Jump to content
Dogomania

malagos

Members
  • Posts

    44557
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by malagos

  1. Na razie Aria robi unik, jak dotykam obroży, ale czasem da się pogłaskać po łopatkach i grzebiecie. Ma apetyt, jest wesoła, kupy w normie - to najważniejsze.
  2. Sukcesik! Rano założyłam Arii obrożę :) jak zapinałam na szyi zatrzask, cofnęła się, ale nie na tyle, by mi wyrwać obrożę z ręki. Ale uciekła do budy i przyjęła pozycję "nie ma mnie, tylko ogon widać". Teraz zaniosłam jej smaczek, przez kraty bardzo radosnie mnie powitała :)
  3. Ja też chylę czoła przed Twoją i Twego TŻ pracą jako dt - niezastąpiony, solidny! I dzięki za dalszą działalnością :) Może jednak się przekona, ze małe pomieszczenie nie równa się jakiejś klatce, niewoli czy co tam sobie ubzdurał w tym małym łebku?......
  4. tu jest tak specyficzna sytuacja, jak opisuję - Aria pozwala się dotykać TYLKO po głowie, od kilka dni też po grzbiecie. I tak się ustawia, ze muszę wyciągać rękę na całą długość, bo malutki mój kroczek w jej kierunku=ucieczka. Tak że tego.... Nie do każdej sytuacji i psa rady p. Beaty można zastosować :(
  5. Dziękuję za rady, są bardzo ważne dla mnie. Dziś jakby gorzej nam szło z głaskaniem. Podczas jedzenia - ok, odrobine posmyrana główka. Po jedzenie odważa się podejść na wołanie, i na chwilę znieruchomieć, jak ja dotykam. Dziś nie podeszła, krążyło wokół mnie, machała ogonem, ale podziękowała za pieszczoty :(
  6. Tak mi się marzy, by zajął się nią jakiś profesjonalista, to może by szybciej te postępy szły :( Wczoraj próbowałam założyć Arii obrożę. Od pewnego czasu trzymam ją w ręku podając smaczki i głaszcząc psa. Raczej nie ma jakiegoś straszka na jej widok. Ale do złożenia jeszcze daleka droga - musi chwilę stanąć spokojnie, muszę obiema rękami jej złożyć. Gdy dotknęłam grzbietu, łopatek, tak się zerwała do ucieczki, aż mnie przestraszyła.
  7. Pewnie, ze próbuje. Razem podchodzimy do kojca, ale wtedy tylko ogon z budy wystaje :( Tomek podchodzi, jak ja jestem w kojcu, i Aria się cieszy, biega, popiskuje, taka radosna - ale tylko kątem oka zobaczy czy usłyszy, ze jest ktoś jeszcze w pobliżu, ucieczka totolana :(
  8. Dziś znów dała się pogłaskać! Podeszła do mnie bardzo-bardzo ostrożnie, powąchała pustą rękę i znieruchomiała. Posmyrałam ją po głowinie i pod brodą. I zauważyłam, wlaściwie wyczułam pod palcami, mały guzek na głowie, między uszami, przy uszach sfilcowane kołtunki. Czyżby to psiątko było uderzone w głowę?
  9. I to jestem ogromny plus, jak w domu tymczasowym są psy :). Pokazują co i jak i uczą Nowego normalnego zycia
  10. He, he, czekam i ja na to wydarzenie! Staram się karmić ją z ręki, weźmie kąsek i ucieka. Zrobi rundkę wokół budy i znów podejdzie. Dziś przy śniadaniu coś ją zaniepokoiło, i w trakcie jedzenia uciekła do budy. Długo musiałam czekać, aż wychyliła nos. Tak reaguje na pojawienie się Tomka czy innego chłopa. Każdy pies dotychczas witał nas radośnie, jak wracamy skądś, otwieramy bramę, wjeżdżamy samochodem pod dom (czyli bliziutko kojca). Ale nie Aria...samochód=Tomek i trzeba uciekać do budy, chowając głowę w najdalszy kąt.
  11. I kolejny sukces! Podchodzę do kojca, wkładam rękę, a Aria biegając wzdłuż ogrodzenia zatrzymała się i dała się pogłaskać po grzbiecie i boczkach ! chude te boczki, ale już lepiej wygląda, niż wcześniej :(
  12. Kurier dostarczył 15 kg Josery! Dziękuję serdecznie Jankamałpa!!
  13. To teraz czekamy na odzew :) Zawsze mam taką nadzieję, ze wśród ludzi są też tacy "normalni" jak my, i ktoś zechce pomóc.
  14. Ja też dostałam SMS, ze dziś paczucha dojedzie :) Jestem w domu, bo dzis czwartek, i mam wolne. Pokazałam Nelę Fundacji Przytul Psa - najpierw porozmawiam z panią prze telefon, poprosiła o mejla z tekstem i zdjęciami, przesłałam. Niewielka szansa, że ktoś się odezwie, ale ...
  15. nigdy nie było i nie ma :( Za to sukcesik z Arią! Pogłaskałam ją po głowinie! Mam dylemat, bo jak je, to jedyna okazja, bym jej dotknęła, w każdym razie próbowała. Ale wahanie - jak pies je, nie powinno się go głaskać. Tym bardziej - jak piszą psi fachowcy, po głowie... Ale udało się, na chwilkę znieruchomiała i polizała po ręku.
  16. O tę suczkę, którą pani Kasia zgodziła się przetrzymać kilka dni, była burza na fb (bo schronisko, co za ludzie, dać jej jeść itp), ale nikt nie pyta, nie oferuje domu. Rzeczywiście za kilka dni trzeba będzie ją dać do schroniska :(
  17. Biały piesek z kojca gminnego przygarnięty przez fajnego człowieka! :)
  18. Jest przecież druga furtka przy gabinecie, wchodzą ludzie, wchodzą zwierzaki, nie zawsze ktoś zamknie furtkę :( Trudno, nie zaryzykuję. :) :)
  19. Pewnie, że może!!!! Bardzo dziękuję! Dacie wiarę, że godzinę temu usłyszałam miauczenie i okazało się, ze na brzozie, która rośnie zaraz za naszym ogrodzeniem, siedzi mały kot! Jeszcze tego brakowało!.... Bezia dzielni pilnuje, żeby nie zszedł, szczeka i odpędza malca, reszta ma go w nosie :( Dałam mu saszetkę jedzonka tak na podmurówce, a Bezię zamknęłam w domu. zjadł i ocierał się o siatkę, i mruczał :(
  20. może lepszą karmą?.... i Arii już się by przydała?......
  21. To mamy co robić: biały piesek w gminnym kojcu, mały czarni pinczerkowaty u Martusi tymczasowo, i ta sunia u pani Kasi. Zawieziemy karmę w te 3 miejsca, ale tylko taką kupioną w markecie, na rachunek gminy. Dam też trochę ze swoich, lepszych, zapasów. I dam tej owczarkowatej obrożę (dostałam sprory zapas dużych obróżek od mojej siostry Ani, która zawsze nas wspomaga w pomocy bezdomniakom!). Gdy dziś rano Aria jadła śniadanko, to zobaczyłam w budzie... mój sekator! Fakt, ze tydzień temu stojąc w kojcu obcinałam zbyt rozrośnięte dzikie wino i dławisz, i jakoś pewnie nie wzięłam sekatora. No to się znalazł :) . Podeszłam do budy od tyłu, i wyciągnęłam też i miskę, którą tam sobie pies wziął miesiac temu :)
  22. nie ma :( siedzi piesek z innej wsi :( Ale dobra wiadomość jest tak, że ta suczka może kilka dni zostać u pani Kasi (znam ją od dawna, i konfirm zna, i irenas - pomagałyśmy tam dwóm suczkom i kilku szczeniakom), a my jutro podjedziemy tam, zawiozę karmę, obróżkę, od pcheł, obejrzymy ją.
  23. Kolejna, wczoraj zgłoszona, na razie do mnie, jutro schronisko :(
  24. Trzymamy mocno! Będzie dobrze, skoro taki kawał drogi ludzie zrobią :) Jechałam w ub. tygodniu przez Orońsko, pomachałam Wam :)
×
×
  • Create New...