Jump to content
Dogomania

malagos

Members
  • Posts

    44557
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by malagos

  1. Majeczka uwielbia spać w szafie. I to w bieliźniarce, na dolnej półce, gdzie sobie trzymam koszule nocne i piżamy. Dziś po porannym spacerze była tak ubłocona, mokra, brudna, ze zamknęłam jej przed nosem naszą sypialnię. Ale za chwilę pod drzwiami do pokoju stanęła Zulka, bo to jej miejsce do spania, jej azyl...to musiałam otworzyć drzwi. Wyobrażam sobie te moje piżamki po pobycie na nich Majeczki, he, he!
  2. Smaruję nosek wazeliną, i jakby jest lepiej. Zaczynam dawać witaminy (nie pamiętam nazwy, Maxivet? Mulivet?), bo dziś rano zdybałam, jak Diana jadła... popiół z ogniska...
  3. Zajrzałam do dziadziusia, biedak... Super ten olej rybi dla Leśniej! dostaje łyżeczkę od herbaty do obiadu, i 1 tabletkę na stawy. Dodatkowo Tomek przyniósł witaminki. to też daję 2 tabletki do rannej porcji mięska. Nareszcie pada! Dawno nie było u nas takiej suszy. Nawet trawniki zżółkły, a co dopiero mówić o polach, uprawach, sadach... Deszcz nie przeszkodził nam w porannym spacerze. Leśna wytarzała się z lubością w mokrej trawie, otrzepała i poszła dalej :)
  4. Najważniejsze, że ten ktoś go nie wyrzucił w lesie czy nie przywiązał do drzewa. Teraz już będzie dobrze!
  5. Tomek ma podpytać swoich kolegów po fachu, pojechał dziś pod Poznań na 4-dniowe obrady izby lek.-wet. Oby nie było tak, ze jego nie ma, a coś sie dzieje.....
  6. Raczej suche. Takie małe strupki pod linią włosów i przy skrzydełku nosa.
  7. Dziękujemy Aguś! Ona tak pragnie uwagi, zainteresowania, a mam dla niej tak mało czasu...
  8. Były, oczywiscie że były :) Od dzisiejszego obiadku zaczynamy podawanie:)
  9. Jak znosicie tę pogodę? Boleję, że nie mam basenu w ogrodzie, bo bym pewnie w nim przesiedziała cały dzień. Ale 8 lipca znów wyjeżdżam na tydzien, hurrraa!! Zebrałam kwiaty czarnego bzu na nalewkę, już nastawione w słoju. Na razie z cukrem i plastrami cytryny muszą puścić sok, potem spirytusik i będzie pychotka :)
  10. To ja mam pytanie do psiarzy: Diana ma wysuszony nos, ma małe strupki przy samej skórze. Nasza Milka tez tak miała w ostatnich miesiącach życia. co to może być?...
  11. Wpłaty wpisane :) Przyszła paczka z żarełkiem od Skarpety Owczarkowej - dzięki serdeczne!
  12. Dianka ma się doskonale :) To pies prawie idealny - spokojna, ufna, pieszczocha, domatorka :) Włazi jak szczeniak nam do łóżka, ale w nocy się przenosi na swoje posłanko. Pewnie jej ciasno odrobinkę. Zakumplowała się z Majeczką - wczoraj rzuciły się z jazgotem do kojca z Leśną, poszczekały zgodnie i obie odeszły niezwykle zadowolone z siebie :) A jak kupiłam na bazarku pluszaki, to zaraz chętnie potarmosiła jednego i poszła z nim spać. Tak to jakoś wzruszająco wygląda, dorosły pies i zabaweczka w łapach :)
  13. Nadziejko kochana, wpisałam wpłaty z Twojego bazarku na pierwszą stronkę. Bardzo dziękuje za pomoc!
  14. Dziękuję , ze zaglądacie :) Dziś chyba powinien być kurier z karmą ze Skarpety Owczarkowej :) Tomek pod moją nieobecność dał sobie wspaniale radę. Przed wyjazdem zamówiłam 24 małe puszki (wklejam fakturę razem z Fitminem dla moich prywatnych małych psiątek), suchego jeszcze mamy sporo. Nadal czekamy na termin sterylizacji, bo gmina jakoś ma inne zadania. Śmieję się, że jakby to pani sekretarz miała u siebie taką tymczasowiczkę, to już by dawno była po zabiegu i pewnie w nowym domu. Wypuszczam Leśną z kojca na dłużej, żeby sobie poleżała w trawie, wytarzała się, powachała kwiatki. Ona nie jest taka spokojna jak Dina - jest ciągle w ruchu,węszy, biega, przybiega do ręki, odskakuje, powraca :) Nawet jak siądę na ławce, to nie przyjdzie (jak Dianka) się przytulić. Ale ogonem ciągle macha, pysk ma uśmiechnięty i pogodny.
  15. Dodam, ze Majeczka bardzo boi się burzy. Wczoraj grzmiało i maleńtas uciekł do łazienki i wcisnął się za sedes... Wyszła po 3 godzinach, choć burza przeszła bokiem.
  16. DZIĘKUJEMY! Dzięki serdeczne! Dziekujemy bardzo! Juz o w domku od poniedziałku :) Było bardzo fajnie - las, mały basen w Ośrodku, całodzienne wyżywienie (bardzo smaczne) :) Bardzo dziekuję, już podaję na pw :) Wszystko dobrze :) Tomek poradził sobie z całą piątką psiaków. Nie gotował im, ale od czego są puszki i suche. Radość psów po moim powrocie - nie do opisania! Wszystkie chciał być pierwsze, wszystkie garnęły się do rąk, a Majeczka warczeniem i podskubywaniem odganiała Dianę. Ale ta sobie z tego nic nie robi, bardzo się zaprzyjaźniły.
  17. Jestem! Po urlopie, wypoczęta wychodzona, ze tak powiem (średnio 11 km dziennie robiłyśmy z Anią - kupiła krokomierz i kilometromierz) wracam do pracy :) 1 lipca organizujemy jako koło gospodyń konkurs kulinarny, dostałyśmy pieniądze z urzędu gminy i mamy moc roboty!
  18. U Gosi Łezka została, ale Jej mąż bał się trochę jej szczekania (pewnie przed oczami miał moją Nutkę...), he, he :) Bardzo dziękuje Irenasku za życzenia, rzeczywiscie - fajny dzień, bo stawiam ciasto i kawę w pracy :). Jutro się widzimy!
  19. Majusia - dla domowników: Misia, pozdrawia :) Takiego cudnego psa to ze świecą szukać :) Jest rewelacyjna! Jak się rozbawi, to podskubuje Diankę, pomrukuje po swojemu, kreci duupką. Śmieszna jest :) Na razie nawet Tomek nie pyta, czy Majuś ma ogłoszenia :)
  20. I wiecie, co jeszcze fajnego? Że poznajemy nowych Ludzi, tak samo zakręconych, jak my, że zostają na dogomanii, że spotykamy się potem w realu, że szerzą wśród innych ideę pomocy bezdomniakom :). Nasza robota, domów tymczasowych, ma jednak sens :)
  21. W zeszłym roku byłam z moimi kobietkami z KGW w Opinogórze i skansenie w Sierpcu (organizuję raz w roku szkolenie wyjazdowe, czyli, jak myślą moje panie, wycieczkę) - bardzo nam się podobało :) I do tego pyszny obiad w restauracji pod Sierpcem :) W tym roku pojedziemy do Podlaskiego Ogrodu Ziołowego w Korycinach :) Napisałyśmy projekt i mamy pieniądze od gminy :) A ja w poniedziałek jadę na wakacje! Ośrodek Wczasowy w Wildze. Jeszcze walizeczka nie wyciągnięta, jeszcze ostatnie pranie nie zrobione (też macie takie wrażenie, że akurat trzeba zabrać te rzeczy, które masz na sobie lub nosiłaś wczoraj i koniecznie trzeba je uprać? a potem oczywiscie wybierasz inne). Zawozi nas, Anię, Kenię i mnie, nasza Agusia. Zostajemy do poniedziałku 19 lipca. Wykupiłyśmy całodzienne wyżywienie, jak za dawnych czasów. Zabieram leżaczek na wszelki wypadek, bo może nie być w domku, dwie książki i krzyżówkę. I dobre buty, bo zamierzamy dużo chodzić i odwiedzić każdy kątek znajomy z wakacji sprzed lat, no pięćdziesięciu :)
  22. Aż nie do uwierzenia, że Zulka spała kiedyś na fotelu, ze wchodziła na łóżko, że jakąś zabawką się bawiła... Teraz to siwiusieńka starsza pani, głucha w pień, oczy zamglone, ale dzielnie drepcze za mną wokół domu i wraca, zawsze trafiajac do kuchni :)
×
×
  • Create New...