Jump to content
Dogomania

agat21

Members
  • Posts

    30643
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    224

Everything posted by agat21

  1. Tyśku, ile Figusia może mieć lat? Coś wiadomo na ten temat?
  2. Zapłaciłam za hotelowanie Szanty w marcu. Szafirko, jak się Szanta sprawuje? Poznała już bractwo hotelowe? Prosimy o garść szczegółów coby z ogłoszeniami ruszyć :)
  3. Wysłałam przelew Kasi za marcowe hotelowanie Toski.
  4. Bidulinka, czekam na nią. Oby wytrzymała w tym kojcu po sterylce zdrowo :(
  5. Wesoło na wątku Grzesia jak w kabarecie ;) A czy on wie, że robi za frontmana w takim przedsięwzięciu? ;)
  6. Tak, była zmęczona došć. Ale bardzo spokojna i łagodna. To naprawdę kochana sunia. Spędziłam z nią ok. 2 godzin i już mi serce skradła..
  7. Dzięki wielkie Kasiu, dołączam się do podziękowań :) <3 <3 <3 Przelew wyślę jutro rano.
  8. Małgoniu, tulę mocno Ciebie i Tomka. Trzymajcie się w tej trudnej chwili.
  9. Jestem po rozmowie wieczornej. Tosia zjadła trochę suchej karmy, wypiła znowu miskę wody, a potem porwała ze stołu kanapkę pana :D Był spacerek, Toska była bardzo grzeczna, pilnowała się blisko pana. W ogóle chodzi za nim krok w krok. A jak dzwoniłam, to Tosia już spała na łóżku pana zmęczona długim dniem pełnym wrażeń. Pan z radošcią poonformował mnie, że ogonek dwa razy (!) delikatnie już zamerdał. :D Cieszy mnie i ta jego radość z Tosi.
  10. Kasiu, poproszę o rozliczenie za hotelowanie Toski za marzec
  11. Za transport zapłaciłam 300 zł, znajoma pana Leszka zwróciła mi 200 zł.
  12. Tosia już we własnym domu :) Przywiózł ją mąż Anecik pod moją pracę. Przyjechała przerażona, nie chciała wyjść, więc wyniosłam ją z samochodu, wsadziłam do swojego i zawiozłam do pana Leszka. W czasie drogi (prawie godzinnej) leżała grzecznie z tyłu na siedzeniu i ciekawie się rozglądała. Poczuła się na tyle dobrze i bezpiecznie, że znowu nie chciała wysiáść i trzeba było bidulkę wyniešć. Czekała tam też już znajoma pana Leszka. Pan Leszek wyszedł z domu na podwórko przywitać Toskę. Od razu zaczął ją głaskać i przytulać, a potem na rękach zaniósł do domu. I Toska się nie bała go specjalnie. W każdym razie nie bardziej niż nas. W domu wypiła całą miskę wody i dość spokojnie zwiedzała pokój. A jak już wróciłam do pracy, miałam telefon po jakiejś godzinie, że Toska już spała na łóżku, a teraz szykowany jest obiad. :) Wieczorem jeszcze zadzwonię i dopytam się jak udał się pierwszy spacer. Mam nadziejé, że wszystko się ułoży szybko, bo chyba całkiem oboje sobie przypadli do gustu ;)
  13. Bardzo dobry pomysł :) Tylko nie wiem czy już wystarczająco dużo wiemy o Szantusi. Jeszcze nie miała do czynienia z innymi piesami w hotelu. Zaczekajmy jeszcze parę dni na nowe wieści o suni, bo zdjęcia śliczne już są :)
  14. Tysiu, coś się udało z transportem Figusi? Rozmawiałam z hotelikiem Zefirka, przyjmą dziewczynę. Jest mały kłopot z czasem wielkanocnym, bo oni wtedy wyjeżdżają, ale jakoś byśmy to ogarnęli.
×
×
  • Create New...