Jump to content
Dogomania

agat21

Members
  • Posts

    30302
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    209

Everything posted by agat21

  1. Są postępy :)) Twoja ciężka praca z psinkiem przynosi efekty :)
  2. Tak będę kombinować ;) Chciałabym oczywiście, żeby adopcja była jak najszybciej, bo widzę jak on się przywiązuje coraz bardziej do pani :(
  3. Tak, rozumiem Was, ale na takie warunki w hotelu się zgodziłam, on i tak ma bardzo dobrze, bo przez prawie cały dzień jest w domu, dopiero, jak wracają dzieci, których się jednak wciąż trochę boi, wraca do kojca. Kojec zresztą jest cały czas otwarty, Zefirek może sobie z niego wychodzić kiedy chce do ogrodu, czy do drugiego psiaka, który też z racji na bardzo grube futro przebywa głównie na zewnątrz. Raz Zefirka znalazła pani leżącego na tarasowym stole :D DziDziś w nocy jednak był znowu na zewnątrz, ale spał spokojnie w budce. Piękne zdjécia z dzisiejszego spaceru po łąkach zaraz wyślę di Kiyoshi z prośbą o wstawienie. Pani już ogłosiła Zefirka na stronie swojego hoteliku, a teraz ustalamy datę wizyty u weta wreszcie na porządny przegląd. I chyba Zefirek zostanie tam na dłużej, nie muszę go zabierać z końcem stycznia :))
  4. Ale piękny staż :) Dzięki Wam i Wam podobnym (również tu wypowiadającym się na wątku ;) trwa moja wiara w sens instytuacji małżeńskiej :)
  5. Dzisiaj w nocy Zefirek płakał zostawiony w kojcu, sąsiad powiedział pani, że słyszał jak psiak wył w nocy. Zatem zapadła decyzja, że dziś na noc Zefirek zostanie w domu. On w ciągu dnia, jak dzieci są już w domu, nawet lubi posiedzieć w kojcu, ma tam spokój, ale w takiej sytuacji wezmą go dzis na noc. Zobaczymy jak to będzie. Troszkę zaczynam się martwić, czy on nie ma lęku separacyjnego, prosiłam panią, żeby zostawiła go samego na trochę w domu i posłuchała jak się będzie zachowywał. Jest też śliczny czuły filmik z dzisiaj rana, jak Zefirek sie tuli do pani, wieczorkiem Kiyoshi wstawi :) I jeszcze jedna dobra wiadomość: Zefirek nie żebrze przy stole, jak ludzie jedzą. :)
  6. Tolu, daj znać proszę jak będą wieści z lecznicy, co w razie czego mówić ludziom. Czy suczynki zdrowe czy chore, czy wymagają jakiejś specjalnej opieki czy po prostu spokojnego kąta w domu? Moi znajomi wszyscy pracują, jak mi się kogos jakimś cudem uda namówić, to nie mogę wpakować go w sytuację nieprzewidzianą :(
  7. Jutro wyślę Aldrumko, śliczne dzięki za bazarek i organizację wszystkiego :)
  8. Bardzo dziękuję za propozycję, myślę, że w okolicach weekendu ruszymy z ogłoszeniami. Havanka napisała już ładny tekst :)
  9. O matko :( Judyta ze szczeniakami nie pomoże? Czy nie chcecie jej prosić o pomoc? Pomyślę intensywnie nad dt choćby dla jednej suni. One są malutkie, prawda?
  10. Jeszcze jedno przyszło mi do głowy: nie wkleiłam rachunku ze sklepu i faktury z zooplusa, postaram się nadrobić to dzisiaj, wieczorkiem zrobię zdjęcie paragonu i poproszę o wklejenie tutaj.
  11. Wiem :( A z pozytywnych wieści mam wielkie podziękowanie dla Havanki za wpłatę 25 zł dla Zefirka :* :* :*
  12. Też mam takie podejrzenia :( A jak juz urósł i przestał być śliczną puchatą kuleczką, to można było go już wywalić ;(
  13. Tak, też juz napisałam pani od Zefirka, że te zdjęcia wyszły fajnie, bo narzekała, że bardzo trudno mu zrobić przyzwoite zdjęcie, bo jest ciągle przyklejony do nogi ;)) Od rana Zefirek - jak widać na zdjęciach - znowu urzęduje w domu. Teraz nie ma dzieci, więc czuje się pewniejszy. Przy dzieciach, które są dość głośne, jak to dzieci, czuje się jednak mniej swobodnie. Rano na ich pierwszy widok trochę się nawet posiusiał. Natomiast przy pani jest bardzo spokojny, nawet dziś pierwszy raz wywalił się brzuchem do góry :))
  14. O rany, odgryziony ogon? :(( Boze, jak dobrze, że on stamtąd pojechał, że go wydali. Oby to nie wyglądało źle. Trzymaj się bidulku..
  15. Poprosiłam o jakieś ładne zdjęcia domowe Zefirka, coby zacząć go ogłaszać :)
  16. Dzisiaj wpłynęło 50 zł od Madie - bardzo pięknie dziękuję :* :* :*
  17. Tak, jak obiecywałam - nowe wieści od Zefirka :) Psinek dziś po raz pierwszy wszedł do domu, na początku się bał, ale wszedł. Trochę pozwiedzał i ogon poszedł w ruch. Kąpiel oczywiście nie była dla niego wymarzonym przeżyciem, próbował dać nogę, ale nie był agresywny. Spotkał się kotem w domu, zupełnie go zignorował, interesuje go tylko człowiek. Cały czas przyklejony do pani :) Była też i nauka siadania :) A na koniec spotkanie z córcią, już się nie bał, nawet lekko zaczepiał ;) Kiyoshi, ślę filmiki :) Z góry bardzo Ci dziękuję :*
×
×
  • Create New...