-
Posts
30627 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
224
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by agat21
-
Gusiaczku bardzo dziękujemy za wspólny spacer! Było przemiło, psiaczki dziękują za dary ;)) Od razu po powrocie do domu pożarte i piłeczka też poszła w ruch, tylko wynikła o nią mała awanturka kto ma się nią bawić :D Na szczęście zgoda wzięła górę nad konfliktem :) Oczywiście zapraszamy znowu i Kajka wtedy na pewno już Cię rozpozna i ucałuje na powitanie :) Wreszcie dzisiaj miałam chwilę na zakupy i zakupiłam adresówkę dla Kajusi. Tysiu, nie chipowałam jej, bo szczerze mówiąc nie wiem na kogo ją zachipować, w najbliiższym czasie planuję szczepienie p/wściekliźnie, już minie tydzień od szczepienia na wirusówki, więc chyba już można. :)
-
Dzięki :) Też je lubię. A dzisiejszy dzień pełen wrażeń
-
Ok, to mam już odpowiedź na swoje pytanie. Czyli za wcześnie na sterylkę.
-
Zapytam weta jak długo po cieczce trzeba odczekać ze sterylką. Na kolejnym dzisiejszym spacerze spotkaliśmy dużo psów, bo pogoda ładna i weekend, to ludzie chętniej chyba na spacer wychodzą, i psiaki też korzystają na tym. I niestety jeden bassetowaty strasznie się spodobał Kajce - i z wzajemnością niestety, a w dodatku był bez smyczy, więc miałam kłopot nie lada, żeby adoratora odpędzić. A najbardziej rozczulił mnke Figaro, który mimo że boi się większych pd siebie psów, zaczął go odganiać od suńki :) Chyba się poczuł za nią odpowiedzialny :)) Dzielnica Warszawy w sumie bez znaczenia, ale najbliżej mamy Wolę, Ochotę, Żoliborz.
-
Kajka w porządku, cieczka szczęśliwie się nie rozwija :) Jakieś drobne plamki tylko. Myślę, że umówię ją w tygodniu na sterylkę, może jeszcze poproszę weta o obejrzenie, czy już po wszystkim. Dzisiaj trochę więcej hasania po parku, ale i wrażeń domowych: nie lubi pralki - szczeka na nią, gdy pierze :) Natomiast dużo głośniejszy odkurzacz darzy respektem :D Wczoraj niestety po moim wyjściu była chyba większa frustracja niż zwykle, bo obgryzła listwę przypodłogową koło posłanka w pokoju. Mam nadzieję, że jeszcze parę dni i zorientuje się, że ja jednak zawsze wracam do domu ;) Tysiu, posłałam Ci parę zdjątek, wstaw proszę w wolnej chwili <3
-
Niekończąca się historia :( Pomoże się pięciu psom, pojawia się 50 następnych. A społeczeństwo jest zadowolone z siebie...
-
W weekend spróbujemy :) w tygodniu spacery niestety są w większości uwarunkowe od czasu i mojego psa, który musi swoją codzienną trasę zrobić :)
-
A w niedzielę o jakiej porze byś mogła? Może "zesemesujmy" się w tym temacie? :)
-
Wczoraj napisałam mało, tylko krótką relację o suńce, bo byłam już trochę padnięta - w czwartki mam dwie prace - i nie odniosłam się do licznych wpisów i komentarzy, tudzież rad odnośnie suni z cieczką i radzenia sobie z nią. Dlatego teraz bardzo dziękuję wszystkim, którzy tu napisali i podzielili się swoimi doświadczeniami i wiedzą. Bardzo cenne są Wasze rady i wskazówki i z wielką ciekawością je czytam i proszę o więcej!
-
Wreszcie jest chwila skrobnąć parę słów, jesteśmy po wieczornym spacerze, sypnęło trochę śnieżku, psiaki szalały po białym :) Dom w miarę w porządku, suńka nie mogąc znaleźć nic "na posłanie", wyciągnęła z pralki moje spodnie! :) Aparatka jedna sprytna! Bardzo wylewnie się wita zawsze ze mną, a dzisiaj to już był prawdziwy taniec świętego Wita :D Cieczka na szczęście się nie nasila, znalazłam kilka plamek na kanapie i na podłodze, coraz mocniej trzymam kciuki, żeby na tym się skończyło. Może takie zabiedzone ciałko nie miało się jak przygotować do porządnej cieczki.. ? Apetyt oczywiście jej dopisuje, zmiata wszystko, co dostanie - i puszeczki, i suche, i nawet zaczęła się brać za kości prasowane, które pogryza sobie czasem Figaro. Coraz fajniej reaguje na zabawki, już powoli zaczyna łapać o co w tym chodzi, myślę, że z czasem nauczy się wszystkiego. Na smyczy na razie niestety bez rewelacji, ciągnie jak parowóz, poprawi mi się przy niej kondycja jak nic :D
-
Dzięki za rady, będę korzystać :) Na razie jest w miarę skąpa ta cieczka, zastanawiam się nawet, czy jets możliwe, aby jakoś tak obronną ręką przeszła bez wielikich fajerwerków. Oby tak. Na krótkie spacery nie ma szans, bo jak się sunia nie wyszaleje chciaż trochę na spacerze, to potem roznosi mieszkanie ;) Dzisiaj pierwszy raz jak wychodziłam do pracy zwierzaki od razu zostały same (wczoraj i przedwczoraj uprosiłam TZ, żeby wychodził trochę później niż ja, ale dzisiaj bladym świtem pojechał do Lublina na cały dzień :( ), i słyszałam, jak sunia piszczy i drapie w drzwi po moim wyjściu. Mam nadzieję, że to tylko chwilowe było i się uspokoiła szybko. W nocy dzisiaj była bardzo niespokojna, ganiała kota, warczała i szczekała na niego, on bidul zaczął się jej bać. Kotka nie daje sobie w kaszę dmuchać i jest bardziej charakterna - jak to kotka, ale kocurek jest dość pierdołowaty. Musiałam kilka razy wstawać, uspokajać ją i karcić słownie. Także noc była taka sobie. Poranny spacer na szczęście był o takiej porze, że spotkaliśmy tylko dwa psy i to na smyczy, więc nie miały szans podejścia blisko do suni. Ona się trochę boi innych psów - zwłaszcza większych od niej, boi się dużego skupiska ludzkiego, boi się ludzi o lasce czy kulach :( To tyle na razie, robota wzywa.
-
Michaś za TM. Dzięki wam chociaż na koniec miał dom i był szczęśliwy.
agat21 replied to magdaad's topic in Już w nowym domu
Ja też się zgadzam :) A może to początek wielkiej miłości ;) -
TEO za TM:( Owczarek BOS znalazł wreszcie swój dom i swoich ludzi:)
agat21 replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Teosiu, mocno trzymam kciuki za ciebie. Musi być gdzieś ten twój własny człowiek :) -
LALA ZOSTAJE NA STAŁE U NESIOWATEJ!!
agat21 replied to Alaskan malamutte's topic in Już w nowym domu
i jak jej się życie odmieniło :)) Dzięki paru dobrym osobom :) Dla takich historii warto tu wciąż być :) -
Na razie majtasów nie będę kupować, to chyba początek dopiero, nie jest jeszcze dramatycznie, na bieżąco sprzątam. Mam taką cichą nadzieję, że pierwsza cieczka (bo to chyba pierwsza) nie będzie długa i intensywna. Czy bardziej doświadczone w tym względzie dogomaniaczki mogą się wypowiedzieć? :)
-
No i dooopa na razie ze sterylki :( TZ po powrocie do domu zadzwonił do mnie, że na podłodze znalazł liczne ślady o lekko krwawym zabarwieniu. No to nam pannica prezent w postaci cieczki zafundowała. Już wczoraj wieczorem zaczęła się podejrzanie gorliwie wylizywać, ale nie skojarzyłam jeszcze tego.. Nigdy nie miałam suni z cieczką, moje wszystkie zwierzaki zawsze były od razu sterylizowane. Mam nadzieję, że przeżyję to jakoś, chociaż spacery w parku pełnym psiaków o praktycznie każdej porze dnia i wieczoru lekko mnie przerażają :(
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
agat21 replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Poranek pikny, ale powietrze dziś wyjątkowo podłe. :( Aż drapało w gardle. Mój piesio chyba wyczuwa to jeszcze bardziej, bo w takie dni niechętnie wychodzi na dwór. Gdyby nie tymczasowiczka, to pewnie w ogóle by odmówił wyjścia :) -
Terapia mogłaby pomóc :D
-
No - ja widzę pewien możliwy scenariusz ;))