Jump to content
Dogomania

malagos

Members
  • Posts

    44563
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by malagos

  1. Witam! Kolejne nieregularne sprawozdanie gajkowe. Socjalizacja psa postępuje. Ponieważ ciągle się bała wpadłem na pomysł, że trzeba ją postraszyć wyskakując na nią zza węgla, skradając się, robiąc groźne miny i t. p. głupoty. Oberwałem za to porządnie od żony, ale o dziwo skutek jest nad podziw pożyteczny, Gajka mnie już zupełnie się nie boi, a wręcz przeciwnie kiedy ją straszę rzuca się na mnie z okropnym rykiem, ale obgryza mnie bardzo delikatnie. Z jedzeniem nie ma żadnych kłopotów, tyle że nie potrafi jeść surowego mięsa i trzeba je jej gotować. Czynności fizjologiczne też ogólnie rzecz biorąc opanowane, choć zdarzyło się kilka posiusianek już to na dywan, już to na chodnik, a raz nawet na swoje posłanie, ale ponieważ na gorącym uczynku przyłapana nie została rozeszło się to po kościach. Kłopot prawdziwy jest na spacerach, panicznie boi się psów niezależnie od ich wielkości. Na widok psa wieje do domu i chowa się na schodkach prowadzących pod ziemię do hydroforowni. Tam jest bezpieczna i rzeczywiście psy za nią tam nie wchodzą. Po ustąpieniu "niebezpieczeństwa" wraca. Troszkę się może polepszyło bo ma już jednego znajomego z którym nawet się obwąchują i dwóch czy trzech, którym pozwala się zbliżyć, ale nie spoufalać. To ogranicza nasze możliwości spaceru do terenu osiedla. Na łąki iść nie możemy, bo ucieczka stamtąd prowadziła by przez ulicę. W domu jest bardzo grzeczna i sympatyczna. Wyraźnie inaczej traktuje mnie i żonę : ja jestem kumpel, a żona władza. Kiedy ja idę do swojego fotela Gajka pędzi żeby zająć go przede mną i muszę się na fotel wpychać, kiedy siedzi na fotelu żony z chwilą jej pojawienia się w pokoju przymilnie macha ogonem, a kiedy żona podchodzi do fotela ustępuje jej miejsca. Kultura! Jak już pisałem poprzednio wianowe pieski zostały wybebeszone. Zastąpione zostały przez piłkę tenisową i gumowego gryzaka w postaci kości połączonej ze szczotką będące w ciągłym użyciu. Z piłką goni się po całym mieszkaniu rzucając ją i łapiąc, a gryzak jest obrabiany w chwilach refleksji. Syn orzekł, że Gajka podobna jest do Szpagetki z czeskiej dobranocki. Sprawdziłem, rzeczywiście, proszę zobaczyć. [URL=http://img695.imageshack.us/i/gajanka1.jpg/][IMG]http://img695.imageshack.us/img695/8223/gajanka1.jpg[/IMG][/URL]
  2. Zdjecia odebrałam, wieczorem zrobię bazarek. Będzie na szczepienia suczynki.
  3. Ja już mój domek tymczasowy mam zaklepany dla Daszeńki z Radomska.... Cholerka, strasznie mi jej szkoda.......
  4. A jakie ma warunki w schronisku, chociaz jakis kocyk? ciepło? Miskę z jedzeniem?
  5. Już rozmawiałyśmy, ale jeszcze do g.13 czekam an decyzję.
  6. To czekamy tylko na połączenia transportowe.
  7. I jak ten Jędrzejów? Na Czarnych kwiatkach jest jedna pani...
  8. To jutro jak będę coś wiedziała, zaczynamy działać.
  9. aganelo, a czy możesz założyć jej watek? Żeby nie zgubił się w tłumie innych biedaków?
  10. No, ja wymiękłam czytając opis akcji. I wypowiedzi pana z Leszczan. Ciemnogród, ale bardzo sie cieszę, ze wsadzono kij w mrowisko, ze o tej wsi usłyszała Polska, ze do wyborów niedaleko... Chciałabym poznać tego pana lekarza, który nie pozwolil dać krowie wody. Koniecznie trzeba zawiadomić ARiMR, bo sądząc po kolczyku krowa jest zarejestrowna w Powiatowym Biurze i ta pani Stasia moze dostaje na nią dopłaty PZ - musi wiec spełnić warunki Cross-complinace.
  11. Macie juz kogos? Czy zapytać krakowskich dogomanek? Jaka to miejscowość?
  12. Czy mi sie wydawało, czy na Jamniki w potrzebie zgłaszany był jamnik z tego schroniska?
  13. [quote name='basia0607']Isadorko, jamniczka z Elbląga jest jeszcze na kwarantannie, poza tym musimy wziąść się za jej łapkę. Mój Gucio w nocy odszedł, mial 3 ataki podaczki w ciągu dnia. 1 raz w zyciu porosiłam lekarza aby pomogł psu dejść za TM.[/QUOTE] Odszedł? Ten stareńki jamnik? Oj, strasznie mi Basiu przykro.... :-( Ściskam Cię, kochana! Ja jakoś miałam szczęście do jamników, którym koty są obojętne, i Pelasia, i "matka z córką" , i Malinka jamnikopodobna z Ostrowi. Tylko ta Malinka dla Basi goniła koty.
  14. A jak one czują sie psychicznie? mogą juz isć do domów, czy trzeba z nimi pracować?
  15. Czy Dasza jest na ulicy? Czy nic jej nie grozi?
  16. Ktoś go widać chciał utopić, stary to powinien szybko pójść na dno (:
  17. Tyle osób śle dobre mysli, zeby tylko mu sie udało.......
  18. Dziękuję Ci Karolinko za ofertę pomocy. Chciałabym, żeby to wszystko wypaliło w ten najbliższy weekend - w czwartek Hesia będzie już po zdjęciu szwów gotowa do drogi.
  19. Pazurki ma za długie.... Boże, bardzo bym chciała ją wziąć i przytulić... Czy jest możliwość sprawdzenia jak reaguje na koty?
  20. Mam w głowie "Jaśminka" , ale kiedys tak sie juz jedna nazywała i smutno skończyła sie jej historia.... moze Balbinka?
  21. Ot, i klops, szkoda tymczasu... Żartuję :eviltong::loveu: :loveu:
  22. Rewelka, co za kochana suczynka!
×
×
  • Create New...