Jump to content
Dogomania

malagos

Members
  • Posts

    44557
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by malagos

  1. I krótki tekścik: Życie nie rozpieszczało tej suni - przeganiana od wsi do wsi, niechciana, tak wygłodzona, że skórka od chleba stawał się jej całym światem... W domu tymczasowym okazał się przemiłą, cichutką sunią. Długo nie mogła uwierzyć, że ma swój kącik, kocyk i miseczkę. Że ręka podaje jedzenie i głaszcze, a nie uderzy. Szybko nauczyła się domowego życia, że trzeba zostać kilka godzin, zachować czystość, poczekać na powrót opiekuna. Bardzo garnie się do ludzi, nawet nowo poznanych, nie szczeka bez powodu. Idealna sunia dla całej rodziny, na wspólne spacery i na oglądanie seriali (uwielbia spać na kolanach). Tosia umie chodzić na smyczy i spokojnie zachowuje się w samochodzie. Jest po sterylizacji, zabezpieczona od kleszczy i pcheł, odrobaczona. Ma około 3 lat, wazy 13 kg. Przebywa w domu tymczasowym koło Makowa Maz. Kontakt: [email protected] 692 781 745
  2. Mam kolejne zdjecia Tośki, może lepsze do ogłoszeń:
  3. Założyłam wątek duzej suni:
  4. Pochwalę się kolejną bidą pod naszą opieką
  5. Historia, jak zwykle: " Przybłąkała się duża suka, nawet przyjemna, chodzi za mną, ale pani! ja mam już swoich psów, nie chcę takiej dużej!! Zabierajcie ją " No i jest w gminnym kojcu - śliczna, duża, zadbana, młodziutka. Na razie odrobaczona i odpchlona. Jeszcze o niej nic nie wiemy, nie znamy jej zachowania na smyczy, reakcji na inne zwierzęta. Do ludzi - super! Tuli się, koniecznie chce wyjść z kojca, podaję łapkę przez kraty. Najpilniejsza jest sprawa sterylizacji - ale gmina musi odczekać 2 tygodnie na zgłoszenie się ewentualnie właściciela. Pies jest od 9 marca). Panie z urzędu zrobiły zdjęcia na stronę gminy. A my na razie mamy takie przez kraty - kupię obroże, znajdę chwilę czasu, to wyprowadzimy suczkę z kojca i zrobimy zdjęcia w plenerze.
  6. Eliku, wiem i po prostu ogromnie Ci współczuję. Przed 11 laty zostałam tak na lodzie z Zulką, totalnie wycofaną i niedotykalską, ale musiałam się z tym pogodzić - ale Zulka i jej zahamowania to pikuś w porównaniu z Twoją tymczasowiczką...
  7. Witaj, Agasiu :) Chyba założę, ale muszę mieć zdjęcia- czyli kupić dużą obrożę, podjechać do kojca, spróbować suczkę wyprowadzić na plac. Tylko czas, cholera, nie ma czasu........ Ale jak my z Tomkiem nie zadziałamy, to nikt nie zadziała. Były ponoć dwie panie z urzędu zrobić zdjęcia suczce do ogłoszeń na stronę gminy, ale nie wiem, z jakim efektem (przeciez nie weszły do kojca, nie założyły psu obroży, nie wyprowadziły). I będzie tak, jak z Tinkiem. Dwa miesiące w kojcu i zero zainteresowania :( Kupię dziś obróżkę za pieniądze, które mam na swoje tymczasy. Taki to niewielkie, a zgrabniutkie :)
  8. i ode mnie, i dla Cioci Kasi za te pychotkowe ciasteczka :)
  9. Nie ma, ale nie wiem, czy zakładać?... Za kilka dni trzeba ją umówić na sterylkę, i szukać domu chyba gdzieś tu, w okolicy?... No :)
  10. IDEALNIE!! tekst super, bardzo Ci dziękuję, kochana Dziewczyno! Jeśli mogę Cię poprosić o umieszczenie ogłoszeń może jeszcze na Gumtree czy Morusku, i wyróżnienia wszystkich - to proszę (mamy sporo kasy na moje tymczasy, na ogłoszenia jak znalazł) :)
  11. O siatkowanie mogę zapytać mojego znajomego, w Warszawie - szybko i niedrogo. Ja tak nie piszę za często, ale w wolnej chwili zagladam na wątek :) Szara koteńka, Miła, już jest nasza w 100 procentach - pieszczoszka urocza :) Łazienka już dawno otwarta, oba koty chodzą sobie po piętrze. Miła zagląda z piętra na dół, ale nadal ma respekt przed psami. A Lilusia przemyka pod regałami, nie chce kontaktu z nami, ale ślicznie je, ślicznie korzysta z kuwetki. I bawią się obie, co słychać zwłaszcza późnym wieczorem i nocą, jak hałasują na piętrze.
  12. Ja tylko powiem jedno: Kocham Cię, Wawerku!! :) i Twego TŻeta też, ale to już po cichutku i na ucho :) Nie masz czasem siostry bliźniaczki, czy swego klona?......Dałabym im i Tinka, i Czarusię, i Tośkę... Oczyścicie, z Karusiem trzeba trochę popracować, bo chłopak jest sympatyczny, ale nie wychowany. A uszy - lepiej niech wet obejrzy, bo nie pamiętam, czy dr Magda mu oglądała podczas kastracji. Na pewno przycięła Karusiowi pazurki.
  13. założyła Tinkowi wątek:
  14. Tinka zgłosiła kobieta, która widziała, jak od sąsiada panowie z gminy zabierali dużego ONka Silvera (przybłąkał się, zaległ w kurniku, i chłop go zgłosił do gminy). Baba nie dała spokoju wójtowi nękała telefonami i wizytami w urzędzie: "u mnie też są dwie przybłędy, zabierzta je!!". Przybłędy, to dwa psy, jeden duży (został na razie w gospodarstwie), drugi mały, czyli Tinek - przybłąkał się pół roku temu! Tinek siedzi w kojcu gminnym od 1 lutego. Wyprowadzamy go czasem na smyczy na spacer, w weekendy zawozimy jedzenie, w czasie mrozów codziennie dostawał ciepłe gotowane żarełko, i ciepłą wodę. Tinek jest młodziutki, ma ok. 1,5 roku, waży 7 kg, sięga do połowy łydki. Jest bardzo ufny, radosny, ciągle w ruchu, łasi sie do człowieka, podskakuje, przytula :) Bardzo pogodny psiaczek :) Szukamy dla Tinka domu tymczasowego! On tak długo czeka w tym kojcu, nikt nie pyta o niego - ogłoszenia wiszą na sklepach i tablicach w gminie, na MojaOstrołęka.
  15. Oj tam, zaraz niedobrze - to taki rarytasik dla psów :) I to otrzepywanie gówienka z piasku.........
×
×
  • Create New...