Oto mail od Pani Grażynki :loveu:
[SIZE=2]Witam Pani Małgosiu! Wiadomości są dobre. Miśka się powoli przyzwyczaja. Ja natomiast jestem w ciągłym niedospaniu bo zaczęłam wstawać o pół godziny wcześniej o 4.30, żeby odbyć z nią i Cześkiem długi ranny spacer po pobliskiej łące. Przed wyjściem dostaje przepisane przez weta krople stressal i w nagrodę parówkę drobiową a na posłanie moją nocną koszulę i jakoś zostaje i coraz dłużej jest cicho. Wygląda jakby się przyzwyczajała, bo wita mnie po powrocie z pracy radosnym merdaniem ogona i wskakuje już na moje łóżko tak jak cała ferajna, żeby się miziać. W nocy śpi koło łóżka. Je bardzo dobrze, w mieszkaniu absolutnie nie brudzi. W ten weekend też się wybieramy na działkę to sobie swobodnie polata i poleży na trawie, ostatnio była taka szczęśliwa i zwiedzała wszystkie kąty. Wybieram się też do weta, żeby sprawdził czy można coś zrobić z zębami Miśki, które są w opłakanym stanie, pewnie z części trzeba usunąć kamień a część usunąć. Łapę zostawiam póki co w spokoju, masuję ją codziennie i napewno nie sprawia suni bólu bo pozwala ją ruszać. Za jakiś czas może spróbuję ją zoperować, ale to nic pewnego ,mój wet twierdzi , że nie jest to konieczne i nie ma pewności, że przyniesie oczekiwany efekt.
Pozdrawiam. Następne wiadomości po wizycie na działce i u weta. Grażyna
[/SIZE]