Jump to content
Dogomania

malagos

Members
  • Posts

    44557
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by malagos

  1. Znalazłam tez wątek wieluński, pisałam tam o Zulce, i nawet zdjęcia się zachowały :) To było dobre schronisko, ale potem coś się zadziało :( Kilka lat temu byłam wzywana na nasz posterunek policji celem weryfikacji adopcji Zulki, czy to mój podpis widnieje na karcie adopcyjnej. Tak, to mój, autentyczny, a policja sprawdzała wszystko, bo wszedł do schroniska w Wieluniu prokurator. http://www.wielun.fora.pl/psy-juz-szczesliwe,4/zula-dostala-nowy-dom-i-kochajace-ja-serce,694-30.html I czytam, z niedowierzaniem, ze Zulka bawiła się z Dalią! Nie pamiętam tego... i są zdjęcia jamnisi Pelasi, Jessi - bokserki mojej Ani, naszej Majeczki - Lhasa apso, Dalii. Wszystkie już za TM
  2. Ale mamy prawo powiedzieć, co myślimy, prawda?
  3. Odnalazłam watek :) W maju minęło 10 lat Zulkowania :) Zulka nie słyszy prawie wcale. Żeby ja wywołać z budki w sypialni na spacer, muszę głośno klaskać prawie nad jej głową albo mówię Nutce "wołaj Zulkę", a ta zaczyna szczekać jak szalona. Wtedy udaje nam się wyjść. Spacerować już tez nie bardzo lubi, wystarczą ze dwa okrążenie wokół domu i siusiu na pierwszym trawniczku. Radośnie wraca do domu i zaraz kieruje się do kuchni, bo może pora na jedzenie?... Dostaje miseczkę 3 razy dziennie drobno posieknego mięsa czy drobniutkich chrupek Fitmin. Czasem zdarzy się atak padaczki, raz na kilka miesięcy. Zulka została taką dziwaczką - nie podchodzi do głaskania, nie da się obciąć pazurków spokojnie, trzeba ją łapać i na siłę coś przy niej zrobić. Wrzeszczy przy tym ze strachu wniebogłosy! Od 10 lat nie miała na sobie obroży czy szelek. Żyje w swoim świecie, ale radośnie nas wita, uwielbia jedzenie, dziaduje przy stole, nie znosi obcych - boi się bardzo i chowa do swej budki w sypialni na długie godziny. Cóż, jak na swoje 15 lat to nieźle się trzyma :)
  4. Znalazłam tez wątek wieluński, pisałam tam o Zulce, i nawet zdjęcia się zachowały :) To było dobre schronisko, ale potem coś się zadziało :( Kilka lat temu byłam wzywana na nasz posterunek policji celem weryfikacji adopcji Zulki, czy to mój podpis widnieje na karcie adopcyjnej. Tak, to mój, autentyczny, a policja sprawdzała wszystko, bo wszedł do schroniska w Wieluniu prokurator. http://www.wielun.fora.pl/psy-juz-szczesliwe,4/zula-dostala-nowy-dom-i-kochajace-ja-serce,694-30.html I czytam, z niedowierzaniem, ze Zulka bawiła się z Dalią! Nie pamiętam tego... i są zdjęcia jamnisi Pelasi, Jessi - bokserki mojej Ani, naszej Majeczki - Lhasa apso, Dalii. Wszystkie już za TM
  5. Ja myślę, że Zulka to już nazwa rasy :) "mamy psa razy zulka" :) Oczywiscie, zaraz przez wujka google znajdę :)
  6. Bardzo dziękuję Skarpecie! i dziękuję konfirmowej, jak zawsze czuwa nad nami i owczareczką :) To może ja poproszę o kilka puszek na zapas? I witaminki na wzmocnienie? Bo na razie z wetem mamy spokój, Leśna odrobaczona i odpchlona na koszt gminy, sterylizację też zrobi nasza gmina. I tak tanio ją to wychodzi, bo schronisko to 1700 zł. Kryś, dzięki :)
  7. Nie, nie! Teraz jadę do Wilgi z moją siostrą, a w lipcu - też na tydzień - całą ekipą kajakową w 16 osób do Zwierzyńca. Cieszę się z tego spotkania z Jarkiem :)
  8. Szczerze? Ja zawsze zastanawiam się, po co komu kolejny pies, skoro ma taki zwierzyniec, i bałagan, jak mówisz?.......... Coś tymczasem, coś znalezionego - ok, ale brać kolejną dużą sunię jako towarzysza do zabaw, to trochę nieodpowiedzialne wg mnie.......
  9. oj tam, zaraz wyrośnięty :)to mała sunia jest :) czyli papijonka :) Śmiejemy się z Tomkiem, że mamy same rasowe psy: dwa owczarki niemieckie, papilot, ratlerek i Zulka :) Tej ostatniej już nie ma naprawdę do czego przyrównać :)
  10. Majuś jest u nas od 5 maja. To zupełnie bezproblemowy pies, najbardziej "mój" ze wszystkich chyba dotychczasowych tymczasów. Drepcze za mną, śpi ze mną, ogląda TV ze mną, leży w kuchni przy nogach, jak coś robię. Zostaje w domu bez problemu na te 8 godzin. Nie szczeka, nie niszczy, ani razu nie zdarzyła jej się wpadka. I jak tu takie COŚ oddać?......
  11. Oj, szukamy, szukamy........... ;) nie pali się........
  12. i za wszystkie psiątka schroniskowe...
  13. Zobaczymy tylko, kiedy ta sterylizacja nam się uda, kiedy pracownik będzie miał czas ją zawieźć do dra Leszka.
  14. Żeby któraś z Was, Elik albo Mazowszanka chciała dać jej dom, to bez wahania ją oddam :)
  15. Dzień dobry, jak dobrze, że jesteście z nami :) Donoszę uprzejmie, ze dupka Leśniej odżyła, i to bardzo :) Nawet już żeber nie widać, tyłeczek się zaokrągla, uszka stoją na sztorc, a ogon już nie między łapami, ale poziomo, na linii grzbietu. Ona jest trochę drobniejszej budowy niż Dianka, i innego odcienia ma podpalanie, nie takie ciepłe brązowe jak Dianka. Jest taka bardziej szara ogólnie. Nie ma jednak zgody z Dianką, bo Leśna zaczyna się odgryzać i obie szczekają na siebie przez kraty kojca jak wściekłe. Wiec tradycyjnie robimy tak, jak zwykłe. Jak wychodzę z Leśną, zamykam domowe psy w domu, i kota na wszelki wypadek. Chodzimy sobie po drodze, a potem puszczam ją w sadzie na kilka minut. Tu sobie poje trawkę, wytarza się, pomyszkuje w krzakach :) Jest bardzo energiczna, rozbiegana, aż popiskuje z niecierpliwości. Już sztuką jest przypięcie jej smyczy przy wypuszczaniu z kojca, tak chce biegać, węszyć, ganiać! Ale bogiem jest micha - na jej widok w moim ręku biegnie do kojca, mało nóg nie połamie. Zawsze dostaje jedzenie po spacerze, tak się składa: 3 spacery, 3 razy dziennie jedzonko. Zamówiłam w Zooplusie 24 puszeczki jedzonka w 4 smakach, bo była promocja. Pewnie jutro dojdą. W niedzielę wyjeżdżam na tydzień na wakacje (już się nie mogę doczekać!) z moją Anią, wiec Tomek zostanie sam jak paluszek z 5 psami.
  16. To nasza Majeczka by pasowała do rodziny, jest też tej rasy :)
  17. Sterylizacja "naszej" Majeczki, a to malizna prawie wielkości Łezki, kosztowała 300 zł w Makowie. Pewnie u naszego Leszka góra 200 zł. Gośka, a rzućta tę Warszawę i chodźta na wieś....
×
×
  • Create New...