-
Posts
30303 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
209
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by agat21
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
agat21 replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Grześku, oj żebyś ty jeszcze tej wiosny dom znalazł - to by było coś :)) -
Meldunek z wizyty u Zefirka :) Byłam dziś popołudniu, ale akurat Zefirek był z panem na spacerku, porozmawiałam więc sobie z panią. Zefirek już całkiem zadomowiony, grzeczny, posłuszny. Najbardziej kocha córkę państwa, panią lubi, z panem lubi spacerować, babcię na razie raczej ignoruje (ani nie karmi, ani nie wychodzi na spacer, więc poniekąd słusznie ;))) Ma mnóstwo zabawek, większość już rozszarpanych na strzępy. Śpi już nie tylko z córką w łóżku, ale zdarza się wskoczyć i do państwa na kołdrę. Na spacerach grzeczny, poznał inne psy osiedlowe, ale niespecjalnie się do nich garnie, widziałam filmik ze wspólnego "psiego trawnika" na osiedlu - Zefirek głównie obserwował z godnością z oddali ;) No i niedawno miało miejsce wiekopomne wydarzenie w życiu rodziny: Zefirek zaczął siusiać podnosząc łapkę! Zachwytom i ekscytacji nie było końca :) W trakcie rozmowy do domu powrócili pan z Zefirem. Do pokoju, w którym siedziałyśmy najpierw zajrzał zefirkowy łepek, zobaczywszy mnię od razu się schował z powrotem, za 2 sekundy zajrzał znowu i znowu się wycofał. Ale widocznie po chwili w łepulku Zefira powstała myśl, że przecież on w sumie to jest tu u siebie - i wparował cały do pokoju, podszedł do mnie żwawo, obwąchał mnie i nawet się dał pogłaskać. A potem już był przy mnie cały czas. To już nie ten sam pies, co w czasie wizyty poadopcyjnej. Postura jak się patrzy, ogon wachluje, oczka żywsze. Płakać mi się chciało z radości. Wygłaskałam go i wyprzytualałam od Was wszystkich. W tym tygodniu w środę Zefirek będzie miał odjajczenie, więc kciuki potrzebne :)
-
Straszne to wszystko :(( Rzygać się chce na ten świat i ludzką pazerność i sk...stwo. Dobrze, że coś ruszyło, poleciał grosz ode mnie.
-
Dzięki Kiyoshi, że już wątek założyłaś dla malutkiej i dzięki, że już tyle osób zajrzało do pechowej sunieczki. Rzeczywiście chyba jakieś fatum nad nią wisiało. Piszę w czasie przeszłym, bo od dziś kiedy zapadła decyzja o zabraniu Blusi ze schornu to fatum sobie poszło. Nie dopuszczam innej myśli, i wiem, że Wy tak samo :) Blusieńko, szykuj się powoli na zmianę życia :) A TU ROZLICZENIE Nesiowata - 20 zł - 18 II dwbem - 20 zł - 18 II Patrycja96 - 35 zł - 19 II Nulka 07 - 20 zł - 19 II Monika 76 - 300 zł - 19 II Zachary - 220 zł (w tym stała 20 zł) - 20 II Isiak - 33 zł - 20 II p. Irena z Katowic - 30 zł - 20 II p. Zbigniew z fb - 30 zł - 21 II Teresa118 - 30 zł - 25 II b-b - 20 zł - 25 II Koja - 40 zł - 25 II (za II i III) p. Katherina z Niemiec - 125 zł 26 II Olena84 - 10 zł - 26 II Alaskan Malamute - 20 zł - 4 III p. Bogdan A. - 150 zł 4 III Nadziejka z bazarku - 69,40 zł 4 III WPŁYWY razem 1172,40 zł WYDATKI: 280 zł transport Radysy - Leszno 19 II 33 zł transport Leszno - hotel 20 II 57 zł wizyta u weta 21 II 108 zł- przelew za hotelowanie za II - 1 III 96 zł - hotelowanie za 1 - 8 III 22,78 zł - leki 350 zł - transport do ds STAN na 9 III --> 225,62 zł Kwotę pozostałą po Blusi przekazuję na rzecz Toski: TOSKA
-
Trzymaj się kochana, dzielna i dobra Kobieto- Matko - Polko. Jak najbardziej trzeba pomyśleć i o sobie, bo nikt tego za nas nie zrobi.. Ciesz się niedzielą, odwiedzinami dzieci, ładną i ciepłą wiosenną pogodą. Pani, jeśli jej zależy, przyjedzie poznać Pikusia kiedy indziej. I naprawdę nie musisz jej częstować ciastem ;)