-
Posts
44579 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
27
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by malagos
-
a jak! Państwo z córkami przyjechali w południe. Od progu - tak jak lubię, wszyscy prawie na czworaka, by się witać z psami. Reksio od razu przybiegł się pokazać, wszedł na kolana młodszej córki, energicznej trzynastolatki. A tak się dzieciak bał, "czy Reksio mnie polubi" :) Rodzina jedzie do Gracji na 10 dni i po psiaka przyjadą po 20 sierpnia. młodsza córka jest gotowa zrezygnować z wyjazdu, bo już tak chce psa. Ale oczywiście piesio poczeka :) To zapowiada się taka wyczekana, idealna, wyśniona adopcja....
-
tak, to już za dwa dni :) Jutro mam wyjazd z kobietami z KGW, ale raniutko w niedzielę upiekę ciasteczka z brzoskwinią i na obiad zrobię kurpiowski rejbak. Uffff........
-
to moze jakoś te panie skontaktować?......masz tel. do Murki?
-
Aha, dzwoniła już drugi raz młoda osoba z Radzynia Podlaskiego w sprawie Reksia. Ma 10-miesiecznego pieska, od jakiejś pani z 7 psami. Psiak jest lękliwy, i wydaje się być dobrym pomysłem wzięcie drugiego psa-przewodnika/terapeuty. Mamy tam jakiś dt godny polecenia?
-
Yessssss :) i na razie rezerwacja, a "odbiór" Reksia po urlopowym wyjeździe po 20 sierpnia. Czyli kolejny przyjazd. Na spokojnie czekam...
-
Pani zadzwoniła w TEN piątek, że już się nie może doczekać :), podałam adres. Pani powiedziała, ze przyjadą dzień wcześniej do Warszawy, pozwiedzać, i w niedzielę około południa do nas.
-
Ja te swoje magiczne 100 km od Warszawy zamieniam na 98 i jest jakoś łatwiej, ale czasem 20 km "pani, za daleko!..."
-
No :) ale poczekamy, zobaczymy, nie pai się :)
-
witaj i dziekuję, kcd :) Wczoraj zadzwonił telefon.... taki, na jaki się czeka. Rodzina po stracie pieska - seniora, odszedł miesiąc temu. Dwie córki, 15 i 18 lat, dom z ogrodem, pies oczywiscie na fotel. Jak zawsze, musi być jakiś minusik - pani jest z Wrocławia. I co dziwniejsze, pani pyta, czy może przyjechać z całą rodziną w przyszłą niedzielę. Umówiłyśmy się na telefon za tydzień, by potwierdzić wizytę, podać adres itp. Przyznam, że pokładam po tej rozmowie duze nadzieje na adopcję, ale życie pisze różne scenariusze, prawda?
-
A że może to starość? Psy, jak ludzie różnie się zachowują z wiekiem. A sunia ma 17 lat?.....
-
Miałam jakieś połączenie nieodebrane, godz. 2.15... czyżby ktoś dzwonił o Reksia?....... A Reksio ma to wszystko w nosie, jest cudowny, tuli się do człowieka, ale kapcie nadal trzeba chować przed Reksiowymi ząbkami :)
-
Dysia odeszła[*] na zawsze:( Zegnaj dobra suniu:(
malagos replied to DORA1020's topic in Już w nowym domu
Zajrzałam i ja....aż się nie chce myśleć, co ta bidunia przeszła, kto ją skrzywdził :( Ciekawe, ze sunia sterylizowana, widać, że miała dom, i to raczej "rozsądny"?... -
Nie, cisza :( Ja też dałam krótkie ogłoszenie na OLX jako Pikuś, z innymi zdjęciemi, wyróżniłam za te 4 zł, ale też nic. Prawda? Mazowszanka i dziewczyny widziały go wczoraj u mnie, bardzo się wszystkim podoba :)
-
Pani się nie odezwała, wiec i ja nie będę sobie robić nadziei. Czekamy dalej :)
-
Oczywiscie, nie przekreślam, ale jak piszę w SMS "proszę o telefon", a pani pisze nadal sms, to jakoś nie poważne.
-
Dziś sms od pani z Ostrołęki, z pytaniem gdzie mieszkamy. Odpisałam. Kolejny sms, kiedy może przyjechać poznać psa. Napisałam, ze proszę o telefon. Ale kolejny sms, że pani napisze, nie zadzwoni: ma suczkę, z którą chce przyjechać, by psiaki się poznały. To nie najlepszy pomysł, bo u nas 4 suczki oprócz Reksia, a poza tym nie będę więcej pisać smsów...
-
Oj tak, to bardzo uroczy piesio :) Jeden telefon, nawet fajny, pani z Zegrza - ale akurat byłam na kajaku i pokonywałam przeszkody na spływie po Piławie, więc poprosiłam panią o telefon ok. 20.00. Ale już nie dzwoniła.... Reksio jest po kastracji, dziś 10 dzień. Szwy rozpuszczalne, nie zdejmujemy. Czuje się dobrze, choć zdarza mu się wymiotować?...tego wcześniej nie było. Ale zdybałam Reksia, że polował na kupsko Zulki, wyjada resztki z kompostu, owoce podane żółwiom itp. Przestał raczej znaczyć szafki i stół, ale nadal niszczy nasze kapcie, wkładki do butów, wyciąga z uchylonej szafy bieliznę, skarpetki i taki tam drobiazgi. Więc trzeba uważać, i potraktować go trochę jak szczeniaka. Bardzo dziękuję za ogłoszenia! Ale rodzinkę musimy mu wybrać the best :)
-
Bardzo proszę o ogłoszenia... Wprawdzie dzwonił jakiś młody człowiek, "czy może zabrać psa wieczorem", ale jak powiedziałam o umowie adopcyjnej, zapytałam, skąd dzwoni i jakie warunki by miał mieś pies, to się rozłączył :(
-
-
-
-
Takich mam kilka zdjątek Reksia. Wczoraj był na kastracji, po godzinie pobiegł do furtki zobaczyć co słychać w jego gospodarstwie :) Ma kołnierz i już nieźle sobie radzi, nie przeszkodziło mu to spać z nami, jak zwykle, w łóżku.