Jump to content
Dogomania

mar.gajko

Members
  • Posts

    21461
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    34

Everything posted by mar.gajko

  1. Krzysiu, nie możesz brać żadnych kotów do Białgonkowa. Nie możesz też chodzić karmić kotów. Bo zaniesiesz tam chorobę. Musisz sobie koty odpuścić na rok przynajmniej. W innym przypadku będą chorować i umierać.
  2. Niestety, dostać surowicę fabryczną na PP w Polsce to cud. Można sprowadzać z zagranicy. Wyssanie tyle krwi od jednego kota, gdzie potrzeba dla kilku, kilkunastu kociąt to niemożliwe. Mało który wet przechowuje surowicę "ozdrowieńców" u siebie. Do długotrwałego przechowywania musi mieć warunki od -21 -23 do - 70 st. Zwykła zamrażarka nie wystarczy. W lodówce może trwać tylko 3-5 dni maksymalnie i nikt jej nie ma. Ale tez samo "zrobienie" surowicy po pobraniu krwi to około doby. Ja podawałam interferon (cylkoferon - zwierzęcy interferon) również przy pp. I były efekty. Zwłaszcza jak nie ma pod ręką ozdrowieńca, bo z tymi po szczepieniach to przy obecnym typie szczepionek, gdzie sa w tej chwili wyłącznie "martwe" szczepionki, to z tymi przeciwciałami moze być trudno. Przy cykloferonie pierwszym wskazaniem była właśnie pp. Potem kacli, herpes, chlamydia etc. Sprowadzałam go już z 15 lat temu pierwszy raz i efekty były bardzo zadawalające, tu masz ichnią stronę http://www.kitty.ru/Farmacy/Cykloferon.htm
  3. W niedzielę na krzemionkach widziałam klona Ergusia na spacerku. Potężny czarny błyszczący psiak, hasający jak szalony, chyba młody, 2 lata? Ze swoimi ludźmi: małżeństwo około 35 z 11,12 letnią córką. A jak chwalili i rozmawiali z tym psiakiem.
  4. Dzięki, no tak. Mogłam sama poszukać w necie. Wstyd mi :rolleyes:
  5. Tak niewiele im potrzeba do szczęścia, a ludzie są tacy podli i bezmyślni. Jak dobrze, że on już wolny i szczęśliwy. Ciepło, najedzony i może poszaleć.
  6. Jaki to piękny pies jest. Cudny.
  7. Dobra decyzja :) za dużo tych atrakcji.
  8. To ja bym chciała jakieś konto. Czy Twoje, czy hotelowe. Jak zażyczasz sobie.
  9. Terra jaka to miejscowość, bo mi Murka nie podała, a mój bank żąda przy przelewie. Może być na pw.
  10. Na szczęście na psy to nie przechodzi. PP to taka parwowiroza u psów. Ale się między nimi nie nosi.
  11. Selenga, jak pozwolisz, deklaruję 50 zł miesięcznie dla Cygana. I w miarę możliwości dorzucę na weta. Cieszę bardzo, że już bezpieczny. BO śliczny chłopak jest :)
  12. Selenga, coś o hotelu, żebym mogła poczytać, gdzie? Zabrany Cygan? Ile miesięcznie? Ile Sąsiadka da radę? I ile jeszcze trzeba? Kurna, ile pytajników mi wyszło :)
  13. PP nie wytępisz. Koty, małe zwłaszcza, nie przeżyją. I niestety, zero kotów przez rok. Jakichkolwiek. Chyba, że dorosłe i przynajmniej 2 x szczepione. W przypadkach zachorowań dobry jest interferon. Daje jakąś szansę. Nie pewność, ale szansę. Na chlamydię mało co pomaga. Dobre jest srebro koloidalne.
  14. Pięknie bełkoczesz, Ludwa. Pięknie. Wielka wprawa.
  15. Uwielbiam jak one tak szleją, biegają, przewracają, turlają :) Taki szczęśliwy żywioł.
  16. Ludwa, ja sobie zdaję sprawę, że dla Ciebie życie jednego psa to pryszcz. Czy żyje, czy nie żyje jest Ci obojętne. W sumie już się do tego przyzwyczaiłaś, że przez zaniedbania umierają. Dla Ciebie to chleb powszedni. Aby tylko "zaistnieć" tam gdzie Twoje, odwieczne już, oponentki :) Co wyczytuję w internecie ... dużo. To ogrom wiedzy. O wszystkim :)
  17. Ryss, nie sądzę abyś miał rację w tym względzie. Szalenie niesprawiedliwie oceniasz "panny z kotami", jak rozumiem w znaczeniu "stare panny z kotami". Otóż, ze znanych mi owych, są to osoby w uroczy sposób lekko ekscentryczne. Ze swoistego rodzaju autoironią. A także z nieprzebranym zasobem współczucia i miłości do zwierząt, nie tylko do kotów :) i bardzo niesprawiedliwe i krzywdzące dla tej grupy społecznej :) jest porównywanie do Panny Marple. Bardzo krzywdzące. Bardzo. Bo jak widać, Panna się stara Aby wszyscy zauważyli jej biegłość w języku kościoła i rzymian swoje posty powtarza dwukrotnie :) Nie znam osobiście Panny, za co jestem losowi wdzięczna, ale po lekturze postów na Dogo, kojarzy mi się raczej z typem "żony Prezesa". Osobowości zależnej, zakompleksionej, która samodzielnie nie istnieje. Jest jeszcze jeden aspekt tej osobowości. Otóż, oczywiście to są moje wyłącznie wysnute przypuszczenia :) Panna na początku kariery ;) była sobie taką zwykłą miłą dziewczyną, ale ... obowiązki "żony Prezesa" zmusiły ją do usiłowania osiągnięcia jakiegokolwiek poziomu, bardzo się starała i stara w dalszym ciągu, aby osiągnąć odpowiedni poziom do statusu społecznego. Niestety, to widać aż boli. Kontynuując ten wywód, sądzę (co cały czas zaznaczam) że oprócz braków osobowościowych, jej kompleksy wynikają również z braku akceptacji własnej fizyczności, w żadnej dziedzinie życia nie jest szczęśliwa. To smutne. Nawet jej obecność na Dogo jest "wymuszona", nie ma w niej empatii, miłości do zwierząt, jedynym atutem są środki materialne. I złudna przynależność do "społeczności" :) bardzo złudna. Przytaczanie łacińskich cytatów :) pisanie wyrafinowanych (wg niej) postów, to takie wchodzenie po schodach na nieistniejące piętro :) Reasumując Ryss :) bardzo lubię osobowości "starych panien z kotami", a niekoniecznie Pannę, więc ona nie jest "starą panną z kotami". Polegam na swoim instynkcie. 100%.
  18. Czyli nie jest waszym priorytetem znajdowanie domów? Tylko gromadzenie w jednym miejscu?
  19. Ja mam tylko 15 kg ancymona i o wieeele mniejszego, ale jak go nie wybiegam przynajmniej 1,5 h to też chce rozsadzić dom. Trzeba mu aktywnych ludzi, co to go wylatają, i może mieszkać w domu. Dobrze, że nie niszczy.
  20. Co słychać Wiosenko? Jak tam syn? Wszystko w porządku? No i czy u Dusia wszystko dobrze?
  21. I co? Coś wiemy?
  22. AM co słychać u Gosi Drugiej? Wszystko dobrze u niej i jej ludzi? I co słychać u Gosi Pierwszej? Jakiś odzew z ogłoszeń? Jak tam zdrówko? Jak się zachowuje?
×
×
  • Create New...