Ależ ja właśnie chwalę różnicę w zachowaniu, nie mam czarnowidzenia :).
Teraz ds może przejąć pracę nad Greyką, bo z najważniejszych lęków została wyprowadzona. Na spacery w mieście mozna wyprowadzać ją na długiej lince, jak Fionkę wyprowadza inka33, też pies się wybiega i zmęczy. A zostaje juz ładnie w domu (wczoraj wieczorem wyjechalismy na 5 godzi i tez było wszystko ok, a przecież pół dnia od rana tez były psy zamkniete w domu), przybiega na wołanie w domu (na dworze tylko wtedy, jak ma ochotę).
Tak że piszę tu szczerze o jej zachowaniu i nie jest to już sama krytyka :roll: :p :cool3:
Tylko przy tylu latach bycia dt wiem, jakie są czasem wymagania ludzi dzwoniacych o psa - bezwzględne posłuszeństwo, zostawanie w domu 8 godzin, spacery przy nodze itp. Tym Greyki przecież nie polecę.