Jump to content
Dogomania

malagos

Members
  • Posts

    44567
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by malagos

  1. Prześlicznie się uśmiecha! Tuliś - pasuje jak ulał :)
  2. To i Ty odpocznij, takie wyprawy kosztują dużo nerwow i sił, nie tylko pacjenta :)
  3. Ten smutasek - pręgusek?.......strasznie biedny, na nic już nie liczy :(
  4. O, cudna relacja! Dobrego dnia, Nesiowata i psi lokatorzy :)
  5. Kama nadal trochę wylizuje bok, dziś znów zrobimy "pielęgnację" ranki. oczywiście :) Kamuś jest spokojna, cichutka, chodzimy na spacery 4 razy dziennie, skończyły się kłopoty z wypróżnianiem - nadal trochę podrepcze, zanim się załatwi, ale już bez stękania i nadymania się. Chętnie wraca do kojca, bo zawsze czeka na nią jakiś smaczek, noce spędza w domu. Zaraz po operacji, gdy była tak wpół przytomna i leżała na posłaniu w kuchni, Szara Kota do niej tak ufnie podeszła, wręcz się przytulała. Ale za chwilę łepek Kamy się podniósł i prawie wbiła spojrzeniem kota w podłogę, a za pół godziny to już miała myśliwskie zapędy. Czyli nadal izolujemy Kamę od kotów...
  6. To dwa różne psiaki, ale rzeczywiście ten z kąta absolutnie się poddał... rozdziera serce ten widok:(
  7. W kąpieli idealna - siedziała cichutko, pokornie ... Wyschła na słońcu w ogrodzie, potem uczesałam.
  8. bo ja o takiej małej kudłatce - czupurce marzyłam, ale jak się znajdzie osoba w 100% godna zaufania, to oddam :( Na razie te kontakty z fb z dogomanii się nie odezwały.
  9. Do kubraczka (mam aż 3 w jej rozmiarze - widać, ile tych suczek XXL się przewinęło prze nasz dt na przestrzeni tych lat!...) doszyłam troczki na wysokości klatki piersiowej, by nie robiła się taka zwisająca kieszonka. Wczoraj obejrzeliśmy bok - wylizane, ale szwy nie ruszone. Tomek opryskał antybiotykiem, dostanie dziś tez drugi zastrzyk. Rano długi spacer, zrobiła wszystko, co trzeba :)
  10. Rana jest na prawym boku tak w połowie żeber. Brzeg koszulki ją zakrywa, troczków już mocnie nie da się zawiązać, ale jak się chce wylizać, to się znajdzie drogę ;)
  11. Kama spokojnie znosi ubranko, ale widać po wylizanym brzegu koszulki, ze wylizuje rankę. Dziś obejrzymy oba szwy i zmienię koszulkę na czystą.
  12. Taki to małe, w porównaniu z Szarą Koteczką (na posłani i prześcieradełku Kamy);
  13. Noc minęła spokojnie, ubranko nie zdjęte, śniadanie zjedzone z wielkim apetytem. Kama wazy teraz 32,5 kg, więc te 2 kg przytyła u nas przez 3 i pół miesiąca :) Ubranko musi nosić ze względu na rankę i szew na prawym boku, bo sterylka metodą naszej dr Magdy nie wymaga kubraczka :) Dopisałam na 1 stronie wpłatę od osoby chcącej pozostać anonimową- "ON-kowej adoratorki Kamy" 150 zł. Bardzo dziękuję!!
  14. Aha, wpłynęło 20 zł od niezawodnej Nesiowatej, dziękuję!!
  15. kochana Tysiu, mam ogromny dylemat... Nie ogłaszaj na razie, ale powinnam znaleźć Jeżynce nowy dom... Na fb w grupie Dogomaniacy starej daty ją ogłaszam :( Dom - ale taki z polecenia w 100%, najlepiej spośród nas, dogomaniaków. raczej nie :( Jest absolutnie adoptowalna, a jednak mam dwie swoje suczki plus Kamę, która-diabli wiedzą-czy znajdzie dom z racji wieku :( . A jak jutro znajdę koleją biedę?... mam jednak cholerny dylemat... :) wierzę, że jest ktoś taki jak ja i nasz dom - z sercem, z czasem dla psa, z poduszeczką...
  16. Noc minęła spokojnie i sucho :) Wyprowadzona przez Tomka zrobiła wielkie sikanko, i po powrocie trochę zjadła karmy z żółtkiem. Ta ranka na boku ciągnie, przeszkadza, Kama trochę kuleje. Ale trudno, teraz już będzie coraz lepiej :)
  17. Jeżynka bardzo się zdziwiła, jak Kama trochę o własnych siłach, a trochę podtrzymywana przez Tomka weszła do kuchni po sterylizacji. Warczała, obchodziła ją w koło, wreszcie usiadła pół metra od posłania i wpatrywała się w nowoprzybyłą. Patrzyła na mnie, z pytaniem: a co to ma znaczyć? kolejny pies, w mojej kuchni?? Mój cudaczek kochany :)
  18. Nie wszystko poszło po naszej myśli. Dr Magda miała kłopoty z zatrzymaniem krwawienia po usunięciu jednego jajnika - tkanki się rwały, ale jakoś się udało podwiazać słabiutkie naczynia. Przy zaszywaniu powłok jednak znów się zacżęło krwawienie, znów otwarcie brzuszka i szukanie przyczyny. Zmieniona śledziona, krucha wątroba - przy okazji i te narządy dr obejrzała. Widać, ze jednak schroniskowy wet miał więcej racji niż my - to raczej 13 lat, nie 8-9 lat... Wreszcie po ponad 2 godzinach odebraliśmy śpiącą Dianę, na kocu przenieśliśmy wszyscy razem psa do samochodu, i teraz Tomek siedzi przy niej w kuchni i podaje kroplówkę. Jest przytomna, zmienia sobie pozycję na posłaniu, nawet zrobiła kilka kroków. Zostanie w kuchni na noc, rano moze zechce wyjść na dwór na siusiu. Aha, guzek wycięty, ale nie robimy histopatologii, nic nie da mi ta wiedza. Zapłaciłam połowę za sterylizację, 250 zł, i dodatkowo za guzek 50 zł, i Irence 30 zł.
  19. To prosimy o dobre myśli i kciuki za dzisiejszą operację Kamusi. Wpłynęło 50 zł od Mari23 na operację! Dziękuję!
  20. Jutro jedziemy z Kamą na sterylizację do dr Magdy. I zobaczymy, jak się ma sprawa guzka na boku. Przy okazji poproszę o obcięcie pazurów, bo szybko odrosły, zwłaszcza w przednich łapach. Zawiezie nas Irenas. Koszty to zwrot za paliwo dla Irenki i połowa ceny sterylizacji - za psy włascicielskie w naszej gminie urząd pokrywa 50%, znalezionych w 100%, a przecież Kama nie pochodzi z terenu naszej gminy.
  21. ja też :) na pewno nie zaszkodzi :)
×
×
  • Create New...