Pozdejmowałam w piątek wszystkie ogłoszenia, które i ja, i gmina rozwiesiła w sklepach i na tablicach informacyjnych. Nawet je mam, nie zniszczyłam, ale nie widzę sensu ich znów wieszać.
W środę ukazała się notka ze zdjęciem Harnego, że znaleziony i że szuka domu - zero (!) odzewu.
Myślę, ze wieś nie wchodzi w grę, tu są potrzebne jazgotliwe i groźne psy (takie owczarki, co to "poszczuć można").