Ja też nie mowie, ze zaraz mogę wiąż suczki, tylko jak Hesia znajdzie dom - prawdopodobnie za 2 tygodnie. Znamy sie z gagatą i na razie zostawiam decyzję Emirowi co do losu ewentualnie odebranych zwierząt.
A czy Emir ma je dokąd zabrać? bo na czym by polegała interwencja?
Ja będe miała prawdopodobnie wolny kojec i budkę za 2 tyg. Wtedy mogę przyjąć 2 małe sunie, albo 1 średnią. Służę pomocą weterynaryjną.
Te białaski, to chłopaki, czy suczki?
[quote name='ladySwallow']Dziewczyny któregoś razu przeglądały dokładnie boksy, ale mogę porobić zdjęcia mikropsom, jeśli chcesz.[/QUOTE]
porób, tak na wszelki wypadek :)
Kochane, u nas na wsi przybłąkał sie dalmatyńczyk, starsza kobieta gu uratowała od śmierci glodowej, ale musi go oddać. Babka ma 81 lat i jest sama, jedzie do sanatorium. co robić? Dzwoniła do mnie z płaczem, zebym go wzieła...