-
Posts
30300 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
209
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by agat21
-
WEGA w DS w Bielsku Białej. Marchewka w DS w Skoczowie.
agat21 replied to Sara2011's topic in Już w nowym domu
Cwana bestia! :) -
Halo, halo, jest ktoś u Zefirka? ;) Pani wczoraj miała jakieś urwanie głowy, nie było zdjęć ani filmików, ale była fajna historyjka. Rano nie zadzwonił budzik pani, ale 5 minut później zadziałał inny: Zefirek, który wskoczył na łóżko i położył się na pani. :D Dostałam fakturę na koniec stycznia, spróbuję schować dane osobowe i wkleję.
-
Oby Gapcia (sorry - Zelda) przekonała Zbycha do siebie i oby nie miał jej za złe zasikanego posłania i zaboru zabawek :) I wielkie kciuki za wizytę u Kremówki! Skąd się bierze przepuklina u psa? Cud, że najbiedniejszy szczeniaczek się napatoczył i udało się go zabrać. Marny byłby jego los ;( Sunia też bidulnie wygląda.
-
Nie mogę teraz sama zasponsorować karmy dla Miłki, ale wpłaciłabym stówkę na konto Zea, żeby dołożyć Miłce do karmy. Ktoś się dorzuci jeszcze? Może dobrze by było jeszcze ją potrzymać na tej hypoalergicznej owadziej, bo w sumie to ile ona ją jadła? Zaraz sprawdzę w poprzednich postach kiedy karma przyjechała.
-
Zefirek coraz grzeczniejszy na spacerach, wraca na zawołanie, ale musi iść z panią. To chyba jest pies, który potrzebuje jednego przewodnika, przy którym dobrze i bezpiecznie się czuje, reszta świata mogłaby nie istnieć. No, może poza kilkoma jeszcze osobami, które po dłuższym zapoznaniu też mogą podrapać , pogłaskać, pomiziać. Ale duszą towarzystwa to on nigdy pewnie nie będzie. Chyba za dużo wycierpiał. Ma coraz lepszy apetyt, ale zjada całą miskę, jak czuje się bezpieczny z dala od innych psów. Dlatego ma teraz swoje miseczki na górze w sypialni państwa, gdzie jest również jego kocyk do spania. Tam pozostałe psy nie wchodzą. Zostawiony sam w domu choćby na chwilę piszczy i drapie w drzwi. Także pewnie nauka zostawania samemu w domu, a nie w kojcu, nie będzie taka "hop siup". :(
-
Dzisiaj udało mi się między szpitalem ojca, kotem siostry a pracą pojechać do Skierniewic i wreszcie dostarczyć dla Zefirka karmę podarowaną przez Madie. W samą porę, bo właśnie dojadał już resztki zakupionej poprzednio. Przy okazji muszę "naskarżyć" na chlopaka, że po prostu bezczelnie mnie obszczekał! On juz tak pilnuje nowego domu i pani, że każdy stanowi wielkie zagrożenie. Poza tym wyraźnie się mnie bał. Widocznie on tak reaguje na każdą nowopoznaną osobę. Przy głaskaniu odwraca głowę, boi się spojrzeć w oczy. W sumie bida tak :( Żal mi go. Musiał sporo złego jednak zaznać. I był trzeci telefon dziś, ale pan jakis taki mało zdecydowany, a jak jeszcze wyjechał, że ma troje dzieci, w tym jedno półtoraroczne, które - jak to dziecko - może pociągnąć za ucho czy ogon, bo to tylko dziecko, to jakoś mało zachęcająco poprowadziłam z nim rozmowę. :D W rezultacie - pan się zastanowi i porozmawia z żoną. Może za ostra selekcja, ale nie chciałabym, żeby Zefirek stał się zabawką dla dzieci.
-
Jak dobrze, że znalazł się transport. Ja już kombinowałam jak to zrobić, żeby choć do Lublina podjechać, żeby można było jakoś je zabrać, ale dziś uziemił mnie tata, który trafił do szpitala. Wygląda na to, że chyba nic poważnego, ale co najmniej do weekendu będzie w szpitalu i muszę być w Warszawie i dodatkową opieką otoczyć kota siostry, która wyjechała na ferie, i kota zostawiła ojcu właśnie pod opieką. Zdjęcia prześliczne, mimo, że suńki zabiedzone, ale i tak oddają ich urok i pozwalają wyobrazić sobie w jakie cuda się zamienią przy dobrej opiece.
-
Był drugi telefon o Zefirka. Pan z Warszawy, mieszka z żoną i teściową, sądząc po głosie taki już trochę dojrzalszy pan :) Zefirek mu się spodobał, bo spokojny i zrównoważony, a on ma 2 koty w domu i szuka psiaka, który by mu kotów nie zjadł. Na razie się umówiliśmy, że podjedziemy razem do hotelu w przyszły weekend, jak będę jechać z kolejnymi puszkami dla Zefirka. Jesli do tej pory oczywiście nikt inny Zefirka nie weźmie. To pierwsze młodsze małżeństwo będzie próbować podjechać w tygodniu do hotelu, jesli się nie uda, to też w następny weekend się zapowiedzieli.
-
A teraz nowa niespodzianka! Zefirek zaczyna się bawić i znosić sobie "skarby na swój kocyk! Dzisiaj pierwszy raz podprowadził dzieciom zabawki! Niektóre trzeba było ratować, ale na niektóre dostał embargo ;)) Zamordował już szczurka, kura jeszcze cała. Dodatkowo przyniósł sobie pani skarpetkę :) A na początku pobytu nie wiedział, co to są zabawki :)