Jump to content
Dogomania

malagos

Members
  • Posts

    44579
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by malagos

  1. Rana jest na prawym boku tak w połowie żeber. Brzeg koszulki ją zakrywa, troczków już mocnie nie da się zawiązać, ale jak się chce wylizać, to się znajdzie drogę ;)
  2. Kama spokojnie znosi ubranko, ale widać po wylizanym brzegu koszulki, ze wylizuje rankę. Dziś obejrzymy oba szwy i zmienię koszulkę na czystą.
  3. Taki to małe, w porównaniu z Szarą Koteczką (na posłani i prześcieradełku Kamy);
  4. Noc minęła spokojnie, ubranko nie zdjęte, śniadanie zjedzone z wielkim apetytem. Kama wazy teraz 32,5 kg, więc te 2 kg przytyła u nas przez 3 i pół miesiąca :) Ubranko musi nosić ze względu na rankę i szew na prawym boku, bo sterylka metodą naszej dr Magdy nie wymaga kubraczka :) Dopisałam na 1 stronie wpłatę od osoby chcącej pozostać anonimową- "ON-kowej adoratorki Kamy" 150 zł. Bardzo dziękuję!!
  5. Aha, wpłynęło 20 zł od niezawodnej Nesiowatej, dziękuję!!
  6. kochana Tysiu, mam ogromny dylemat... Nie ogłaszaj na razie, ale powinnam znaleźć Jeżynce nowy dom... Na fb w grupie Dogomaniacy starej daty ją ogłaszam :( Dom - ale taki z polecenia w 100%, najlepiej spośród nas, dogomaniaków. raczej nie :( Jest absolutnie adoptowalna, a jednak mam dwie swoje suczki plus Kamę, która-diabli wiedzą-czy znajdzie dom z racji wieku :( . A jak jutro znajdę koleją biedę?... mam jednak cholerny dylemat... :) wierzę, że jest ktoś taki jak ja i nasz dom - z sercem, z czasem dla psa, z poduszeczką...
  7. Noc minęła spokojnie i sucho :) Wyprowadzona przez Tomka zrobiła wielkie sikanko, i po powrocie trochę zjadła karmy z żółtkiem. Ta ranka na boku ciągnie, przeszkadza, Kama trochę kuleje. Ale trudno, teraz już będzie coraz lepiej :)
  8. Jeżynka bardzo się zdziwiła, jak Kama trochę o własnych siłach, a trochę podtrzymywana przez Tomka weszła do kuchni po sterylizacji. Warczała, obchodziła ją w koło, wreszcie usiadła pół metra od posłania i wpatrywała się w nowoprzybyłą. Patrzyła na mnie, z pytaniem: a co to ma znaczyć? kolejny pies, w mojej kuchni?? Mój cudaczek kochany :)
  9. Nie wszystko poszło po naszej myśli. Dr Magda miała kłopoty z zatrzymaniem krwawienia po usunięciu jednego jajnika - tkanki się rwały, ale jakoś się udało podwiazać słabiutkie naczynia. Przy zaszywaniu powłok jednak znów się zacżęło krwawienie, znów otwarcie brzuszka i szukanie przyczyny. Zmieniona śledziona, krucha wątroba - przy okazji i te narządy dr obejrzała. Widać, ze jednak schroniskowy wet miał więcej racji niż my - to raczej 13 lat, nie 8-9 lat... Wreszcie po ponad 2 godzinach odebraliśmy śpiącą Dianę, na kocu przenieśliśmy wszyscy razem psa do samochodu, i teraz Tomek siedzi przy niej w kuchni i podaje kroplówkę. Jest przytomna, zmienia sobie pozycję na posłaniu, nawet zrobiła kilka kroków. Zostanie w kuchni na noc, rano moze zechce wyjść na dwór na siusiu. Aha, guzek wycięty, ale nie robimy histopatologii, nic nie da mi ta wiedza. Zapłaciłam połowę za sterylizację, 250 zł, i dodatkowo za guzek 50 zł, i Irence 30 zł.
  10. To prosimy o dobre myśli i kciuki za dzisiejszą operację Kamusi. Wpłynęło 50 zł od Mari23 na operację! Dziękuję!
  11. Jutro jedziemy z Kamą na sterylizację do dr Magdy. I zobaczymy, jak się ma sprawa guzka na boku. Przy okazji poproszę o obcięcie pazurów, bo szybko odrosły, zwłaszcza w przednich łapach. Zawiezie nas Irenas. Koszty to zwrot za paliwo dla Irenki i połowa ceny sterylizacji - za psy włascicielskie w naszej gminie urząd pokrywa 50%, znalezionych w 100%, a przecież Kama nie pochodzi z terenu naszej gminy.
  12. ja też :) na pewno nie zaszkodzi :)
  13. he, he, jakoś od tych 2 tygodni raczej nie - muszę kierować ruchem w sypialni, kto wskakuje na łóżko, kto własnie zszedł, kto się za blisko mnie kokosi, a kto niechcący się przytulił do kota, który próbuje się o własnych siłach wyczołgać spod psiego łebka :) Cyrk! Wczoraj po obiedzie się położyłam na chwilkę - całe stado przy mnie, na mnie (szara kota) i obok mnie: 3 psy i 2 koty (Kama niestety w kojcu, a trzeci kot, Musia ze Szczebrzeszyna ma swoje apartamenty na piętrze i do nas na parter nie zagląda). Mam doświadczenie z Nutką ratlereczką, która była bardzo szczekającym osobnikiem, kto u mnie był, to wie :) no właśnie, nadrabiają głosem te swoje nikłe postury :) Igusia-Jezynka zrobiła się całkiem domowym psem, dostosowała się do naszego rytmu życia. Rano drzwi na taras otwarte, wszystko wychodzi na poranne siusiu, ale Jeżynka tylko na pierwszy trawnik i pędem wraca. Potem śniadanie (tu kłopot, bo mało je, nie chce Doliny Noteci, ale trochę skubnie kociej puszki), większy spacer do sadu, poszczekanie przy bramie i na owczarkę Kamę w kojcu (jutro Kama będzie w domu, po sterylizacji...), jak idę do pracy to zostają spokojnie wszystkie zwierzaki, i tak do wieczora razem :). Lubi gotowane jedzonko-teraz się gotuje mięso z ryżem, będzie fajny obiad.
  14. na wsi modne były niedawno yorki - teraz to ich potomstwo :( W czwartek musze wziać Kamę do domu po sterylizacji. Zagęsci się w chałupie :(
  15. Sama nie wiem... Skoro Warszawa 90 km jest za daleko, to nie mam pomysłu... Wszystkie większe miasta są jeszcze dalej. A moze Warszawa-Wawer np?
  16. Jeżynka to taki pies "jednego pana" - powinna mieć pańcię na wyłączność i to całą dobę. W nocy władowała się do łóżka, kazała się głaskać, jak zabierałam rękę, to lizała, zaczepiała łapką. Od zawsze te wieczorno-nocne układy są ustalone - ja się kładę, wskakuje Szara Kota, czasem czarna, czasem Diana, a prawie zawsze Bezia. I tu upsss... Jeżynka przy mojej głowie broni terenu, warczy...I tak całą noc...
  17. Szkoda, że ta malizna tak warczy na Diankę i Bazię :( Najbardziej, jak ona jest z nami, a suczki wchodzą do pokoju/kuchni :( Poza tym jest ok, razem wychodzimy do ogrodu, razem wracamy i nie ma scysji.
  18. We wtorek po świętach Irenas zawiozła mnie i Jeżynkę do naszej dr Magdy na usg, stwierdzić, czy sterylizacja na już czy może poczekać, bo terminy zajęte. Spotkałyśmy przez przypadek naszą Krysię konfirm z Lerką i czas oczekiwania w poczekalni nam szybko minął. To konfirm stwierdziła, że suczka podobna jest do jeża, te kłaczki, ten spiczasty nosek, te krótkie łapinki :) USG wykazało, ze nie ma co czekać i już następnego dnia, w środę, dr Magda przyszła wcześniej do pracy, a Tomek zawiózł Jeżynkę na 8.00 rano, i po pracy odebrał. Pani dr ostrzygła małą z większych dredów. Suczka waży 6 kg (po operacji trochę mniej), jest mazowieckim yorkiem, ma około 4 lat. Ranka malutka, goi się ślicznie, bez kubraczka. Sunia nie umie chodzić na smyczy, tak ją smycz deprymuje, że na dworze nie zrobi ani kroku. Więc wychodzimy na "golaska" i biega po ogrodzie. Na koty nie reaguje, na moje suczki powarkuje. Pani mnie wołała? :) i ciągle jest przy mnie....
  19. W Wielki Piątek pod furtkę podjechała kobieta na rowerze i pyta o Tomka - przybłąkał się do niej taki mały piesek, jest od dwóch dni, ale ona nie może go zatrzymać. I płacze, bo żal jej psinki, i jak my nie weźmiemy, to chyba w lesie zostawi... Z torby wychyla się łepek wielkości małej piąstki, zarośnięty, ale oczka bystre pod opadającą grzywką. Wzięłam na ręce, i się zakochałam od razu.... Obiecałam kobiecie, ze się zajmiemy psinką, i znajdziemy jej dobry dom. P:sinka z dużym brzuszkiem, z kleszczami, skołtunioną sierścią, obciętym przy samej dupinie ogonkiem - ktoś chciał z niej zrobić rasowego yorka?... Czipa brak. Ogłosiłam na stronie gminy i na lokalnym fb o znalezieniu suni, ale ... no, niech się pojawi właściciel, to dam mu popalić. Minął ponad tydzień, nikt suni nie szuka... Wpłaty: Nesiowata 20 zł :)
  20. Wpłynęło 50 zł od wujka Nuncek, dziękuję! Igusiowi wraca apetyt, ale na smaczne kąski - mięso, kawałek parówki, a Dolina Noteci i chrupki blee... Wcześniej wsuwała wszystko. Ona na pewno była w domu, nie boi się schodów, paneli, zachowuje czystość rewelacyjnie! Wpatrzona we mnie, drepcze za mną wszędzie, powarkując na moje suczki. Wychodzę z nią na dwór bez smyczy, ale pewnie trzeba będzie ją do smyczki przyzwyczaić. Jak się położyłam dziś na chwilę po powrocie z pracy, położyła się na podłodze przy łóżku :) A o Kamę nie ma pytań.
  21. Tak, zmień proszę - a jest na Warszawę?
×
×
  • Create New...