Jump to content
Dogomania

malagos

Members
  • Posts

    44557
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by malagos

  1. Dianka przez dobre 3 tygodnie polowała na kota Borysiaka, az doszło do konfrontacji nos-nos, obwąchanie wzajemnie i nastała absolutna zgoda. Podobnie Diana reagowała na dwie koteczki ze Szczebrzeszyna, teraz razem śpią. Figusia ma się już lepiej, nadal słabiutko je, ale jak nas widzi, to koniecznie chce wyjść z kenelu. Ładnie chodzi na smyczy i chętnie wraca do kojca. Bardzo się łasi, przytula, liże po twarzy. Bardzo sympatyczna śliczna suczynka!
  2. Od pani Reksiowej mam codziennie przynajmniej 1 MMS i kilka ciepłych słów. Po tygodniu było dłuższe opowiadanie, jaki to genialny psiak, że już umie siad, zostań i takie tam, z kim śpi i jak się zachowuje na spacerach. Pierwsze dni, kiedy dziewczynki poszły do szkoły, a państwo do pracy - też ok. Był przygotowywany krótkimi wyjściami wszystkich domowników i zostawiamy przez kilka minut, potem godzinę sam. Zjadł ładowarkę do telefonu i buty pańci, ale i tak ich nie lubiła, z reszta nikt psa nie obarcza winą, ale samych sobie, bo poinien być porządzek w domu :)
  3. Ale domku dalej szukamy...
  4. To tak jak nasz Reksio - pani Gosia z Wrocławia nadal nie może się go nachwalić! Taki ideał się trafi raz na kilkadziesiąt psiaków :)
  5. Jak teraz Tomek ją wziął z kojca na spacer, zobaczyła Szarą Kotkę, i szarpnęła się na smyczy, "gonimy kota, dobrze?". Jednak jakiś procent genów ma teriera... Z miski z jedzeniem został skrupulatnie wybrany kurczak, ryz już nie smakował :)
  6. Koszty leczenia i przyszłej sterylizacji pokryje nasza gmina, ale... mam prośbę o lepszą karmę: może kilka puszek Doliny Noteci?......albo kilka groszy na kurczaki i inne mięsko, bo będę na razie gotować Figuni...
  7. Rano ugotowałam udko kury z ryżem, dostanie obiadek i kolację na ciepło i na domowo :)
  8. Nie było nas przez weekend w domu, podjechaliśmy do kojca we worek. Sunia smutna, przywiezione jedzenie nie ruszone :( Na piachu, który stanowi "podłogę" w kojcu ślady wymiotów. Suczkę wzięliśmy pod pachę i przywieźliśmy do nas, do naszego kojca. Najpierw Tomek ja zbadał, osłuchał, podał leki, obciął ogromnie przerośnięte pazury. Następnego dnia pojawiła się biegunka, która nadal leczymy. Ale juz humor inny, jest poszczekiwanie na Dianę, i na spacerki chętnie wychodzi. Figunia ma ok. 2 lat, waży ok. 12 kg, sięga pod kolano.
  9. Jakoś tak długo kojec gminny stał pusty. My, po zajściach z tymczasowa Czarusią, Tosią i naszą Dianką dochodziliśmy do siebie, dziękując Losowi, że nas oszczędza, nie zsyłając kolejnego psiego rozbitka. Aż tu nagle, w ubiegłą środę prośba naszej pani sekretarz gminy prosi o zbadanie, odrobaczenie itp. suni, przywiezionej ze wsi. W kojcu - niewielka suczka, a wydłużonym pyszczku, trochę szorstkowłosa, trochę w typie terierowatym. Młoda, pogodna, machająca chudziutkim ogonkiem... Wpłaty: Nesiowata 10 zł Poker 50 zł Agat21 30 zł Aldrumka 20 zł paczka z karmą Dolina Noteci, psimi i kocimi smaczkami Aga76
  10. A życie toczy się dalej, i coraz bliżej jesień...
  11. Cholerne prawo, my sobie, łajdaki sobie....
  12. Co się stało, to się nie odstanie. Nie znamy do końca reakcji psa, nigdy nie da się przewidzieć, jak i kiedy zareaguje. Co tu mówić, człowiek sam swoich reakcji nie jest pewien, a co dopiero innych, w tym zwierząt. Noga się zagoiła, ale będą ślady - blizny na łydce zostaną, 4 głębokie ślady po 4 kłach. Po pracy podjechaliśmy do kojca, sunia jakaś nieswoja, nie tak radosna, jak w ubiegły czwartek, wstrzymałam termin sterylki.
  13. Mamy oprócz Dianki dwie starowinki: Nutkę ratlereczkę 15 lat i Zulkę z Wielunia, lat 16 oraz dwie koteczki ze Szczebrzeszyna. Teraz właśnie poprosiłam wójta o sterylizację tej suni z kojca, nie ma na co czekać, i weźmiemy ją do naszego kojca, by nie jeździć daleko. Najwyżej jakoś ją będę wypuszczać z kojca na siusiu, a Diankę zamykać w domu.
  14. Ode mnie też dla Aury -GRATULACJE!!
  15. Jestem w kontakcie z panią Gosią, i raczej nie suczka, a piesek poszukiwany. I nie dam głowy, czy nie na wyrost zaczęłam szukać psiaka dla tych ludzi, bo moze jeszcze nie gotowi na nowego przyjaciela po odejsciu poprzednika?.....
  16. nasza Dianka, jak nie ma innych psów w pobliżu, jest rzeczywiscie uosobieniem spokoju. Nie lubi długich spacerów, ale po ogrodzie drepcze za mną wszędzie
  17. Dziękuję, Murko! Jestem w kontakcie z panią Gosią :)
  18. Diana jednak stanowi barierę w naszej, tyluletniej! - działalności bycia domem tymczasowym. Po tym tragicznym zajściu z Czarusią, kiedy to Diana przyczyniła się do jej śmierci, boję się wziąć kolejnego tymczasa. W kojcu gminnym siedzi urocza młoda suczka, a ja się boję :(
  19. Myszka pojechała wczoraj do domku :) z resztą to ma być chłopaczek, nie sunia, i do końca nie wiadomo, czy na 100% chcą na JUŻ psiaka....
  20. Pani Gosia odpisała: "piesek, najlepiej taki do 6 kg (takiego rodzice mieli), ale to temat na razie taki otwarty, nie zdecydowali się jeszcze na 100%. Jeśli jednak będzie coś wiadomo to kto wie..." No tak, to może ja się trochę pospieszyłam z tym szukaniem :(
  21. No pewnie! Te wiejskie bezdomniaki bardzo potrzebują naszej pomocy.........
  22. Zapytałam panią Gosię smsem, czy to może być sunia. Zobaczymy...
×
×
  • Create New...