Jump to content
Dogomania

malagos

Members
  • Posts

    44580
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by malagos

  1. Bestialstwo to mało powiedziane....Cholera, aż sie łzy cisną do oczu...
  2. Przypominam Hesię....
  3. A ja juz chyba mam! W piatek ma szansę dojechać do Warszawy i wieczorem do Katowic!
  4. Zapraszam na bazarek: [url]http://www.dogomania.pl/threads/181563-HILFIGER-QUIKSILVER-JOICO-DISNEY-na-DaszAE-do-23-03?p=14268679#post14268679[/url] Mshume, sprawdź, proszę, czy wszystko dobrze popisałam na tym bazarku...
  5. rozmawiałam teraz z Figu, jedzie do Katowic w piątek wieczorem, może zabrać Hesię. Pytanie tylko, czy ja zdążę zawieźć Hesie do Warszawy w piatek po południu (te cholerne korki....) i czy Dasza byłaby do "odbioru" ?...Czy zdążymy po prostu? Czekam na odpowiedź od ania-sami na transportowym, jadą w weekend do Częstochowy.Miałybyśmy trochę więcej czasu, 1 dzień.
  6. Proszę o pomoc!..........
  7. rozmawiałam teraz z Figu, jedzie do Katowic w piątek wieczorem, może zabrać Hesię. Pytanie tylko, czy ja zdążę zawieźć Hesie do Warszawy w piatek po południu (te cholerne korki....) i czy Dasza byłaby do "odbioru" ?...Czy zdążymy po prostu? Czekam na odpowiedź od ania-sami na transportowym, jadą w weekend do Częstochowy.Miałybyśmy trochę więcej czasu, 1 dzień.
  8. e, to rzut beretem. 100km zaledwie. Najgorzej się jedzie w piątek po południu, bo trasa oblegana-na Pułtusk, Przasnysz, Mazury. Czy jest nadzieja, że Daszę ktoś do Warszawy przywiezie?
  9. Ale podnoszę i o pomoc proszę:)] Kto ma ochote przyjechać do mnie na kawusię i zabrać tę jędzopę do Warszawy? Ten weekend!
  10. Najlepiej by było tak zrobić, ze Daszę ktos przywozi z Warszawy do mnie, zabiera Hesię i ... no właśnie, szukamy transportu do Katowic, albo po trasie. Dziś po południu wykonam 2 tel. do osób, które jadą w ten weekend w tamtą stronę. Pani Jola moze wyjechać w pół drogi. Ponosi koszty transportu!
  11. Az sie bałam zajrzeć, co z tym wariatuńciem. Cieszę sie, ze jest coraz lepiej. U mnie był odwrotny przypadek, pani chciała oddac maleńką starszą Milusię po 3 dniach, bo...nie bawi sie zabawkami, a pani jej tyle kupiła...
  12. [quote name='esperanza']To są okolice Krasnosielca- tam zaginął. Pan próbował dodzwonić się do schroniska, ale mu się nie udało, więc wstawiłam info za niego. Niestety jest możliwe, że ktoś psa po prostu sobie przywłaszczył i w żadnym schronisku go nie znajdzie.[/QUOTE] Ja mieszkam wKrasnosielcu. Amelin to wieś 10 km od nas. Komu ten pies zaginął? Nic mi nie mówi nazwisko z maila, może to ktoś przyjezdny? al;e powiem mężowi, moze go zobaczy u kogoś na wsi.
  13. A są jeszcze jakies zdjecia Daszy? W pierwszym poscie sie zapowiedziały...
  14. Sama nie wiem, co robimy, chyba zaczynamy szukać tranpsortu Warszawa-Maków -Warszawa. Kto chętny?
  15. Witam! Kolejne nieregularne sprawozdanie gajkowe. Socjalizacja psa postępuje. Ponieważ ciągle się bała wpadłem na pomysł, że trzeba ją postraszyć wyskakując na nią zza węgla, skradając się, robiąc groźne miny i t. p. głupoty. Oberwałem za to porządnie od żony, ale o dziwo skutek jest nad podziw pożyteczny, Gajka mnie już zupełnie się nie boi, a wręcz przeciwnie kiedy ją straszę rzuca się na mnie z okropnym rykiem, ale obgryza mnie bardzo delikatnie. Z jedzeniem nie ma żadnych kłopotów, tyle że nie potrafi jeść surowego mięsa i trzeba je jej gotować. Czynności fizjologiczne też ogólnie rzecz biorąc opanowane, choć zdarzyło się kilka posiusianek już to na dywan, już to na chodnik, a raz nawet na swoje posłanie, ale ponieważ na gorącym uczynku przyłapana nie została rozeszło się to po kościach. Kłopot prawdziwy jest na spacerach, panicznie boi się psów niezależnie od ich wielkości. Na widok psa wieje do domu i chowa się na schodkach prowadzących pod ziemię do hydroforowni. Tam jest bezpieczna i rzeczywiście psy za nią tam nie wchodzą. Po ustąpieniu "niebezpieczeństwa" wraca. Troszkę się może polepszyło bo ma już jednego znajomego z którym nawet się obwąchują i dwóch czy trzech, którym pozwala się zbliżyć, ale nie spoufalać. To ogranicza nasze możliwości spaceru do terenu osiedla. Na łąki iść nie możemy, bo ucieczka stamtąd prowadziła by przez ulicę. W domu jest bardzo grzeczna i sympatyczna. Wyraźnie inaczej traktuje mnie i żonę : ja jestem kumpel, a żona władza. Kiedy ja idę do swojego fotela Gajka pędzi żeby zająć go przede mną i muszę się na fotel wpychać, kiedy siedzi na fotelu żony z chwilą jej pojawienia się w pokoju przymilnie macha ogonem, a kiedy żona podchodzi do fotela ustępuje jej miejsca. Kultura! Jak już pisałem poprzednio wianowe pieski zostały wybebeszone. Zastąpione zostały przez piłkę tenisową i gumowego gryzaka w postaci kości połączonej ze szczotką będące w ciągłym użyciu. Z piłką goni się po całym mieszkaniu rzucając ją i łapiąc, a gryzak jest obrabiany w chwilach refleksji. Syn orzekł, że Gajka podobna jest do Szpagetki z czeskiej dobranocki. Sprawdziłem, rzeczywiście, proszę zobaczyć. [URL=http://img695.imageshack.us/i/gajanka1.jpg/][IMG]http://img695.imageshack.us/img695/8223/gajanka1.jpg[/IMG][/URL]
  16. Zdjecia odebrałam, wieczorem zrobię bazarek. Będzie na szczepienia suczynki.
  17. Ja już mój domek tymczasowy mam zaklepany dla Daszeńki z Radomska.... Cholerka, strasznie mi jej szkoda.......
  18. A jakie ma warunki w schronisku, chociaz jakis kocyk? ciepło? Miskę z jedzeniem?
  19. Już rozmawiałyśmy, ale jeszcze do g.13 czekam an decyzję.
  20. To czekamy tylko na połączenia transportowe.
  21. I jak ten Jędrzejów? Na Czarnych kwiatkach jest jedna pani...
×
×
  • Create New...