Jump to content
Dogomania

agat21

Members
  • Posts

    30289
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    209

Everything posted by agat21

  1. Wspaniale, ze pojechał :) A widok samochodu zapakowanego po dach psiakami ze schronu to jeden z najpiękniejszych widoków :D
  2. Dobrze, że opuścił już schron. Po tylu latach biedak zazna nornalności i opieki.
  3. Ewo, przytulam mocno. Ona już wolna od bólu i cierpienia, teraz cierpicie Wy.. Bardzo współczuję, bardzo. Trzymajcie się.
  4. Tak powiedziała, że w razie czego trudno będzie jej nosić go po schodach. Ale myślę, że może w ogóle inaczej trochę go sobie wyobrażała, i może taką miłość od pierwszego wejrzenia sobie wyobrażała. Dość długo rozmawiałyśmy. W sumie mam wrażenie bardzo uporządkowanej osoby, której trudno przychodzą zmiany w życiu. Ale nie ma nic złego jeśli człowiek musi się porządnie zastanowić. To świadczy o odpowiedzialności. Lepiej tak, niż wziąć psa, a potem oddać.
  5. Przepraszam, że tyle kazałam Wam czekać. Pani Justyna przyjechała z koleżanką, spędziły z Pongusiem ze 3 godziny, spacerowały po ogrodzie. I pojechały. Rozmawiałam z Anecik, rozmawiałam z p. Justyną. Anecik powiedziała, że pani Justyna przeraziła się, że Pongo jest tak duży. Ale poza tym Ponguś oczywiście zaprezentował się bardzo dobrze, był miły i grzeczny, pospacerował chętnie. Pani Justyna powiedziała, że trochę się przestraszyła, jak zobaczyła Pongusia. Myślała, że od razu będzie wiedziała, że to ten, a tymczasem ogarnął ją niepokój. Musi to sobie wszystko przemyśleć. Nie chce w razie czego skrzywdzić Pongusia i żałować, że go adoptowała. Porozmawiałam z nią spokojnie. Myślę, że jest taką bardzo poukładaną osobą, która musi wszystko zaplanować ze szczegółami. Chce psa, ale jeszcze się boi. Myślę, że jak na spokojnie przemyśli sobie wszystko, to decyzja może być pozytywna. Ale nie musi. No nic, czekam.
  6. Rany, Mika szukaj pomocy dla siebie. Dzwoń po pomoc lekarską. To może być jakieś cholerstwo, niekoniecznie covid, ale coś też poważnego.
  7. Wspaniale, że sunia już się zmienia :) Wiedziałam, że do dobrego szybko się będzie przyzwyczajać. Rozczuliło mnie, jak Murka napisała, że rano już stała i czekała na spacer :)) Z tym białym pod łapami to rzeczywiście pies polarny :) Oby szybko też stała się psem kwietniowym, czyli z jakimiś kwiatulkami pod łapkami. W końcu nazwa miesiąca do czegoś zobowiązuje! A ona pewnie się dość ostatniej zimy już namarzła na śniegu..
  8. Zawsze starszy pies, który był przywieziony ledwo żywy do schronu to wielka zagadka :( Na pewno trzeba będzie też spojrzeć na jego oczy. A przy okazji przepięknie Ci dziękuję za duży bonus do deklaracji kwietniowej dla Makarego :)
  9. A Pongo otrzymał deklarację od Krystyny :) Dziękuję bardzo :) Zaś pani Justyna już mu kupuje obróżkę i smycz, boć to jutro zapoznanie :) Dopytywała też jakie smaczki mu wziąć na powitanie, żeby ją polubił. Powiedziałam jej, że to taki przytulas, że i bez smaczków ją polubi, ale jak wyjątkowo chce się wkupić w jego łaski to coś drobnego i naturalnego najlepiej :) I w niewielkiej ilości, bo on potrafi sporo pochłonąć ;) Chce przyjechać z koleżanką, bo niewykluczone, że Pongo jutro już do niej pojedzie i koleżanka zajęłaby się nim w podróży. Wizyty pa nie będzie w tej chwili, bo czas niedobry, ale zapowiedziałam jej, że czasem włóczę się Śląsku i Zagłębiu i wtedy przyjadę zobaczyć na pewno jak się psisko z nią dogaduje. Co do mieszkania zapewniała mnie, że właścicielka zdania nie zmieni, sama ma psa i nawet już dopytywała kiedy wreszcie Pongo przyjeżdża. No to nerwowy kolejny dzień jutro.. Oby dobry był :) Dla Pongo.
  10. Bardzo boję się jego diagnozy. Dexterka też już na sam początek poda mu leki odrobaczające, Runo też dostanie, bo jest świadoma z czym mogą zamojszczaki przyjechać :/ I przez parę dni chłopaki będą bawić we własnym gronie i nie zapoznają się z kumplami i koleżankami ;) Ale za to potem pewnie będzie szaleństwo :) Bardzo jestem ciekawa jak Makuś się odnajdzie w hotelu. Może jakiś inny pies będzie dla niego dobrym przewodnikiem? :)
  11. Dobrego dnia Ewo! Niech los daje Wam dobre wspólne chwile. Ja też kradłam je jak najdłużej z moją sunią chorą na raka kości.
  12. Umaszczenie iście magiczne i piekielne. Takie psy to esencja psowatości :)
  13. Całe szczęście, że jest zdrowa. I że apetyt ok. A rany na psychice też się zaleczą. Szybko zobaczy, że nic złego jej nie grozi. To prowadzenie na smyczy to pewnie nawet nie tyle z hyclem się kojarzy, bo to wieki temu, ale z "obsługą" schronu..
  14. Dzisiaj mija równo rok od adopcji Treka vel Lako. Jego pan mi o tym przypomniał :) Przysłał zdjęcie i oświadczył, że to była jego najlepsza decyzja w zeszłym roku podjęta :) Psisko zżyte z nim już bardzo :)
×
×
  • Create New...