Już wysłałam smsa do Murki, jak tylko odpisze - dam znać. Mam nadzieję, że będzie mógł do niej pojechać, ona ma kojce i doświadczenie z różnymi psami.
Co z deklaracjami dziewczyny? Aldrumka ma rację, że trzeba się skrzyknąć i coś wymyślić. Może chociaż jakiś bazar na pierwsze koszty?