Nic nowego, właściwie.
Zulka jest najpiękniej cieszącym sie psem, jak wracam do domu. w progu wita mnie zgraja skaczaca, szczekajaca, drapiąca po nogach, a Zulka metr dalej aż przysiada na łapkach, macha ogonem, popiskuje, kręci sie w kółeczko :loveu:
Raz nawet polizała palce wyciagnietej w jej kierunku ręki :cool3:
Na razie mie mówimy w domu o jej oddaniu.