Jump to content
Dogomania

malagos

Members
  • Posts

    44557
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by malagos

  1. Jestem w kontakcie z panią Gosią, i raczej nie suczka, a piesek poszukiwany. I nie dam głowy, czy nie na wyrost zaczęłam szukać psiaka dla tych ludzi, bo moze jeszcze nie gotowi na nowego przyjaciela po odejsciu poprzednika?.....
  2. nasza Dianka, jak nie ma innych psów w pobliżu, jest rzeczywiscie uosobieniem spokoju. Nie lubi długich spacerów, ale po ogrodzie drepcze za mną wszędzie
  3. Dziękuję, Murko! Jestem w kontakcie z panią Gosią :)
  4. Diana jednak stanowi barierę w naszej, tyluletniej! - działalności bycia domem tymczasowym. Po tym tragicznym zajściu z Czarusią, kiedy to Diana przyczyniła się do jej śmierci, boję się wziąć kolejnego tymczasa. W kojcu gminnym siedzi urocza młoda suczka, a ja się boję :(
  5. Myszka pojechała wczoraj do domku :) z resztą to ma być chłopaczek, nie sunia, i do końca nie wiadomo, czy na 100% chcą na JUŻ psiaka....
  6. Pani Gosia odpisała: "piesek, najlepiej taki do 6 kg (takiego rodzice mieli), ale to temat na razie taki otwarty, nie zdecydowali się jeszcze na 100%. Jeśli jednak będzie coś wiadomo to kto wie..." No tak, to może ja się trochę pospieszyłam z tym szukaniem :(
  7. No pewnie! Te wiejskie bezdomniaki bardzo potrzebują naszej pomocy.........
  8. Zapytałam panią Gosię smsem, czy to może być sunia. Zobaczymy...
  9. Dziewczyny kochane, rodzina z Wrocławia, która tydzień temu zaadoptowała naszego tymczasowicza Reksia, tak bardzo jest nim zachwycona, że rodzice pani Gosi tez chcą "takiego Reksia" : nieduży, lubiący koty, ogromy przytulak, włażący od razu na kolana, śpiący w łóżku. Czyli szukamy psa raczej z dt, by o nim wszystko wiedzieć. Może podobny "Reksio" szuka domku na stałe?...
  10. Dziewczyny kochane, rodzina z Wrocławia, która tydzień temu zaadoptowała naszego tymczasowicza Reksia, tak bardzo jest nim zachwycona, że rodzice pani Gosi tez chcą "takiego Reksia" : nieduży, lubiący koty, ogromy przytulak, włażący od razu na kolana, śpiący w łóżku. Czyli szukamy psa raczej z dt, by o nim wszystko wiedzieć. Może podobny "Reksio" szuka domku na stałe?...
  11. Dziewczyny kochane, rodzina z Wrocławia, która tydzień temu zaadoptowała naszego tymczasowicza Reksia, tak bardzo jest nim zachwycona, że rodzice pani Gosi tez chcą "takiego Reksia" : nieduży, lubiący koty, ogromy przytulak, włażący od razu na kolana, śpiący w łóżku. Czyli szukamy psa raczej z dt, by o nim wszystko wiedzieć. Może podobny "Reksio" szuka domku na stałe?...
  12. Rodzina z Wrocławia, która tydzień temu zaadoptowała naszego Reksia, jest nim zachwycona - tak bardzo, ze rodzice pani Gosi też zdecydowali się na psa. Chcą takiego drugiego Reksia - mały, ogromnie przytulasty, włażący na kolanka i pchający się do łóżka. Wiem, ze takiego samego się na całym świecie nie znajdzie, ale poszukać można, prawda?
  13. Powodzenia Mysiaczku, dobrego życia! :)
  14. Ogromny szczacun, Dziewczyny, za tę robotę! Tyle małych i dużych zwierzaczków ma nowe życie!
  15. nie bardzo umiem robić bazarki imienne, nie mam z resztą czasu... Nie było nas od piątku, dziś podjedziemy do suczki, może gmina umówi na sterylkę. Na razie suczka dostała leki od robaczków.
  16. Założę zaraz suni wątek. Nie ma pomysłu na imię. Taka odrobinę terierkowata, pod kolano, podpalana, młoda, nieogarnięta, dość szalona
  17. wyraźnie widać, że gmina liczy na nas, bo pies zgłoszony i przywieziony do kojca, ale zająć się już trudno... "Wiesz, jest tylko dwóch pracowników, i mają dużo roboty" - na moje: "sunia wodę ma, ale czy ma co jeść?" Na weekend wyjeżdżamy z Tomkiem na weekend pod Poznań na spotkanie "pokajakowe", przyjedzie specjalnie nasza Agusia. I nie chcę jej dodatkowo obarczać. Wystarcza nasze 3 psy, nasze 2 koty i kot Ag, i żółwie. Ale Tomek wczoraj stwierdził: i tak ta suczka trafi do naszego kojca. oj, jednak to nie ten sam zapał. Został lęk - nie wierzę już Dianie. Do naszych suczynek i kotów jest cudowna, ale do obcych psów jest bardzo nieufna, dominująca. A jak weźmiemy suczkę do siebie, to siłą rzeczy będę wypuszczać ją z kojca, zapoznam ze stadem. Boję się reakcji Diany, i tego napięcia, które mi towarzyszyło przy poprzednich tymczasach. I cholera, słusznie........
  18. Eh, jakoś straciłam energię, to zaangażowanie...
  19. Pan był, to nie jego suczka. No to nie ma rady......
  20. Tak się panu spieszy z tym przekonaniem się, czy to jego pies, ze jeszcze nie był ... I nie wiem, czy sunia ma jedzenie, bo wodę w tej wielkiej nieśmiertelnej brytfannie widziałam. Wieczorem namówię Tomka na podjechanie do kojca i zobaczenie sytuacji.
  21. Podziwiam suczynkę, że z takimi obrażeniami wyszła z tego rowu na szosę...
  22. Pamiętam, jak dzieci przyniosły do naszego gabinetu kota - ledwo żywy, wyniszczony, z zawalonej starej chałupy. I jeden chłopiec mówi: chciałem go dobić cegłą, ale dziewczynki nie pozwoliły. Kot umarł nam po godzinie pod kroplówką :(
  23. Sunia w kojcu rzeczywiscie śliczna, młoda i przymilna bardzo. Miała w przodkach teriera, stąd ten pyszczek trochę wydłużony i sierść szorstka. Tomek prawdopodobnie namierzył właściciela tej suni, z tej samej wsi, ale zupełnie drugiego końca. Bo to jeden pan miał do niedawna sunię w typie teriera i wiadomo, dwa razy w roku szczeniaki - rozdawał po wsiach. To pewnie jest córka tej Soni, która już odeszła. Jak się okaże, że to jednak bezdomniak, założę suni wątek
×
×
  • Create New...