Rzeczywiście, jak pisze Agata, Pusia musi trafić do domu tymczasowego. Nie musza to być salony, ale nawet kojec i cieoła buda. Ważne jest tylko serce i dobre jedzonko. To młoda sunia, jest więc szansa na szybką socjalizację. Karmienie z reki, dotykanie, głaskanie, potem nauka chodzenia na smyczy, przychodzenia na zawołanie. Ale na poczatek szukajmy kogoś, kto moze wziać Pusię na jakiś czas i ten czas poświecić jej.
Ja dostawałam wiele cennych rad przy oswajaniu Zulki, zwłaszcza od Marki, od innych osób, bo nie umiałam poradzić sobie z aż takim wycofaniem.