masz rację, tylko tak mnie czasem boli fakt, ze na starosć pies jest taki nieporadny.
Majeczka ma ten luksus, ze jest kochana, wybaczane jest jej zrobienie siusiu na podłogę, wynoszona jest na rękach, by nie ślizgała sie na schodkach (raptem jest 6 do ogrodu), podawane smakołyczki do buzi, głaskanko za uszkiem, ot taka pogodna starość:roll:
A jutro czeka damulkę kapiel i suszenie, wiec znów będzie spać z nami w łóżku, by nie zmarzła. Majeczka tak to wcale nie pcha się na inne posłanka, niz swoje.