Jump to content
Dogomania

malagos

Members
  • Posts

    44580
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by malagos

  1. Takie wiadomosci to nadzieja i dla naszych tymczasowiczów, super!
  2. Nie wiedziałam o tej agencji i udziale Znajdek w filmie, ale to bomba! :multi:
  3. A charty wszystkie już w domach? Nie mogę się napatrzyć na te piękne zwierzęta, jejku jejku!
  4. Dzielna dziewczynka :)
  5. A jakie są ceny tych sterylizacji?v To zaufane lecznice?
  6. Mamusiu, jaki dziadding uprawiają!
  7. Tak, aktywowałam już ogłoszenia, zapomniałam napisać o tym -[B][SIZE=3] Ziutko kochana, dziękuję serdecznie![/SIZE][/B] Bo i ten dom u pana przedsiębiorcy, ten co mi się podoba, też palcem na wodzie pisany :shake: A tu kolejny kłopot, przyszedł właśnie młody człowiek do urzędu do sekretariatu i zgłosił podrzuconą mu przez płot małą sunię :shake: Kojec gminny zajęty, a ja mam Greykę - jazgotę, nie mam jak jej zabrać. Namówiłyśmy z panią sekretarz tego młodzieńca, by przetrzymał suczkę do poniedziałku, a Tomek podjedzie do niego i obejrzy znalezisko. Czy aby nie ciężarna. A głowa od wczoraj wcale mnie nie przestała boleć.
  8. Nie znam, ale podniosę chociaż....
  9. Ej, nie wytrzymałam i sama zadzwoniłam. Pan przepraszał, ze nie dzwonił, bo zabiegany, że koniec miesiąca, że faktury zbiera, ze jeszcze dziś jedzie do Niemiec, a wraca w niedzielę wieczorem. Umówiliśmy się tak: jak wróci, zadzwoni w poniedziałek. Jak pies znajdzie dom w tym czasie, to ok, jak nie, to... umówimy się na kolejny telefon itp. Łepetyna mnie boli z tego wszystkiego... Ludzie, dzwońcie, przyjeżdżajcie, zabierajcie Harnego!
  10. Jestesmy z Wami, Murka i Lizą ...
  11. Ale ja nadal jestem zdania, ze taki tydzień w Warszawie, na smyczy, by jej dużo dał.
  12. [quote name='sleepingbyday']no otóż to, myślę, że sporo tez zależy od warunków, czyli budżetu, i kierownictwa. ale jednego to zniszczy i zostanie konowałem, a drugi odejdzie z hukiem i załamany. a zdjęcie z koncertem jest bycze![/QUOTE] i ten FORTEPIAN jest byczy! :)
  13. A mnie martwią te jej sutki pełne mleka, nadal cieknie z nich?
  14. [B]Ja bardzo proszę,[/B] moje panie, by psy: Fionka, Alutka i Greyka znalazły domy w ciągu 10 dni, żebyśmy mogły wreszcie to pić kawką pierniczkową albo czymś innym, oczywiście z udziałem Inki jako gościa honorowego, oraz wszystkich wspierających te nasze wątki..... Będę w Warszawie 10 - 11 grudnia :cool3: Pomysły? :cool3:
  15. Jako że jeden pan brzmiał wczoraj konkretnie i obiecał zadzwonić dziś rano, to reszcie odmówiłam (z resztą raczej szukają, jak pisałam, psa ostrego), i to na TEN telefon czekam. Wczoraj miał też ten pan zadzwonić wieczorem, ale ja nie wytrzymałam i ja zadzwoniłam, i tak się umówiliśmy na dziś. cholerka z tym wszystkim.... Za to promuję schronisko w Kruszewie i na te kilka telefonów tylko 1 osoba wiedziała o nim :shake: ("Pani, ja miałem psa z Kruszewa, ale pani, oni są uciekinierzy, mój to uciekał i kury dusił; więcej stamtąd psa nie wezmę")
  16. A mozesz zrobić mu zdjecia? Taki psiulek w kojcu i budzie poruszy na pewno kogoś i choćby da bdt ...
  17. Jak tam dziadzinek dziś? A jak Ty, dziuniek, wychodzisz do pracy, to psy spokojnie zastają, nie szczekają?
  18. Ano ciekawe...... Szkoda sunieczki....
  19. [quote name='dreag']Dzwoniła pani z Gdyni, ale słabo się słyszałyśmy, miała zadzwonić po 18, bo nie dało się spokojnie rozmawiać.[/QUOTE] Dzwoniła?... Ja teraz też siedzę i czekam na telefon w sprawie Harnego, miał pan zadzwonić dziś "raniutko".... :(
  20. [quote name='Pollyg']W niedzielę, ma przyjechać Pan p[B]o Babcię[/B], rozważał Savanę ale ona nie jest wysterylizowana, a on ma 2 psy i ze względu na jej stan nie chciałby jej poddawac zabiegowi.[/QUOTE] Po te ratlereczkę? Ale by było super!
  21. Nasz pies podwórzowy? :evil_lol: :evil_lol: Powiem Wam w sekrecie, ze to jakaś podmieniona zwierzyna :cool3: Niedawno jeszcze ona pierwsza rankiem biegła do drzwi, by ją wypuścić i o szóstej rano budziła jazgotem całe osiedle. Teraz na dźwięk budzika jest lekkie uniesienie głowy z MOJEGO łóżka, popatrzenie na mnie spod przymkniętych powiek, solidne ziewniecie "co, ty juz wstajesz?..." i opadniecie z powrotem na kołdrę. Dopiero jak pokrzatam sie w kuchni, przyłazi przeciągając się i ziewając, uwala się na podłodze pod nogami i tak czeka na śniadanie. Każdy stwór dostaje porcje chrupek i wtedy dopiero w dobrych humorach czekają na wyjście na dwór. Greyka przynosi zabawki, podaje je do ręki lub kładzie przy nogach, potem idzie się miziać do Tomka, który "jeszcze 5 min" dogrzewa się pod kołderką, a zaraz na łóżku jest kilka pluszaków, bo ona lubi pańcia obdarowywać. Tuli się, podgryza, szczypie zębami, pomęczy Borysa kota w międzyczasie, bo co tak smutny i zadumany siedzi :diabloti: Potrafi w swą rozdziawioną paszczę całą kocią głowę wziąć, a Borys tylko stłumiony protest czasem wyda "O łajciu, daj mi spokój...", ale pozycji nie zmieni, bo po co się przepracowywać :roll: Tak jakoś wyszło, że nam się Greyka ucywilizowała i udomowiła. I tak jakoś chyba ja kochamy, czy cóś :oops: :p TEraz tylko NAJLEPSZY dom poszukiwany :p
  22. Ja się nie nadaję do szukania psom domów.... Ma ktoś zadzwonić, nie dzwoni, trzymam innych chętnych w pogotowiu, mają zadzwonić wieczorem, nie dzwonią, ja oddzwaniam, nie odbierają i tak w kółko. Wyjdzie na to, że tylu chętnych, a pies nadal siedzi w kojcu... Teraz tez czekam na telefon ("Zadzwonię rano i porozmawiamy") - to do kiedy jest rano?.......... Niech to....
  23. Burgund moze za drogi, ale takie młode beaujolais zakąszone musztardką pod stolikiem w Grubej Kaśce możemy sfinalizować, co? :cool3: :multi:
  24. Dobrze, ze to mloda sunia, ma wielkie szanse wyjsc z tego - z resztą tyle dobrych ludzi skupiła wokół swej historii :)
×
×
  • Create New...