-
Posts
21459 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
34
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mar.gajko
-
Lusia odeszła. Dziękuję, ze byliscie z nami.
mar.gajko replied to Agata69's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Agato, moja jak najbardziej, do końca. Oby jak najdłużej. -
Lusia odeszła. Dziękuję, ze byliscie z nami.
mar.gajko replied to Agata69's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Agatko, myślę, że i "domne" psy chorują w pewnym wieku na serce. Wiek robi swoje. Moja najpoprzedniejsza sunia, rasowa ON-ka, od szczenięcia w luksusach, chorowała na serce od 6 roku życia i na nie umarła, jak miała 12,5 roku. Całe życie niemal, była na lekach. Na wątrobę, niewydolność trzustki, potem serce, kręgosłup, stawy... A ptasiego mleka jej nie brakowało. -
Jak znajdziesz chwilę, podaj mi swoje konto na pw, to przeleję wprost do Ciebie, to co deklarowałam na operację. Nie to, że się mądrzę, ale w takich operacjach, to psiaki nie takie bólowe są, skóra u psa jest tak jakby "niskoczuła" bólowo. To znaczy bardzo dużo mniej niż u ludzi i mniej niż u kotów. Przy takich ściągnięciach to one mają dyskomfort "przeszkadzania". Najbardziej bolą "kości" przy operacjach.
-
Jakoś w grudniu, postaram się powtórzyć.
-
No, w końcu. Nie popisał się mi tym razem mój ulubiony sklep. Prawie dwa tygodnie.
-
Różyczka sunia po operacji i rehabilitacji mieszka już w DS
mar.gajko replied to buniaaga's topic in Już w nowym domu
Nauczenie psiaka używania wszytskich 4 łapek, po tak długim czasie to wyzwanie. One "z przyzwyczajenia" nie uzywają chorej łapinki. -
Yorkowaty BUBEL. Łapka już po remoncie i ma SUPER dom!
mar.gajko replied to togaa's topic in Już w nowym domu
I co tam u Bubisia. Czy posiada do używania 4 łapki, czy dalej tylko 3? :) Jak zdróweczko? Ogłaszacie już pięknego? -
Cygan - teraz MISTER - już w SWOIM DOMU okupuje kanapę :)
mar.gajko replied to Selenga's topic in Już w nowym domu
Selenga, co tam? -
Smutna KROPECZKA – szczeniaczek z popsutymi zwieraczami.. Co dalej ?
mar.gajko replied to togaa's topic in Już w nowym domu
Toga pisze wyżej, że nie trzyma kupy. -
Smutna KROPECZKA – szczeniaczek z popsutymi zwieraczami.. Co dalej ?
mar.gajko replied to togaa's topic in Już w nowym domu
Piękna Kropencja. Przepiękna. Trzymamy kciuki za domek. Może jest gdzieś, ktoś, kto pokocha tę pięknotkę. -
Ale szukacie domu temu psu? Ogłaszacie? Bo stwierdzenie:"Jeśli znajdzie sie dobry dom,to pewnie bedzie mogl isc" ;) Sam się nie znajdzie, raczej.
-
Lusia odeszła. Dziękuję, ze byliscie z nami.
mar.gajko replied to Agata69's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Czyli udar po prostu, bo to zawały mózgu są. Aby zmiany były jak najmniejsze. -
Trzymam kciuki mocno. Tola obecna? Czy wyjechana? Nic nie wiemy?
-
Schronisko we Wloclawku. Pilna pomoc dla 200 psow i kotów.
mar.gajko replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
Aby się udało któremuś znaleźć domek. -
>>> BOGUŚ odszedł... MA JUŻ SWÓJ DOM - HOTELIK , W KTÓRYM JEST<<<
mar.gajko replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
No, jakieś zalety mieć musi :) -
Schronisko we Wloclawku. Pilna pomoc dla 200 psow i kotów.
mar.gajko replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
Co tam słychać? -
Różyczka sunia po operacji i rehabilitacji mieszka już w DS
mar.gajko replied to buniaaga's topic in Już w nowym domu
No zazdraszczam, tego wycałowania po pyszczkach i przytulania. -
Andzia, kcem, ale nie mogę. Upatrzyłam sobie ok. 6 letnią malamutkę. I kcem ją bardzo, ale mam teraz takiego imbecyla w domu, że szok. Dramat. Lepiej jest trochę, ale to jakis kosmita jest. Na zewnątrz do zwierząt jest OK. Odruchy normalne. Nie przepada za zabawą z psami. Ale wita się obojętnie, nie sztywni, niby dobrze. Ale w domu ... Przez pierwsze 2 miesiące ja nie mogłam podejść do legowiska, i MIEJSCA gdzie stoją miski. MIEJSCA nie misek. Siebie mu wyperswadowałam, ale inne zwierzę ... Koty go ćwiczą, pysk podrapany, a ten imbecyl nie odpuszcza. Spróbowałam z zaprzyjaźnionym psem. Z takim co nawet 3 minuty się z nim pobawi, w domu... zjeżone, zęby w ruch jak tamten POPATRZYŁ na legowisko, nawet nie powąchał. Boję się, że normalny pies z nim nie wytrzyma i go zadusi, a mniejszego on pogryzie. To jakiś szalony pomiot diabła.
-
Maciuś przepiękny, kiedyś wydawałam taką koteczkę, bardziej w beże szła z maści, ale takie piękne pręgi. Telefon się urywał. Moli interweniowałam w sprawie przesyłki, dostałam takie info: :) "Najmocniej przepraszamy lecz firma kurierska zgłosiła problem ze zlokalizowaniem przesyłki." jaja jakieś, kazałam wysłać nową natychmiast. Jakiś problem wyszedł ze smakami puszek, ale nie dyskutowałam, chyba nie musi być króli czy tam kaczka, mogą też być inne, chyba. Sorry za te opóźnienie, ale nie mam wpływu na te "problemy z lokalizacją".