-
Posts
44560 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
27
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by malagos
-
Dziadek z Krzyczek-maleńki struszek w DT-już nie!-jest w Hamburgu!!!
malagos replied to oktawia6's topic in Już w nowym domu
[quote name='auraa']jutro wstawię zdjęcia ,dziadzio odmłodniał o kilka lat. Piłkę łapie w locie. czy 100 razy bez przerwy to mało?:razz:[/quote] Ale to rekord Ginnessa!! :multi: -
Dziadek z Krzyczek-maleńki struszek w DT-już nie!-jest w Hamburgu!!!
malagos replied to oktawia6's topic in Już w nowym domu
no tak myslalam, pojechaly ciotki do Krzyczek i coś juz wynalazły :mad: Ale ten dziadzio, to rzeczywiscie uciekł spod łopaty, dobrze, ze go wziełyscie. Czytałam, ze 4 psy z Wami przyjechały?.... -
[Wątek ogólny]->ZWIERZĘTA z FUNDACJI NIECHCIANE I ZAPOMNIANE
malagos replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
No to ja juz nic nie mówie, bo... tak sie cieszę :multi: -
Leczenie na SGGW jest drogie. Będzie potrzebna spora suma :shake: A widziałyscie moze przy okazji tego pekińczyka w schronisku?
-
Biała Calineczka z Radomia już w swoim domku w Wyszkowie
malagos replied to red's topic in Już w nowym domu
Wyszków wprawdzie w byłym Ostrołęckim, jak i ja, ale daleko....nie odwiedzę :shake: -
co tam u naszej ślicznotki? Nadal w schronisku? Ktos ją odwiedził?
-
Taaa, pewnie :diabloti: Zaraz mnie czeka wynoszenie budy na dwór :diabloti:
-
[Wątek ogólny]->ZWIERZĘTA z FUNDACJI NIECHCIANE I ZAPOMNIANE
malagos replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
Czy to ta Szyszka, ktora ma tylko 6 miesięcy zycia? -
No, kochani, szkoda pieska w schronisku! kto ma jakis pomysł?
-
Majeczce odpowiedają bardzo Święta. A to dlatego, ze po pierwsze dostała paczkę od św. Mikołaja (dzieki, Alpina!) z jedzonkiem Proplan i ślicznym legowiskiem dla grzecznych księżniczek. A po drugie, jest cała rodzina na Świeta, wiec Aga musiała oddać swe łóżko cioci, a śpi na materacu na podłodze. I taki małe, stare pieski jak Majeczka nie muszą już samotnie spędzać nocy na posłanku, ale mogą wejść (nie wskoczyć :cool3:) do łóżeczka i przytulić się do młodej pańci. Śpią zgodnie pod kołdrą, Aga, Majeczka i Pelasia. Rano trzy takie cieplutkie, zadowolone pyszczki :evil_lol: Aga mówi, ze ma teraz dylemat, kogo bardziej lubi, Pelasię czy Majkę :diabloti:
-
Dziś trochę zmian. Rano i w południe spacer jak zawsze, teraz wyniesiona z budką, ale bez smyczy i powrót za mną, jakby nigdy nic :multi:
-
Klaudus, na dogomanii nie ma pojęcia daleko :cool3:
-
Ula, obejrzyj jej ten pysk.Otwwórz i zobacz, czy miedzy zębami trzonowymi nie ma w poprzek patyka czy kosci (góra i dół) - o ile Ci się uda. To częste miejsce kłopotów....
-
Ulka, to działa jak mozesz, uważaj na palce, ale dowiedz sie o tym piesku jak najwięcej.
-
PIPI_malenka,RATLERKOWATA suczka__MA JUŻ DOMEK:)))))))))))))
malagos replied to Ana_Zbyska's topic in Już w nowym domu
a jak z tym siusianiem w domu? Może poprzedni dom nie miał dla niej czasu? -
Ale tu jest wątek pieskow z Łodzi, a nie Huberta i jesgo psa!
-
Mastiffka Zuza juz w swoim jedynym wymarzonym domku !!!!!!
malagos replied to Tengusia's topic in Już w nowym domu
Nie no, już można w niej psa rozpoznać! Tylko te kości kulszowe i te ranki (?) czy odgnioty? -
Mała Psinka Wyrzucona Przez Balkon Z 4 Piętra
malagos replied to Iri's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Tacy dranie sie zdarzają, niestety.... Zabiją potem znów dla zabawy, potem mamusie, dziadziusia :angryy: -
We dwie z siostrą wziełyśmy Zulkę w budce na rece, ja jej założyłam obrożę i przypiełam dłuuuugą smycz. Wyskoczyła z budki na schodkach i pobiegła na trawnik. Siusiała strasznie długo, przeciez ponad 10 godz. wstrzymywała mocz. Potem szarpnęła sie na smyczy kilka razy próbujac zrzucić obrożę, w końcu położyła sie na ziemi i znieruchomiała. Próba postawienia jej na nogi spełzła na niczym, bo mięśnie ma tak zesztywniałe ze strachu, ze to mozna naprawdę nazwać "skamienieniem". No to psa pod pachę i do domu. Tu zaraz wskoczyła na fotel, który tak od dawna omijała. Co będzie jutro? :shake:
-
Po tym wyniesieniu na dwór nie chciała wrócić. Wszyscy w domu, Zulka na tarasie. Wołanie, jak zwykle powoduje ucieczkę wgłąb ogrodu. Późnym wieczoem otworzyłam znów drzwi tarasowe i rzucalam chrupki coraz bliżej wejścia. Zjadła te w progu i ucieczka. to sobie myślę, nie ma rady, nic nie wymyślimy. Zulka musi zostać na dworze. Obudziło mnie o 2 w nocy wołanie "Zulka, no chodź" - mąż w pizamie kuca z kiełbasą w ręku, Zulka prawie ją dotyka nosem i w nogi. Na dworze minus 7, mąż ma zapalenie oskrzeli, bierze antybiotyk... a ta małpa sobie w kulki leci. Zaczęłam i ja ją wołać z kuchni, grzechotać chrupkami, miseczkami - weszła! Rano wyszła z nami i wróciła w sumie bez kłopotu. Rano, bo zaraz zaszyła sie w naszej sypialni i nie chce wyjść.... Na obiad też nie wyszła, siedzi w gąbkowej starej budce Dalii. Tylko czubek nosa wystawiła. Jest juz wieczór i ja nie wiem, co zrobić. Wyniesć ją z ta budką na dwór? ale to jej jedyny azyl, nie powinnam go naruszyć. Jak długo wytrzyma bez siusiania? I czego się , cholera, tak boi?!