Jump to content
Dogomania

malagos

Members
  • Posts

    44557
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by malagos

  1. Jeżynka bardzo się zdziwiła, jak Kama trochę o własnych siłach, a trochę podtrzymywana przez Tomka weszła do kuchni po sterylizacji. Warczała, obchodziła ją w koło, wreszcie usiadła pół metra od posłania i wpatrywała się w nowoprzybyłą. Patrzyła na mnie, z pytaniem: a co to ma znaczyć? kolejny pies, w mojej kuchni?? Mój cudaczek kochany :)
  2. Nie wszystko poszło po naszej myśli. Dr Magda miała kłopoty z zatrzymaniem krwawienia po usunięciu jednego jajnika - tkanki się rwały, ale jakoś się udało podwiazać słabiutkie naczynia. Przy zaszywaniu powłok jednak znów się zacżęło krwawienie, znów otwarcie brzuszka i szukanie przyczyny. Zmieniona śledziona, krucha wątroba - przy okazji i te narządy dr obejrzała. Widać, ze jednak schroniskowy wet miał więcej racji niż my - to raczej 13 lat, nie 8-9 lat... Wreszcie po ponad 2 godzinach odebraliśmy śpiącą Dianę, na kocu przenieśliśmy wszyscy razem psa do samochodu, i teraz Tomek siedzi przy niej w kuchni i podaje kroplówkę. Jest przytomna, zmienia sobie pozycję na posłaniu, nawet zrobiła kilka kroków. Zostanie w kuchni na noc, rano moze zechce wyjść na dwór na siusiu. Aha, guzek wycięty, ale nie robimy histopatologii, nic nie da mi ta wiedza. Zapłaciłam połowę za sterylizację, 250 zł, i dodatkowo za guzek 50 zł, i Irence 30 zł.
  3. To prosimy o dobre myśli i kciuki za dzisiejszą operację Kamusi. Wpłynęło 50 zł od Mari23 na operację! Dziękuję!
  4. Jutro jedziemy z Kamą na sterylizację do dr Magdy. I zobaczymy, jak się ma sprawa guzka na boku. Przy okazji poproszę o obcięcie pazurów, bo szybko odrosły, zwłaszcza w przednich łapach. Zawiezie nas Irenas. Koszty to zwrot za paliwo dla Irenki i połowa ceny sterylizacji - za psy włascicielskie w naszej gminie urząd pokrywa 50%, znalezionych w 100%, a przecież Kama nie pochodzi z terenu naszej gminy.
  5. ja też :) na pewno nie zaszkodzi :)
  6. he, he, jakoś od tych 2 tygodni raczej nie - muszę kierować ruchem w sypialni, kto wskakuje na łóżko, kto własnie zszedł, kto się za blisko mnie kokosi, a kto niechcący się przytulił do kota, który próbuje się o własnych siłach wyczołgać spod psiego łebka :) Cyrk! Wczoraj po obiedzie się położyłam na chwilkę - całe stado przy mnie, na mnie (szara kota) i obok mnie: 3 psy i 2 koty (Kama niestety w kojcu, a trzeci kot, Musia ze Szczebrzeszyna ma swoje apartamenty na piętrze i do nas na parter nie zagląda). Mam doświadczenie z Nutką ratlereczką, która była bardzo szczekającym osobnikiem, kto u mnie był, to wie :) no właśnie, nadrabiają głosem te swoje nikłe postury :) Igusia-Jezynka zrobiła się całkiem domowym psem, dostosowała się do naszego rytmu życia. Rano drzwi na taras otwarte, wszystko wychodzi na poranne siusiu, ale Jeżynka tylko na pierwszy trawnik i pędem wraca. Potem śniadanie (tu kłopot, bo mało je, nie chce Doliny Noteci, ale trochę skubnie kociej puszki), większy spacer do sadu, poszczekanie przy bramie i na owczarkę Kamę w kojcu (jutro Kama będzie w domu, po sterylizacji...), jak idę do pracy to zostają spokojnie wszystkie zwierzaki, i tak do wieczora razem :). Lubi gotowane jedzonko-teraz się gotuje mięso z ryżem, będzie fajny obiad.
  7. na wsi modne były niedawno yorki - teraz to ich potomstwo :( W czwartek musze wziać Kamę do domu po sterylizacji. Zagęsci się w chałupie :(
  8. Sama nie wiem... Skoro Warszawa 90 km jest za daleko, to nie mam pomysłu... Wszystkie większe miasta są jeszcze dalej. A moze Warszawa-Wawer np?
  9. Jeżynka to taki pies "jednego pana" - powinna mieć pańcię na wyłączność i to całą dobę. W nocy władowała się do łóżka, kazała się głaskać, jak zabierałam rękę, to lizała, zaczepiała łapką. Od zawsze te wieczorno-nocne układy są ustalone - ja się kładę, wskakuje Szara Kota, czasem czarna, czasem Diana, a prawie zawsze Bezia. I tu upsss... Jeżynka przy mojej głowie broni terenu, warczy...I tak całą noc...
  10. Szkoda, że ta malizna tak warczy na Diankę i Bazię :( Najbardziej, jak ona jest z nami, a suczki wchodzą do pokoju/kuchni :( Poza tym jest ok, razem wychodzimy do ogrodu, razem wracamy i nie ma scysji.
  11. We wtorek po świętach Irenas zawiozła mnie i Jeżynkę do naszej dr Magdy na usg, stwierdzić, czy sterylizacja na już czy może poczekać, bo terminy zajęte. Spotkałyśmy przez przypadek naszą Krysię konfirm z Lerką i czas oczekiwania w poczekalni nam szybko minął. To konfirm stwierdziła, że suczka podobna jest do jeża, te kłaczki, ten spiczasty nosek, te krótkie łapinki :) USG wykazało, ze nie ma co czekać i już następnego dnia, w środę, dr Magda przyszła wcześniej do pracy, a Tomek zawiózł Jeżynkę na 8.00 rano, i po pracy odebrał. Pani dr ostrzygła małą z większych dredów. Suczka waży 6 kg (po operacji trochę mniej), jest mazowieckim yorkiem, ma około 4 lat. Ranka malutka, goi się ślicznie, bez kubraczka. Sunia nie umie chodzić na smyczy, tak ją smycz deprymuje, że na dworze nie zrobi ani kroku. Więc wychodzimy na "golaska" i biega po ogrodzie. Na koty nie reaguje, na moje suczki powarkuje. Pani mnie wołała? :) i ciągle jest przy mnie....
  12. W Wielki Piątek pod furtkę podjechała kobieta na rowerze i pyta o Tomka - przybłąkał się do niej taki mały piesek, jest od dwóch dni, ale ona nie może go zatrzymać. I płacze, bo żal jej psinki, i jak my nie weźmiemy, to chyba w lesie zostawi... Z torby wychyla się łepek wielkości małej piąstki, zarośnięty, ale oczka bystre pod opadającą grzywką. Wzięłam na ręce, i się zakochałam od razu.... Obiecałam kobiecie, ze się zajmiemy psinką, i znajdziemy jej dobry dom. P:sinka z dużym brzuszkiem, z kleszczami, skołtunioną sierścią, obciętym przy samej dupinie ogonkiem - ktoś chciał z niej zrobić rasowego yorka?... Czipa brak. Ogłosiłam na stronie gminy i na lokalnym fb o znalezieniu suni, ale ... no, niech się pojawi właściciel, to dam mu popalić. Minął ponad tydzień, nikt suni nie szuka... Wpłaty: Nesiowata 20 zł :)
  13. Wpłynęło 50 zł od wujka Nuncek, dziękuję! Igusiowi wraca apetyt, ale na smaczne kąski - mięso, kawałek parówki, a Dolina Noteci i chrupki blee... Wcześniej wsuwała wszystko. Ona na pewno była w domu, nie boi się schodów, paneli, zachowuje czystość rewelacyjnie! Wpatrzona we mnie, drepcze za mną wszędzie, powarkując na moje suczki. Wychodzę z nią na dwór bez smyczy, ale pewnie trzeba będzie ją do smyczki przyzwyczaić. Jak się położyłam dziś na chwilę po powrocie z pracy, położyła się na podłodze przy łóżku :) A o Kamę nie ma pytań.
  14. Tak, zmień proszę - a jest na Warszawę?
  15. Mała sunia nie ma na razie apetytu, choć skrawki surowego mięsa zjadła. Nazywa się Igusia, ale i pasuje do niej imię Jeżynka, bo ma taki nosek jeżowy, i krótkie łapinki (to wg konfirm, ale ja się zgadzam w 100 procentach) Isiaku, Twoje rękodzieła są wspaniałe! Bardzo zdolna z Ciebie Artystka! :)
  16. Maleńka została w też trochę ostrzyżona przy okazji sterylki. Jest teraz jeszcze drobniejsza i mniejsza... cudna, spokojna, obolała - ale na spacerku zrobione wszystko co trzeba.
  17. W kolejce do dr Magdy spotkałyśmy się z konfirm :) Szybkie usg i decyzja - jutro rano operacja. Magda przyjdzie do pracy wcześniej, a Tomek dowiezie niunię na 8.00
  18. Dziś jedziemy z małą sunia do dr Magdy na usg - bo ciąża jest, ale o termin sterylizacji ciężko. Może wskoczy na termin Kamusiowy, 14 albo 15 kwietnia.
  19. Dziś pod gabinet przyjechała kobieta na rowerze, pytała o Tomka - na kierownicy wisiała płócienna torba, w niej... małe, kudłate śliczne, smutne... Przybłąkała się, babka nie moze zatrzymać, "do lasu przecież nie wywiozę"... Siedzi u nas kuchni, małe, cichutkie, dość młode, zaniedbane bardzo. Dla wszystkiego dałam na fb ogłoszenie o znalezieniu, ale lepiej, żeby właściciel mi się na oczy nie pokazał :(
  20. Kama ma owczarkowy czujny nos - od kilku dni wsadzała nochala w stertę chrustu i liści w sadzie, dziś zaczęła rozkopywać - dobrze, ze podeszłam, bo pod gałęziami odkryła jeża :). Szybko psa zabrałam, gniazdko jeżowe zakryłam gałęziami. Ale chyba lada chwila powinny się jeże budzić?...
  21. Dziękuję! Ja swoje też ponownie wyróżniłam, a co tam......
×
×
  • Create New...