a telefonicznie, bez pojechania, nie da sie stwierdzić, czy taka sunię przywieźli? Jest przecież charakterystyczna, duża, ranna... A jak powiedzą, ze nie, to wtedy sprawdzić. Bo znajac relacje osób odwiedzajacych Krzyczki, nie ma co zwlekać, dzis jest, jutro może nie być :shake: