Jak patrzę na Majeczke, to mysle, ze ona jest naprawdę stara...I myslę, ze nie słyszy. Dlatego, jak ją się dotknie znienacka, podejdzie z boku czy z tyłu, to aż drgnie. Jak widzi osobę, a najlepiej jak kucnę i ona mnie widzi, to podejdzie, przytuli łepek. A jak się ja zawoła, zacmoka, zagwiżdże -zero reakcji.
Tatuaż w uchu jest do odczytania.
Mam pytanie: czy w miejscu znalezienia suni wiszą ogłoszenia, plakat cokolwiek, jakaś informacja o zanalezieniu suni? Rasowa, zadbana...Z wątku wynika, ze biegała koło samochodów, została złapana i dana do domu tymczasowego w Jabłonnie.
Kto szuka jej poprzednich włascicieli?