Ta pani czasem jeździ do Radomia, ale kiedy będzie tam, powie mi w poniedziałek. więc od poniedziałku szukamy transportu, na pewno Warszawa - do mnie - Warszawa - i dalej. Musimy połączyć tę pierwszą część trasy z przywozem do mnie biedulki z Radomska, z ulicy (Dasza ma swój wątek tu :
[url]http://www.dogomania.pl/threads/181288-DASZA-maA-a-puchata-i-kochana-BA-AE-KA-SIAE-PO-WSI-Zbieramy-150-zl-m-c-DT?p=14247058#post14247058[/url]
Aż Wam zazdroszczę, ze możecie wziąć tymczasowo jamnika... Jak nie miałam miejsca, była Pinia w potrzebie, jak znalazła dom, u mnie zwolniło się miejsce. Teraz juz znów dt zaklepany, a tam w Toruniu siedzi starowinka jamnicza...
Zgodzę się, oczywiście.Za tę kwotę kupuję karmę i zapewniam podstawową opiekę weterynaryjną w naszym gabinecie. Oprócz sterylizacji, bo większych zabiegów u nas nie robimy.
[SIZE=4][COLOR=DarkRed][B]Lika zapłaciła za pierwszy miesiąc dt Pusi[/B][/COLOR][/SIZE]! :multi:
A ja nie wiedziałam, ze Karolinka mieszka w Ursusie :) Myślałam, ze w Warszawie (hi, hi:))
to suczynka trafiła rewelacyjnie, miała szczęście.
Tylko czy ona nie jest juz w wieku "sterylkowym"?
[quote name='Maligna'][B]LAZY [/B]fotki Orini są - dzięki P.Joli (ja nie umiałam ich wrzucić)
a co do niej.. mogę godzinami gadać;)
ale to biedna psinka.. teraz z niej wszystkie lęki wychodzą.. trzeba czasu, by się pozbyła złych wspomnień..
poza tym.. robię zamach na Borysa;) P. Jola o tym wie:D czy się uda? trzymajcie kciuki;)
pozdrawiam[/QUOTE]
nie?? Cos sie kroi?
Do nas trafiła Emi, pierwszego dnia szalała, biegała, szczekała, goniła moje psy - no szalenizna na całego. Dałam na noc hydroksyzynę, rano było juz lepiej, ale zmian była po tygodniu. wyciszyła sie, uspokoiła, znormalniała.