Szanowne Cioteczki i Wujkowie (nie wiem czy takowi są). Piszę w zastępstwie Malagos (prywatnie mojej żony). Pani od Miśki nie chce od razu oddawać suni, tylko chce uzyskać jakiejś rady, co robić, żeby suńka nie szczekała w czasie jej nieobecnośći w domu. Zaproponowałem jakieś ziółka uspokajające (nieszkodliwe dla organizmu) przez czas adaptacji. Jest propozycja zastosowania feromonów. Czy ktoś coś na ten temat wie, bo ja nie siedzę w małych zwierzętach i nic na ten temat mi nie wiadomo. Małgorzata vel Malagos będzie dostępna na forum dopiero w piątek wieczorem.
Pozdrawiam,Tomek