I dalej ich nie wpisałyście na czarne kwiatki.
Może na fb zrobić wydarzenie ostrzegające ludzi przed wydawaniem im zwierząt w waszym rejonie, czyli lubelskim.
Czy Ty kobieto nie powinnaś poszukać specjalisty?
Nie da się tych Twoich wrzasków czytać.
Zero myślenia.
Zero samokrytyki.
Somouwielbienie bucha każdym porem.
Twoje zachowanie jest żenujące.
A Twoje ego przerasta Czomolungmę ;)
Zamiast ładnie przeprosić za zamieszanie, ta dalej wrzeszczy.
Zgroza.
Szkoda, że nei odwrotnie :) 13 letnie dziecko i 3 letnia sznaucerka :)
Małe to dziecko, ja takich do psów nie lubię, glupie to. Ciągnie, szczypie, popycha, paluchy pcha...
Tolu, może trzeba zebrać jakieś deklaracje na Tuśkę.
Nie pamiętam ile zostało jeszcze, czy w ogóle coś zostało, po Lizuni, ale się skończy tak czy inaczej.
Boże, jaka Ty jesteś agresywna.
Po co?
Z wpisu wynikało, że nie było, więc grzecznie zapytałam, a tu taki wybuch.
Trudno by mi było jechać ze 300 km :) specjalnie na wizytę dla kota.
No to nie wiem. Z tych pieniążków nie można kupić puszek?
Mogę kupić następną partię, ale wolałbym "zaprowiantować" bezdomne koty od Moli, one nie mają ani grosza.
Bo jakoś poczułam się wezwana do tablicy :)
Z poniższego postu. Zabrakło chyba zdania :) po wizycie przedadopcyjnej kotek jedzie do Warszawy.
Wizyty nie było. Stąd moje pytanie. Facet, jak rozumiem zadzwonił, wyraził chęć, i kot pojechał bez wizyty przedA.
Oj, to chorowity Malutek.
Uwielbiam Malamuty. To moje marzenie, od kiedy miałam pod opieką Pajuta i Sabę, a potem inne szukające domów.
Ostatnio nawet miałam na oku starszą malamutkę, ale moj obecny pies (pomiot szatana) i koty ...
A szczeniaka nie chcę. Nie dam rady młodemu malutkowi czasowo i kondycyjne ;)