wziąc te próbki dziś jutro. Przepraszam, ale nie miałam głowy.
  4. Nasz kochany Paju w piątek miał gości, Myszu z bratem; pospacerował sobie, oj pospacerował. Oczywiście dostał też zapas jabłuszek i bananów i ... misia do zabawy. Spacery były w towarzystwie Saby Angielki, jego nowej sąsiadki i suni, którą Myszu trochę uczy dobrych manier. Nie potrafię obiektywnie stwierdzić czy Paju wie że Sabuni nie ma, pewnie tak. Czy to będzie miało wpływ na jego stan zdrowia i samopoczucie? Nie wiem. NA razie wszyscy się staramy dać mu więcej z siebie; częstszy kontakt, jeszcze więcej głaskań; rano Marta, będąc u Maxa idzie z nim na spacerek, daje jabłuszko bądź bananka; po południu my bierzemy na dwa spacerki, przytulamy. W zeszłym roku się martwiłam, że Pajuty zaraz wyłysieją, tak traciły podsierstek, teraz się martwię, że coś nie tak, bo Paju wcale jeszcze nie zaczął gubić; jedynie tę krótką sierść na łapkach w niewielkich ilościach; może jeszcze nie pora? Czesałam wczoraj i czesałam a tu nic nie wychodziło.
  5. Zabieg umóiony na środę rano. Byli Państwo oglądać Sabonkę, mają się kontaktować. Bardzo mili, sympatyczni. Zobaczymy. Byłby to domek z ogrodem, Sabonka śpi w domku i lata po ogródku, dla niej idealne rowaiązanie, nei bardzo nadaje sie do bloku. Ael decyzja dopiero w tę sobotę.
  6. SabaOnka już się troszeczkę wyciszyła, nie jest tak podenerwowana. W przyszłym tygodniu umawiamy zabieg sterylizacji. Wtedy będę prosić o Allegro i inne portale ogłoszeniowe; apetycik mamy, uszki już trochę lepsze.
  7. [quote name='mar.gajko']Wszystko to z pewnymi nieścisłościami. Nie ma mieszkania do wynajęcia. W mieszkaniu mieszka córka, która się miala opiekować psem, znalazła sobie menna, który tej suki nienawidzi; oddała sukę do babki własnej; babka ma napady, hmmmmmm, nieświadomości i sukę chciała wypchnąć przez balkon. Do niedawna nie było opcji wydania; wszyscy się bali interweniować bo "właściciele" kochają i to ich "własność" i nie można suki zabrać. Widać sytuacja się zmieniła. To chyba to samo; chyba że sa dwie stare seterki w tej okolicy, jeżeli tak to sorry.[/QUOTE] No to to jednak to. Babcia idzie do domu opieki?? A córka?? Co na to?
  8. Dziewczyny, a ten prawnik się nie odzywa??? On zdaje sie deklarował od czerwca, może jak nei zechce "na stałe" to właśnie da do września DT.
  9. Jak już nie będę musiała robić na etacie i będzie większe lokum, to będę prosić o jakąś bulwkę dla siebie (no nie musi być taka śliczna, jak ta), a teraz podnoszę i takiej pieknej pannie dzień dobry mówię.
  10. Gdzie ty takie pięknoty wynajdujesz???? Kolejki się ustawiają? Jak by ją u nas w Krakowie ogłosić to po 2 dniach byłoby z 10 chętnych. Z czega pewnie z 3, 4 osoby całkiem OK.
  11. Może ja gdzies kilka "próbek" wyżebram tego hepatilu, to najpierw spróbuje czy jej smakuje.
  12. Dobrze że nerki w porządku. Leki wątrobowe + pojemnik (mam go dzisiaj) będę miała w pracy; do odbioru w dowolnej porze. Karmy wątrobowej nie mam.
  13. [quote name='Faro']Byliśmy rano z Pajciem na spacerku - aż za "truskawkowe pole" i jabłuszka na wieczór tez kupiłam....[/QUOTE] Dziękujemy. Martusiu kochana jesteś.
  14. [quote name='Asior']monikab nie podoba mi sie określenie - bachor.....[/QUOTE] Offik; Asior moja znajoma, zajmująca się kotami, zawsze mówiła o dziaciakach bachory:p ; podłe bachory; wredne bachory - męczą koty, ganiają... Zaszła, jako młoda mężatka, w ciążę i urodziła córeczkę; i teraz mówi "podłe brzdące":crazyeye: myślę, ze są i bachory i brzdące:p
  15. Pan Tomek wczoraj nas zmartwił. Paju cały dzień nie wychodzi z budy. On w ogóle rzadko siedział w budzie, tylko na noc i jak zimno było, a wczoraj podobno calutki dzień tam siedział. Jak przyjechałyśmy to oczywiście już był przy kratkach i czekał; więc natychmiast wzięłyśmy go na spacerek. Było przytulanko, nagródki, głaskania. Przed samym wyjazdem znowu poszedł na spacerek. Bardzo się cieszył. Kojec Saby jest już zajęty. Paju ma sąsiadkę, też Sabę...; wczoraj wchodziłam tam, do kojca i się znowu poryczałam. Okropnie goowniane to życie jest.
  16. Dziewczyny specjalizację okulistyczną w Krakowie ma lek. wet. Grzegorz Komenda w Krakvecie; może warto pokazać nie rezygnując oczywiście z wizyty w Warszawie; może chociaż jakoś "pomoże dotrwać" do wizyty; trzeba zadzwonić i się dopytać kiedy Komenda jest.
  17. Po pogrzebie Saby w poniedziałek, dałyśmy Pajusiowi jej materacyk; taki zbieg okoliczności raczej; swój kocyk zalał wodą; jej kojec trzeba było opróżnić; no i tak wyszło, że jej zapach będzie miał... Jak przyjechałyśmy wczoraj, leżał w budce a łapami "trzymał' materacyk i leżał na nim głową. Czy on wie? Czy wie, że jej już nie ma? Nie wiem. Jest bardziej uważający, "podlizujący", jakby nas chciał mieć bliżej, bo tylko my mu zostałyśmy. A może to wyobraźnia, nie wiem. Ja, mijając jej pusty kojec, czuję się okropnie, cały czas myślę o Sabuni. To wspaniała dumna, uparta indywidualistka. To pies, który mnie nauczył więcej niż mogłam oczekiwać. Bardzo ją kocham. Dziękuję Marcie - Faro, za codzienne, ponad miesięczne, poranne podawanie leków Sabuni, dzięki niej byłam spokojna, że dostaje wszystko co trzeba. Za poranne informacje o samopoczuciu Saby. I za to, że była i pomogła nam się z nią pożegnać i otulić ja w ostatnią drogę. Dziękuję Myszu za wygłaskiwanie, za ten ostatni piątek, że posiedziała z nią w kojcu, ze dłużej była z człowiekiem, który ją głaskał dobrymi rękami. I dziękuję wszystkim ,którzy tu w tym wątku i telefonicznie, słowami ciepłymi i pełnymi żalu żegnali Sabunię. Są psy wyjątkowe, które zabierają serce, i Saba taka była. Teraz to będzie wątek Paja - starego Alaskan Malamuta. A Saba w moje pamięci zostanie do końca jako uparte, piękne ciałem i duchem stworzenie; kłócące się ze mną, przytulające, uśmiechające rzadko ale tym cenniejsze to były chwile.
  18. [img]http://img501.imageshack.us/img501/4128/img7029qc9re2.jpg[/img]
  19. [img]http://img501.imageshack.us/img501/7802/img7015cu8sm7.jpg[/img] Może za TM też sa zielone łąki do tarzania?
  20. Taka radosna zostanie w moim serce, na zawsze. [img]http://img441.imageshack.us/img441/4893/img7004vb7iq5.jpg[/img] [img]http://img501.imageshack.us/img501/3429/img7010lp6ou5.jpg[/img] [img]http://img501.imageshack.us/img501/6434/img7011nm0lp0.jpg[/img] Dumna, niezależna. Moja Saba.
  21. 21.04.2007. [img]http://img522.imageshack.us/img522/1305/saba291it9.jpg[/img] 21.05.2007. [img]http://img522.imageshack.us/img522/2707/saba291blackzc8.jpg[/img]
  22. Paju, jak szedł na spacer wszedł do jej kojca, pustego, obszedł w koło i wyszedł, nie wiem czy wie... Okaże się za tydzień, dwa, trzy.
  23. 21.04.2007. [img]http://img340.imageshack.us/img340/6863/saba290mv9.jpg[/img] 21.05.2007. [img]http://img515.imageshack.us/img515/6725/saba290blackjb9.jpg[/img]
×
×
  • Create New...