Jump to content
Dogomania

malagos

Members
  • Posts

    44579
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by malagos

  1. Jestem juz w domu, po udanym wyjeździe i spływie kajakowym po mazurskich rzekach i jeziorach :) W domu zastępowała mnie Ania - ogromnie jestem Jej wdzięczna, bo wszystko grało jak należy. Sunia - matka szczylków nazywa się teraz Wiki, i okazała się przemiłą i grzeczną damulką. Wprawdzie była w kojczyku, tym co poprzednio jej dziatwa, ale nie załatwiła się w nim ani razu. To dzięki częstym spacerom i opanowaniu smyczy, a i powrót do kojca kojarzyła ze smaczkami albo pełną miską. Ania wróciiła w sobotę do Warszawy, a ja wzięłam Wiki pod pachę i przyniosłam do domu. Nasze suczydła obwąchały ją dokładnie, a ona zachowała się idealnie: uśmiechy, ogonek pod siebie, ani warknięcia, więc od razu zapanował spokój. Koty chyba nawet nie zauważyły, ze to jakiś nowy pies, nie Bezia, bo kolorek podobny. Na, ale za godzinę jednak Wiki rozruszała jednak kociska odrobinę je goniąc. Ale że inne psy nie podjęły zabawy, a ja mówię "nie!", to daje im spokój. Nawet zaciekawienie budzi Szara Kota, która się ociera o każdego napotkanego psa, w tym i Wikusiowy pyszczek :) I noc spędziła ta biedna wiejska łańcuchowa suczka śpiąc ze mną w łóżku, i to przy głowie, ani razu nie budząc się, nie łażąc po domu, nie piszcząc itp. Sterylizacja dopiero we wtorek za tydzień.
  2. Wyrazy współczucia, Małgoś.. Luka niestety wczoraj odeszła [*]
  3. Malizna się zadomawia - dziś pierwsze założenie obróżki i smyczy - albo umie chodzić przy nodze, albo jest stremowana i grzecznie drepcze przy człowieku. Nie będę jej zakładać wątku, karmę na razie mam (jeszcze po szczeniakach trochę zostało), Tomek podstawowe zabiegi wet zrobi dziś, na sterylizację jeszcze czas, póki mnie nie będzie.
  4. A dziękuję :) choc pogoda się zapowiada taka sobie, a my na Mazurach będziemy na spływie kajakowym... Ale najważniejsze, że woooolne! A sunia Newa jest na razie trochę lękliwa, ale cała w uśmiechach, ogonek pod brzuszkiem, i nie chce wejść do budki :( dałyśmy z Anią jej posłanie w kącie kojca, zaraz je zajęła :) Waży to-to moze z 6 - 7 kg, szczuplutkie, długonogie, urocze! Jesteśmy nią oczarowane :)
  5. Suczka - mama szczeniąt - od rana w naszym kojcu. Dostała imię NEWA - tak ją nazwała moja siostra Anna, bo zostaje na 10 dni na gospodarstwie, a ja wyjeżdżam na wakacje :)
  6. no :) przecież mama tych szczeniaków czeka na zabranie :( Jutro czekam na nią
  7. tak, wczoraj, będzie 3 domy dalej :)
  8. Juz wszystkie szczylki w nowych domach. Wyprawki wydane, umowy podpisane, jutro pozdejmuję ogłoszenia w sklepach, aptece, warzywniaku. Z tych OLX-owych na Warszawę i Ostrołękę ani jednego telefonu. Kojec pusty....
  9. Mam na koncie pieniądze z bazarku Aldrumki Alinko, bardzo dziękuję!! Dopisuję 245 zł!
  10. Wczoraj do domu pojechała w objęciach pańci przedostatnia suczka, Cudka. W kojcu została urocza, kochana, pokazująca brzuszek, cichutka Bojka :(
  11. Nawet nie pisałam, ale w niedzielę zabłysło światełko... Miły poważny męski głos zapytał o Kamę. Pan chce psa do domu, mieszka z mamą, nie ma kotów, innych psów, ani dzieci. I czy może przyjechać poznać psa. Jeszcze dodałam, ze się cieszę, że pan decyduje się na starszego pieska, i że oczywiście czekamy na wizytę. No i doopa... Z samochodu wysiadła trójka młodych ludzi, ten pan, którego oszacowałam na jakąś 40-tkę okazał się dwudziestolatkiem i już po minie, jak się zbliżali do kojca widziałam, że to kolejny przypadek niedoczytania ogłoszenia... No i "jednak chcemy młodszego psiaka" :(
  12. Ale z warszawskiego ogłoszenia - ani jednego telefonu! te domy to tu, miejscowe, z "poczty pantoflowej".
  13. Dwa psiaki juz na swoim: wczoraj wieczorem Cudka, dziś Duduś. Dałam wyprawki z karmy, i puszki i suche, i zabawki. W poniedziałek pani przyjedzie po Apkę (tak się umawiałyśmy). Zostanie bojka, w sumie najfajniejsza suczynka.
  14. Czytałam na fb o tych dwóch pieskach, ale nie wiedziałam, ze to nasza Maria działała!... Szacun, Maryniu, najwyższy szacunek!
  15. najważniejsza jest sama idea :)
  16. Dziękuję!, Dziekuję!
  17. A nie, udało się wszystko "grzecznie i po pańsku", jak mawiał mój Ojciec. Pobiegały po sadzie, zrobiły wszystko co trzeba, pobawiły się i na spokojnie każdego psiaka po kolei podawałam Tomkowi na stół ogrodowy, sekunda i wracał do rodzeństwa. Teraz Tomek wypisuje 4 książeczki zdrowia :) będą gotowe w każdej chwili dla przyszłych właścicieli.
  18. szczylki mają dzis szczepienie:)
  19. Wpłynęło 50 zł dla Kamusi od Figu! Dziękuje, ze Figuniu pamiętasz o nas!...... Kama jest nadal u nas w domu tymczasowym, i nadal szukam dla niej domu stałego.
  20. Dziękuje bardzo za wpłatę, Pokerku, dopisuję na 1 stronie :)
  21. Wypuszczam je na ogród, pobiegają i zaraz wracają do kojca, bo... jedzenie...za michę oddadzą życie!... I widzę, że Duduś taż napadł z zębami na Cudkę, bo ją pogłaskałam. Przychylam się do teorii naszej konfirm, że po prostu nie są wychowane przez matkę, nie reagowała, jak się podgryzały i płakały. I jeszcze myślę, ze musiały bić się o jedzenie, o każdy kęs, bo dam głowę, ze chłop nie karmił maluchów, tylko dawał jakieś żarcie matce. Tu była walka o byt. Dobra wiadomość :) Tomek był w kontakcie z panią, która niedaleko kupił stary dom i tam mieszka. Mówiła o przygarnięciu małej suni. I dziś przyjechała, bardzo sympatyczna kobieta, i wybrała sobie Cudkę. To znaczy zaklepała, bo jutro jedzie do Warszawy na drugie szczepienie, i wróci w niedzielę. Akurat maluchy już będą zaszczepione pierwsza dawką na wirusówki.
  22. Dotarła karma dla szczeniąt :) Dziekuję, ze dzięki Wam mogę pomagać, że taką wyżerkę będą miały :)
  23. W pierwszym poście dałam portreciki całej czwórki :)
×
×
  • Create New...