Wiem od łowczego, mojego znajomego, ze czesto ludzie zgłaszają takie sytuacje (właśnie po to między innymi jest łowczy Koła), ale skutkuje to tylko jakąś naganą.
Myślę, ze w tej sytuacji myśliwy nie złammał prawa. A że postapił nieludzko i złosliwie, to inna sprawa, ale niekaralna.