może sie uda skorzystać ze zniżek marcowych na sterylizację, o ile lecznica przystapiła do akcji ARKI.
(u nas w Ostrołęce obydwie mają znizki na marzec)
Nie wyrobiłam się ze zdjeciami, cały dzień zajety.......
Puśka dziś szczekała, po raz pierwszy! Raz na psa za furtką, który miał czelność przechodzić i popatrzeć na nasze suczki, a raz na mojego meża, któr wrócił do domku :)
Asiu, dziś postaram sie zrobić.
Dostałam teraz pocztą ksiażeczke zdrowia suczki. Sterylizacja była w poniedziałek 15 marca, więc w tę środę zdejmujemy szwy.
Sterylizacja konieczna, i skoro stowarzyszenie nie ma kasy, zróbmy zbiórkę. Póki trwa marzec i są obniżki w lecznicach.
Aha są dopłaty do sterylizacji od Skarbonki ( o ile ktoś należy do niej...)
Karolina, w Twojej okolicy która lecznica przystąpiła do akcji?
Lepiej , i to widać po Pusi. Ogonek w ruchu i obiad zjedzony :)
Na weekend przyjechali moi synowie i siostra z bokserką, to Pusia jej się bała. I do chłopców tez nie podchodziła. Widać, ze lubi kobiety i dzieci.
[quote name='Awit']Ranka została rozlizana? Po sterylce?[/QUOTE]
Chronię kaftanikiem przed rozlizaniem, ale nie goi sie tak jak powinno. Wysuszamy teraz antybiotykiem w sprayu, bo kaftanik po nocy był mokry i lepiący...
U nas sielanka! Borys je z jednej miski z Mychą, a ona mu ustępuje ... Taki z niego dżentelmen, kurka siwa!
Myszka jest cudna, cichutka, spokojna, śpi z moją Agnieszką, je wszystko, najbardziej lubi wołowinę, a nie lubi wątróbki.
Proponuję, by Daszka została jednak Pusią-reaguje na to imię.
Dziś nawet odrobinę zjadła gotowanego mięsa, trochę z ręki. Bardzo mi przypomina mi Pysię, taki sam cichutki i kochany charakter.
to ja proponuję udać sie na wizytę poadopcyjną na Mazury, z walizeczka i kostiumem kąpilowym:)
Ta historia jest przykładem tego, ze pies w takim stanie, jak Len moze znaleźc dobry dom, dzieki pomocy, zaangażowaniu, miłości...
zulugula, szacun!
Dziś już lepiej, biegunki nie ma. Humor tez lepszy, bo powitało mnie rano machanie ogonka. wyszłyśmy na dwór bez ubranka, ale zaraz założyłam znów. Nie bardzo mi sie podoba ta ranka, ale dziś już obejrzy ja specjalista. Myślę, że ten antybiotyk wczoraj był bardzo mądrym pomysłem.
Pije, i siusia. Teraz ma tez biegunkę... Sama podchodzi do drzwi, jak chce wyjść. Zaraz też chce wracać. Dobrze, ze u nas 4 schodki i juz ogród, duży i ogrodzony. Ale na razie Daszka jest na smyczy.
Sunia przypomina mi Gajankę, którą miałam z Kielc, tylko tamta była szczuplejszej budowy.
U nas w Ostrołęckim nie lepiej...takie bestialstwo, że łzy z gniewu i rozpaczy lecą ciurkiem...........
[url]http://www.dogomania.pl/threads/181449-Skrajne-bestialstwo-w-OstroA-AE-ce[/url]
[quote name='idusiek']malagos, ona szuka DT jak najbardziej - a chcesz pomóc?:)[/QUOTE]
ta mała nadal w schronisku?
Szkoda jej...Ja od wczoraj mam tymczasowiczkę. Trochę szkoda, dogo nie działało, ale Fela ma do mnie nr tel....
Owieczko, to nie widziałaś tego naszego żółwia (zresztą o dźwięcznym imieniu Olka) jak pędzi po pokojach, kolebiąc i stukając skorupą, wicher nie zółw :)
Daszka dostała po południu zastrzyk z betamoxu, nie podoba mi się, bo nie je, jest osowiała. A mój mąż dopiero jutro w nocy wraca z podróży...
Masz rację, nawet chodzenie po panelach nie przeszkadza. Kot też nie jest wrogiem, tylko pędzący po salonie zółw zacikawił Daszkę i podeszła na zgietych nóżkach obejrzeć stwora.